- usługi
- Migracja poczty do Microsoft 365 Olsztyn
Co obejmuje migracja poczty do Microsoft 365 Olsztyn?
Przeniesienie obejmuje inwentaryzację skrzynek, spis miejsc poza firmą, w których figuruje Wasz adres, kopię historii przy działającej poczcie, wpisy SPF, DKIM i DMARC, przełączenie kierowania oraz sprawdzenie kompletności. Konfigurację samego Exchange Online, czyli adresy działowe, reguły i archiwum, ustawiamy przy tej samej okazji.
- 01
Spis skrzynek i adresów
Skrzynki osobowe, adresy działowe, aliasy oraz reguły przekazywania działające od lat bez wiedzy kierownictwa.
- 02
Miejsca poza firmą
Panele portali rezerwacyjnych, formularz na stronie, wizytówka Google i konta u dostawców, w których wpisany jest Wasz adres.
- 03
Kopia historii w tle
Przeniesienie korespondencji i kalendarzy przy działającej starej poczcie, bez wpływu na pracę recepcji.
- 04
Uwierzytelnienie domeny
Wpisy SPF, DKIM i DMARC ustawione przed zmianą kierowania, żeby potwierdzenia rezerwacji od razu były podpisane.
- 05
Przełączenie i dogranie
Zmiana wpisów MX w oknie o najmniejszym ruchu i synchronizacja różnicowa obejmująca ostatnie godziny.
- 06
Sprawdzenie po przesiadce
Testy wysyłki do dużych dostawców i kontrola adresów, na które spływają zapytania o terminy.
Ile kosztuje migracja poczty do Microsoft 365 Olsztyn w mieście Olsztyn?
Przeniesienie do dwudziestu skrzynek razem z historią i kalendarzami kosztuje od 2 900 zł netto jednorazowo, czyli około półtora dnia pracy. Sama konfiguracja Exchange Online, bez przenoszenia danych, to od 1 900 zł netto. Kwota rośnie z liczbą skrzynek i objętością archiwum, a licencje Microsoft 365 kupujecie u producenta osobno.
Tyle kosztuje: do 20 skrzynek, razem ze spisem paneli, w których wpisany jest Wasz adres.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
W którym tygodniu roku cisza na skrzynce kosztuje najmniej?
W obiekcie turystycznym nie ma tygodnia bez poczty. Latem przychodzą zapytania o wolne pokoje i wiadomości od gości, którzy właśnie wyjeżdżają, a zimą spływają rezerwacje na lipiec, faktury od dostawców i korespondencja z ubezpieczycielem. Kalendarz, w którym da się bezkarnie przestać odbierać maile przez godzinę, po prostu nie istnieje.
Dlatego nie szukamy pustego okna, tylko najtańszego. Zaglądamy do zapisów z systemu rezerwacyjnego i sprawdzamy, kiedy w Waszym konkretnym obiekcie przychodzi najmniej zapytań w przeliczeniu na dobę. W ośrodkach nad jeziorami wypada to zwykle późną jesienią, w zakładach przetwórczych spod Olsztyna między kampaniami, a w firmach obsługujących ruch turystyczny od strony biurowej wszędzie tam, gdzie akurat nie kończy się rok rozliczeniowy.
Przełączenie samo w sobie trwa krótko. Kosztowna jest nie długość przerwy, tylko to, na którą godzinę przypada, i o tę jedną decyzję pytamy najdłużej.
W ilu miejscach poza firmą wpisany jest Wasz adres?
W kilkunastu i to jest część migracji, o której nikt nie pamięta, dopóki coś nie ucichnie. Adres firmowej skrzynki nie żyje wyłącznie w programie pocztowym pracownika. Siedzi w kontach założonych u obcych podmiotów, do których hasła ma recepcja, właściciel albo dawno nieobecny kierownik.
| Gdzie wpisany jest adres | Kto ma tam dostęp | Co się dzieje, gdy nikt tego nie zmieni |
|---|---|---|
| Panel portalu rezerwacyjnego | recepcja albo właściciel | powiadomienia o rezerwacjach idą w pustkę |
| Formularz zapytania na stronie | firma, która robiła stronę | zapytania o terminy nie docierają do nikogo |
| Wizytówka Google obiektu | osoba, która ją kiedyś zakładała | odpowiedzi na opinie i wiadomości od gości giną |
| System rezerwacyjny, adres nadawcy | dostawca oprogramowania | potwierdzenia dla gości przestają wychodzić |
| Terminal płatniczy i bank | księgowość | zestawienia transakcji przestają przychodzić |
| Konto u operatora łącza | kierownik obiektu | zawiadomienie o pracach serwisowych nie dociera |
| Biura podróży i pośrednicy | dział sprzedaży | zamówienia grupowe trafiają w niebyt |
Tego spisu nie da się zrobić z konsoli. Powstaje przy jednym stole albo na połączeniu zdalnym, razem z osobą, która zna hasła, i jest pierwszą rzeczą, jaką robimy po przyjęciu zlecenia. Zmiany w tych panelach wprowadza Wasz człowiek, bo to są Wasze umowy handlowe, my dajemy termin i pilnujemy, żeby lista została zamknięta przed dniem przełączenia.
