- usługi
- Migracja do chmury Gorzów Wielkopolski
Co obejmuje migracja do chmury Gorzów Wielkopolski?
Migracja składa się z tygodni pracy zdalnej i dwóch dni, w których ktoś musi być u Was fizycznie. Poniżej sześć etapów, przez które prowadzimy taki projekt w gorzowskich firmach: ustalenie zakresu, konta, poczta, pliki, weekend przełączenia i pierwszy dzień pracy w nowym środowisku.
- 01
Ustalenie zakresu na miejscu
Przechodzimy przez biuro i serwerownię, spisujemy, co idzie wyżej, a co zostaje.
- 02
Konta i logowanie
Entra ID, synchronizacja z domeną i drugi składnik logowania od pierwszego dnia.
- 03
Poczta z całą historią
Skrzynki, kalendarze i kontakty, wpisy DNS oraz podpisy, żeby poczta nie wpadała do spamu.
- 04
Pliki działami
Zasoby z serwera trafiają do SharePoint i OneDrive z zachowaniem uprawnień.
- 05
Weekend przełączenia
Sobota i niedziela u Was, żeby w poniedziałek nikt nie musiał czekać na rozwiązanie.
- 06
Pierwszy dzień i odbiór
Godzina szkolenia w Waszej sali, obchód stanowisk, dokumentacja i wyłączenie starego serwera.
Ile kosztuje migracja do chmury Gorzów Wielkopolski w mieście Gorzów Wielkopolski?
Migracja biura do dwudziestu osób, obejmująca konta, pocztę i pliki, zaczyna się w Gorzowie od 4 900 zł netto jednorazowo i tyle samo kosztuje w każdym innym mieście. W tej kwocie jest praca inżynierów razem z weekendem przełączenia i poniedziałkiem na miejscu. Licencje kupujecie na siebie, serwery wyceniamy po spisie.
Tyle kosztuje: biuro do 20 osób w Gorzowie, poczta i pliki, bez licencji.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego akurat migracja wymaga kogoś z miasta
Większość pracy przy przenoszeniu firmy do chmury da się wykonać zdalnie i tak ją wykonujemy. Kopiowanie skrzynek, przygotowanie kont, wpisy DNS, uprawnienia do folderów: nic z tego nie wymaga obecności w Waszym biurze.
Wymagają jej dwa momenty i to one decydują o tym, czy firma zapamięta migrację jako spokojny weekend, czy jako tydzień chaosu. Pierwszy to samo przełączenie, kiedy trzeba mieć dostęp do szafy, do sprzętu i do ludzi z firmy, którzy znają swoje systemy. Drugi to pierwszy poniedziałek, kiedy dwadzieścia osób siada do komputerów i każda z nich ma inne drobne pytanie.
Zdalnie ten poniedziałek wygląda tak: pracownik czeka na odpowiedź, w międzyczasie pyta koleżankę, koleżanka radzi obejść problem po swojemu i to obejście zostaje w firmie na dwa lata. Na miejscu wygląda tak, że ktoś podchodzi i ustawia to w minutę.
Kiedy przełączamy pocztę, zależnie od tego, czym się zajmujecie
Termin ma tu większe znaczenie niż technologia. Poniżej okna, które proponujemy firmom z Gorzowa i okolic, ułożone według tego, kiedy w danej branży postój boli najmniej.
| Rodzaj firmy | Termin, którego unikamy | Okno, które proponujemy |
|---|---|---|
| Biuro rachunkowe | druga połowa miesiąca, deklaracje | weekend na początku miesiąca |
| Hurtownia | tydzień inwentaryzacji i wysyłki przed świętami | weekend po zamknięciu miesiąca |
| Zakład produkcyjny | koniec kwartału i postoje remontowe | weekend między zmianami |
| Przychodnia | poranki i poniedziałki rejestracji | piątek wieczorem, niedziela na testy |
| Biuro projektowe | termin oddania dokumentacji | dowolny weekend poza terminem |
Ustalenie tego zajmuje jedną rozmowę, a oszczędza najczęstszy powód nieudanych migracji, czyli przełączenie zrobione w tygodniu, w którym firma i tak miała najwięcej pracy.
Co robimy w weekend, a co w poniedziałek
W piątek po godzinach zamykamy synchronizację różnicową poczty i przełączamy wpisy DNS. W sobotę przechodzimy przez stanowiska: konta, drugi składnik logowania, poczta na telefonach, drukarki, skróty do zasobów. W niedzielę sprawdzamy losowe skrzynki i uprawnienia do folderów, bo to dwie rzeczy, przy których błąd widać dopiero, gdy ktoś czegoś nie znajdzie.
W poniedziałek jesteśmy u Was od otwarcia biura. Pierwsza godzina to zwykle telefony ustawione u osób, które przychodzą najwcześniej. Druga to szkolenie dla zespołu, krótkie i praktyczne, o tym, gdzie teraz leżą pliki i jak je udostępniać na zewnątrz. Reszta dnia schodzi na drobiazgi, które i tak by się pojawiły, tylko rozłożone na dwa tygodnie mailem.
Co dzieje się w tygodniu przed przełączeniem
Na kilka dni przed weekendem przychodzimy do Waszego biura i przechodzimy przez stanowiska. Spisujemy, kto pracuje na czym, które komputery mają zainstalowany program pocztowy sprzed dekady, gdzie stoją drukarki i skanery, kto korzysta ze skrzynki wspólnej i kto odbiera pocztę na prywatnym telefonie. Ta jedna wizyta usuwa większość niespodzianek z poniedziałku.
W tym samym czasie skracamy czas życia wpisów DNS, uzgadniamy z Waszym operatorem, kto i kiedy dotyka konfiguracji domeny, oraz wysyłamy do zespołu krótką informację o tym, co się zmieni i czego nie robić w weekend. Ostatni punkt bywa najważniejszy, bo najdroższe pomyłki przy migracjach to zwykle dobre chęci kogoś, kto postanowił pomóc.
Co zostaje w Waszej serwerowni
Do chmury nie idzie wszystko i mówimy o tym przed wyceną, a nie po pierwszym rachunku. W gorzowskich firmach na miejscu zostają zwykle systemy magazynowe i produkcyjne przywiązane do sprzętu, wydruk etykiet, kontrola dostępu, monitoring wizyjny oraz duże zasoby projektowe, na których pracuje się codziennie z biura.
Serwer, który po migracji obsługuje już tylko jedną albo dwie takie rzeczy, często opłaca się utrzymać jeszcze kilka lat. Wtedy powstaje układ mieszany i prowadzimy go dalej jako chmurę hybrydową.
Co dostajecie na koniec
Dokumentację środowiska z opisem kont, licencji, wpisów DNS i miejsc, w których leżą dane. Dostępy administracyjne przekazane Wam, także wtedy, gdy dalszą opiekę prowadzimy my. Protokół z czyszczenia dysków w starym serwerze. Kopię zapasową danych z chmury, niezależną od dostawcy, bo Microsoft odpowiada za działanie usługi, a nie za skasowany folder.
Bieżące prowadzenie nowego środowiska opisaliśmy przy administracji chmurą. Jeśli chcecie oddać pod opiekę całe IT razem z komputerami i pomocą dla pracowników, kwotę policzycie w kalkulatorze.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Przy biurze do dwudziestu osób zwykle od trzech do pięciu tygodni. Większość tego czasu to kopiowanie danych w tle i przygotowanie kont, przy którym nikt u Was niczego nie odczuwa. Samo przełączenie zajmuje jeden weekend, a odbiór następuje po tygodniu normalnej pracy.