Co roku któryś obiekt odkrywa przy tej okazji adres, o którym nie wiedział. Najczęściej jest to skrzynka techniczna założona przez firmę obsługującą stronę albo alias z czasów, gdy obiekt nazywał się inaczej.
Co przenosimy ze skrzynki, na której leży pięć sezonów korespondencji?
Wszystko, co jeszcze istnieje, i tu bywa pierwsze rozczarowanie. Poczta kupiona razem z hostingiem strony ma zwykle limit pojemności, a po jego przekroczeniu serwer albo odbija nowe wiadomości, albo po cichu kasuje najstarsze. Zanim zaczniemy kopiować, sprawdzamy więc, ile z deklarowanej historii naprawdę da się odzyskać, i mówimy to przed wystawieniem oferty, a nie po.
Sama kopia idzie w tle, przy działającej starej poczcie, więc recepcja pracuje przez cały ten czas normalnie. Razem z wiadomościami przenosimy kalendarze, w których w obiektach turystycznych leży zwykle więcej treści operacyjnej niż w samej skrzynce: terminy przeglądów, umówione grupy, urlopy obsady.
Osobno traktujemy adresy działowe. Zapytania o terminy przychodzące na wspólny adres muszą po przesiadce widzieć wszyscy, którzy widzieli je wcześniej, i najlepiej sprawdzić to przed przełączeniem, nie po. W Exchange Online zakładamy je jako skrzynki współdzielone, więc znikają hasła krążące między zmianami, a wątek zostaje przy sprawie, a nie przy człowieku.
Kogo naprawdę potrzeba w obiekcie rano po przełączeniu?
Nie inżyniera przy każdym biurku, tylko osobę z recepcji, która pierwsza otworzy skrzynkę. To rozróżnienie ma znaczenie, bo pierwszy ranek po przesiadce rozgrywa się w dwóch miejscach naraz i tylko jedno z nich jest w obiekcie.
Praca dzieli się dość ostro. Wszystko, co dotyczy skrzynek, domeny i kierowania poczty, robimy z konsoli i nie zyskalibyśmy niczego, siedząc w Waszym biurze. Rąk wymaga jedno: pierwsze zalogowanie ludzi w programie pocztowym na ich własnych komputerach. Przy dwudziestu osobach jest to kilkanaście krótkich rozmów, które prowadzimy zdalnie, jedna po drugiej, od 8:00.
Dlatego dzień przed przełączeniem przygotowujemy jedną wskazaną osobę w obiekcie. Nie po to, żeby cokolwiek konfigurowała, tylko żeby wiedziała, co ma się wydarzyć, potrafiła powiedzieć koleżance, że tak ma być, i zebrała sprawy, które wymagają naszej reakcji.
Bywa jednak, że rozmowa przez telefon jest gorszym pomysłem: obsada siedzi w kilku budynkach, ludzie wchodzą na nowe skrzynki w tym samym momencie, a część z nich pierwszy raz widzi firmowy program pocztowy. Wtedy inżynier z olsztyńskiego biura jest przy pierwszym logowaniu na miejscu i przechodzi po stanowiskach, zamiast prowadzić kilkanaście osobnych połączeń. Ustalamy to przy podpisaniu zlecenia, razem z godziną przełączenia.
Czego przy tym przeniesieniu nie robimy?
Nie logujemy się do Waszych kont u obcych podmiotów. Nawet mając hasło, zostawiamy tę czynność osobie z firmy, ponieważ zmiana danych kontaktowych w umowie z pośrednikiem albo z bankiem jest decyzją handlową, a nie techniczną.
Nie przenosimy reguł zapisanych na komputerze konkretnego pracownika. Reguły działające po stronie serwera przechodzą razem ze skrzynką, natomiast sortowanie ustawione lokalnie w programie pocztowym trzeba odtworzyć i mówimy o tym przed przesiadką, żeby nikt nie odkrył tego w poniedziałek rano.
Nie zostawiamy też środowiska bez własnej kopii. Po zakończeniu prac proponujemy kopię poczty niezależną od Microsoftu, wycenianą osobno. Bieżące prowadzenie środowiska opisuje Microsoft 365 dla firm w Olsztynie, zbudowanie dzierżawy od zera wdrożenie Microsoft 365, a zarządzanie sprzętem rozstawionym po obiekcie wdrożenie Intune. Spis skrzynek zbierzemy po kontakcie, a koszt późniejszej opieki policzy kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Martwego tygodnia nie ma i nie udajemy, że jest. Jest tydzień, w którym cisza kosztuje najmniej, i szukamy go razem z Wami w zapisach z systemu rezerwacyjnego, zwykle późną jesienią. Samo przełączenie planujemy na wieczór, a dogranie różnicowe kończymy przed otwarciem recepcji.
Osoba z Waszej firmy, która ma do nich hasła, a my dajemy jej gotową listę i termin. Dostępu do kont u obcych podmiotów nie mamy i nie prosimy o niego, bo to Wasze umowy handlowe. Pilnujemy natomiast, żeby żadna pozycja z listy nie została na starym adresie po dniu przełączenia.
Nie, o ile w ogóle jeszcze istnieje. Historię kopiujemy w tle na działającej poczcie, a po przełączeniu dobieramy wiadomości z ostatnich godzin. Częstszy problem jest inny: rezerwacje sprzed trzech lat leżą na hostingu, który kasuje najstarsze wiadomości przy przepełnieniu skrzynki.
Z hostingu kupionego razem ze stroną internetową, czasem sprzed kilkunastu lat, oraz z prywatnych skrzynek właściciela i kierownika obiektu. Zdarza się też własny serwer stojący w biurze, który latem grzeje się w tym samym pomieszczeniu co szafa z siecią.
Nie, jeśli wpisy SPF, DKIM i DMARC są poprawne przed zmianą kierowania, a nie po pierwszej skardze gościa. Sprawdzamy to testami do kilku dużych dostawców poczty. Osobno ustawiamy uwierzytelnianie dla systemu rezerwacyjnego, który wysyła potwierdzenia w imieniu Waszej domeny.
Inżynier prowadzący migrację, dostępny od 8:00, oraz wskazana osoba w obiekcie, którą przygotowujemy dzień wcześniej. Przy przełączeniu poza obłożeniem zwykle wystarcza połączenie zdalne. Gdy wolicie, żeby ktoś od nas był przy ludziach w trakcie pierwszego logowania, umawiamy obecność inżyniera z olsztyńskiego biura i zapisujemy to w zleceniu.
Przekształcamy ją w skrzynkę współdzieloną, która do pewnej pojemności nie wymaga licencji, i nadajemy dostęp osobie prowadzącej dziś tę część obiektu. Dzięki temu zapytanie wysłane na adres znany kontrahentowi od lat trafia do kogoś, kto na nie odpowie, zamiast leżeć na koncie bez właściciela.
Obsługa IT w mieście Olsztyn
Do klientów w mieście Olsztyn dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 19 adresów
Umów przegląd IT w mieście Olsztyn
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Olsztyn
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
NIS 2 dla firm Olsztyn
Przepis nie zna pojęcia sezonu i wymaga wczesnego ostrzeżenia w dobę także wtedy, gdy zdarzenie wypada w niedzielę w sierpniu albo w styczniu, gdy w biurze pracują trzy osoby. Ustalamy, czy podlegacie, pokazujemy braki i budujemy ścieżkę zgłoszenia z obsadą na cały rok. Od 5 900 zł netto.
Zobacz usługęAdministracja serwerami Olsztyn
Obiekt nad warmińskim jeziorem ma rytm, w którym serwer wolno przestawiać przez osiem miesięcy w roku, a przez cztery trzeba go zostawić w spokoju. Układamy prace pod ten kalendarz, a nie pod własną wygodę. Maszyna pod nadzorem kosztuje 250 zł netto miesięcznie, alerty powstają przez całą dobę.
Zobacz usługęAutomatyzacja procesów w firmie Olsztyn
Proces w obiekcie turystycznym da się zobaczyć tylko w sobotę, gdy jedni goście wyjeżdżają, a drudzy czekają na klucze. Jesteśmy wtedy na miejscu, siadamy przy osobie, która dziś prowadzi recepcję, i dopiero potem budujemy przepływ. Pierwszy proces zaczyna się od 3 900 zł netto.
Zobacz usługę