Tak i to jest główny powód, dla którego warto mieć wykonawcę z miasta. Inżynier jest u Was od otwarcia biura, przechodzi między biurkami, ustawia pocztę na telefonach i wyjaśnia zmiany na miejscu. Zgłoszenia z pierwszego dnia zamykamy od ręki, a nie mailem.
Tyle samo, czyli od 4 900 zł netto za biuro do dwudziestu osób. Nie mamy cennika regionalnego, a dojazd w granicach miasta i sąsiednich gmin nie trafia na fakturę. Różnica polega na tym, że dostajecie obecność na miejscu, a nie tylko połączenie zdalne.
W biurze rachunkowym nie tykamy poczty w drugiej połowie miesiąca, bo wtedy idą deklaracje. W hurtowni odpuszczamy tydzień inwentaryzacji, w przychodni poranki, a w zakładzie produkcyjnym koniec kwartału i postoje remontowe. Termin ustalamy pod Wasz kalendarz, nie pod nasz, bo przełączenie w najgorętszym tygodniu psuje najwięcej migracji.
Przez cały projekt pracuje nietknięty i wyłączamy go dopiero po Waszym odbiorze. Potem zostaje jeszcze przez ustalony czas wyłączony w szafie, a na końcu zabieramy go, czyścimy dyski i przekazujemy protokół. Sprzęt możecie też zatrzymać i wykorzystać jako miejsce na lokalną kopię danych z chmury.
Wy, na własną firmę, bo mają zostać Waszą własnością razem z danymi. Pomagamy dobrać plany do stanowisk i pokazujemy, gdzie tańszy plan wystarczy, a gdzie nie. Koszt licencji liczymy przed startem, żeby decyzja opierała się na rachunku za cały rok, a nie na samej cenie wdrożenia.
Zostaje na miejscu i nie próbujemy tego zmieniać. Migrujemy wtedy pocztę, pliki i konta, a serwer z systemem podłączamy do nowego logowania, żeby pracownik miał jedno hasło do wszystkiego. Taki układ prowadzimy dalej jako środowisko hybrydowe i opisaliśmy go na osobnej stronie.
Stare środowisko jest żywe do dnia odbioru, więc każdy etap można cofnąć. Przez pierwszy tydzień zbieramy uwagi od pracowników i poprawiamy je na bieżąco, zwykle jeszcze tego samego dnia. Dopiero brak zgłoszeń przez kilka dni roboczych traktujemy jako sygnał, że migracja naprawdę się skończyła.
Obsługa IT w mieście Gorzów Wielkopolski
Do klientów w mieście Gorzów Wielkopolski dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Gorzów Wielkopolski
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Gorzów Wielkopolski
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
NIS 2 dla firm Gorzów Wielkopolski
W Gorzowie dyrektywa dotyka głównie zakładów produkcyjnych i firm z ich łańcucha dostaw, a druga grupa dowiaduje się o tym z ankiety przysłanej przez odbiorcę. Ustalamy, po której stronie stoicie, i doprowadzamy do zgodności. Przy firmie do pięćdziesięciu stanowisk analiza braków to od 5 900 zł netto.
Zobacz usługęSerwis urządzeń Cisco Gorzów Wielkopolski
Przełącznik przestał odpowiadać w środku zmiany i nikt nie wie, czy to urządzenie, kabel czy zasilanie. Przyjeżdżamy tego samego dnia roboczego, ustalamy przyczynę przy szafie i, jeśli trzeba, wstawiamy sprzęt zastępczy z magazynu przy Baczyńskiego. Rozpoznanie jednego urządzenia to koszt od 1 000 zł netto.
Zobacz usługęVPS Gorzów Wielkopolski
Serwer wirtualny zdejmuje z gorzowskiego biura komputer, który pracuje jako serwer w schowku przy kuchni. Samą maszynę uruchamiamy zdalnie, a do Was przyjeżdżamy po to, żeby sprawdzić łącze, przestawić stanowiska i zabrać stary sprzęt. Cztery rdzenie, 8 GB pamięci i 100 GB NVMe od 149 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę