- usługi
- Logowanie wieloskładnikowe Kraków
Co obejmuje logowanie wieloskładnikowe Kraków?
Wdrożenie ma pięć części: spis kont wraz z ustaleniem, kto za nimi stoi, powiązanie uprawnień z przypisaniem do sprawy lub do obsługiwanego podmiotu, drugi składnik w kolejności zasięgu, cykliczny przegląd uprawnień kończący się wykazem do podpisu oraz spisaną ścieżkę awaryjną na wypadek utraty telefonu albo klucza.
- 01
Uprawnienie przypisane, nie przyznane raz
Wgląd powstaje razem z przypisaniem do sprawy albo do zespołu obsługującego dany podmiot i kończy się wraz z nim.
- 02
Rozdzielenie obsługiwanych klientów
Osoba przeniesiona między zespołami traci stary zakres w tym samym ruchu, w którym dostaje nowy.
- 03
Drugi składnik w kolejności zasięgu
Najpierw katalog tożsamości i poczta, potem przestrzeń z dokumentami i system dziedzinowy, na końcu reszta aplikacji.
- 04
Klucze sprzętowe dla ról najbardziej narażonych
Konta administracyjne, wspólnicy i osoby zwalniające przelewy dostają klucz sprawdzający adres strony logowania.
- 05
Przegląd kończący się wykazem
Kwartalny przegląd zostawia listę osób i zakresów z datą, gotową do pokazania klientowi albo osobie z centrali.
- 06
Konta techniczne bez człowieka
Integracje z systemami klienta dostają klucz zamiast hasła, zawężone uprawnienia i zapis użycia.
- 07
Ścieżka awaryjna spisana wcześniej
Kto potwierdza tożsamość osoby bez telefonu, gdzie leżą kody zapasowe i ile trwa wydanie nowego klucza.
Ile kosztuje logowanie wieloskładnikowe Kraków w mieście Kraków?
Objęcie trzydziestu kont drugim składnikiem i zasadami dostępu zaczyna się od 2 900 zł netto, płatne raz. W kwocie mieszczą się spis kont, powiązanie uprawnień z przypisaniami, konfiguracja, uruchamianie grupami, opisanie trybu przeglądu, materiał dla zespołu oraz dwa tygodnie asysty. Klucze sprzętowe oraz licencje rozliczacie oddzielnie, a opieka po wdrożeniu mieści się w umowie stałej.
Tyle kosztuje: wdrożenie dla do 30 kont, poczta, dostęp zdalny i aplikacje, bez licencji.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego samo włączenie drugiego składnika niczego tu nie zamyka
Drugi składnik odpowiada na pytanie, czy po drugiej stronie logowania siedzi właściwa osoba. Jest to pytanie ważne i tanie do zamknięcia, tylko w kancelarii oraz w centrum usług wspólnych pada zwykle inne, znacznie trudniejsze. Brzmi ono, do czego ta właściwa osoba ma prawo po zalogowaniu.
Różnica bierze się z natury pracy. Firma handlowa ma jeden zbiór danych i pyta, kto wchodzi do środka. Kancelaria ma tyle zbiorów, ile spraw, a centrum usług tyle, ile obsługiwanych podmiotów, i pyta, który z nich widzi konkretny człowiek. Uwierzytelnienie samo w sobie na to nie odpowiada, bo potwierdza tożsamość, a nie zakres.
Dlatego kolejność prac jest odwrotna do oczekiwanej. Najpierw ustalamy, na jakiej podstawie powstaje wgląd, potem wiążemy go z przypisaniem, a dopiero na końcu dokładamy metodę logowania. Wdrożenie zrobione odwrotnie zabezpiecza wejście do budynku, w którym wszystkie drzwi wewnętrzne stoją otworem.
Skąd bierze się odpowiedź na pytania z przeglądu uprawnień
| Pytanie, które pada przy przeglądzie | Skąd bierze się odpowiedź | Co pokazujemy proszącemu |
|---|---|---|
| Kto ma wgląd w materiały tej sprawy | uprawnienia dziedziczone z przypisania | lista osób przypisanych wraz z datami |
| Czy zespół widzi dane innego klienta | rozdzielenie ról w systemie i w przestrzeni plików | wykaz zakresów per obsługiwany podmiot |
| Kto ma uprawnienia administracyjne | konta wydzielone w katalogu tożsamości | lista kont podnoszonych na czas zadania |
| Kto z zewnątrz ma wejście do systemów | rejestr dostępów z terminem i zakresem | wykaz podwykonawców i kont serwisowych |
| Czy dostęp osoby, która odeszła, wygasł | zgłoszenie z kadr i lista kroków | zapis zamknięcia z datą wykonania |
| Kiedy ostatnio ktoś to sprawdzał | kwartalny przegląd z potwierdzeniem | wykaz podpisany przez prowadzącego zespół |
| Jak logują się konta bez człowieka | klucz zamiast hasła i zawężone uprawnienia | zestawienie integracji wraz z zapisem użycia |
Kolumna trzecia jest tym, czego brakuje najczęściej. Uprawnienia bywają nadane sensownie, tylko nie istnieje dokument, z którego by to wynikało, a wtedy odpowiedź na pytanie klienta powstaje ręcznie w tygodniu, w którym trzeba ją odesłać.
Jak wiążemy uprawnienia z przypisaniem, nie z nazwiskiem
Punkt wyjścia jest prawie zawsze ten sam. Wgląd nadaje się przy zatrudnieniu, poszerza przy pierwszej większej sprawie, dokłada przy przejściu do innego zespołu, a nikt niczego nie odbiera, ponieważ odebranie wymaga wiedzy, czego dana osoba naprawdę używa.
Zaczynamy więc od miesiąca obserwacji. Włączamy zapis operacji na dokumentach i patrzymy, kto faktycznie z czego korzysta. Ten materiał zmienia rozmowę, bo pokazuje, że zawężenie dotknie znacznie mniejszej liczby osób, niż wszyscy zakładali, i że kilka szerokich dostępów nie było używanych ani razu.
Potem budujemy dwie listy. Pierwsza opisuje role, czyli to, co dostaje dana funkcja pierwszego dnia. Druga opisuje przypisania, czyli to, co dokłada się na czas prowadzenia sprawy albo obsługi konkretnego podmiotu. Rola żyje tak długo, jak stanowisko, przypisanie kończy się razem z pracą, której dotyczyło. Ten podział jest całą techniką tego wdrożenia i mieści się zwykle na dwóch stronach.
Która metoda logowania do którego stanowiska
Kod przysyłany wiadomością jest najtańszy i najsłabszy, bo numer da się przenieść do innego operatora, a sam kod przepisać na podstawionej stronie. Stosujemy go wyłącznie tam, gdzie nie ma nic innego, i zapisujemy to jako wyjątek z terminem.
Aplikacja uwierzytelniająca wystarcza większości zespołu i działa bez połączenia z siecią, co ma znaczenie w salach sądowych oraz w miejscach z kiepskim zasięgiem. Klucz sprzętowy trafia do kilku osób, których konto otwiera drogę do reszty, czyli do administratorów, wspólników i osób zatwierdzających płatności. Klucz sprawdza adres strony, na której się loguje, więc nie odpowie witrynie podstawionej przez atakującego, i to jest jedyny powód, dla którego go kupujemy.
Konta administracyjne trzymamy osobno. Praca codzienna toczy się na koncie bez uprawnień, a wyższe włącza się na czas konkretnego zadania i z zapisem. W spółce raportującej do właściciela ma to dodatkową wartość, ponieważ przegląd wewnętrzny pyta zwykle nie o to, ile jest kont administracyjnych, tylko jak często i po co z nich korzystano.
Co robimy z dostępami podwykonawców
Biuro rachunkowe, dostawca systemu dziedzinowego, kancelaria współpracująca i firma prowadząca stronę mają zwykle wejścia założone przy różnych okazjach i nigdy nieprzejrzane. Porządkujemy je w tym samym wdrożeniu, bo są najstarsze i najsłabiej pilnowane.
Każdy podmiot dostaje poświadczenia imienne zamiast konta zespołowego, drugi składnik tam, gdzie system to obsługuje, oraz dostęp otwierany na czas zgłoszenia. Wszystko trafia do jednego zestawienia z zakresem, terminem i wskazaniem osoby odpowiedzialnej po Waszej stronie. Wejścia, z których od dawna nikt nie korzystał, zamykamy, a odzew przychodzi zwykle z jednego miejsca.
Gdzie kończy się skuteczność tego wdrożenia
Nie chroni przed osobą, która ma dziś legalny wgląd i wykorzystuje go wbrew obowiązkom. Zawężenie zakresu zmniejsza skutki takiego działania, a zapis operacji pozwala je później ustalić, natomiast samo w sobie go nie uniemożliwia. Mówimy to wprost, bo jest to w tej branży pytanie zadawane na pierwszym spotkaniu.
Nie zastępuje filtrowania poczty ani kopii zapasowych. Nie pomaga, gdy ktoś zatwierdzi powiadomienie bez patrzenia, a ten scenariusz zamyka się zajęciami z zespołem oraz ograniczeniem liczby prób.
Stan wyjściowy pokazuje audyt bezpieczeństwa IT, korespondencję w obie strony prowadzi ochrona poczty i filtrowanie treści, a odruch zespołu wypracowuje program szkoleń i testów. Uwierzytelnianie wieloskładnikowe stoi w katalogu środków opisanym przy NIS 2. Harmonogram startu ustalimy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Da się i zwykle jest prostsze, niż wygląda, bo system kancelaryjny ma własne role, a przestrzeń z dokumentami potrafi dziedziczyć przypisania. Trudniejszy bywa dysk współdzielony z historią sprzed lat i to tam pracujemy najdłużej, przenosząc katalogi na uprawnienia z przypisania.
Stary zakres odbieramy w tym samym zgłoszeniu, w którym nadajemy nowy, a nie przy najbliższym przeglądzie. Bez tej zasady po dwóch latach kilka osób w spółce ma wgląd szerszy niż zarząd, choć nikt takiej decyzji świadomie nie podjął.
Wykaz z ostatniego przeglądu, czyli listę osób z zakresem uprawnień i datą potwierdzenia. Dokument powstaje co kwartał, więc nie trzeba go przygotowywać na zamówienie. Jest to zarazem najczęściej używany załącznik przy odpowiedzi na formularz oceny dostawcy.
Zabezpieczamy je inaczej i zapisujemy jako ryzyko przyjęte świadomie. Konto imienne zamiast działowego, hasło unikalne i nigdzie niepowtórzone, dostęp wyłącznie ze wskazanych komputerów, ustalony rytm zmiany hasła oraz zapis sesji tam, gdzie system to potrafi.
W dużej części tak, bo listę przygotowujemy sami z katalogu tożsamości i z systemów. Od Waszej strony potrzebujemy potwierdzenia od osób prowadzących zespoły, zwykle kilkanaście minut na osobę raz na kwartał. Ten podpis jest jednak konieczny, bo bez niego wykaz niczego nie dowodzi.
Uruchamiamy ścieżkę spisaną przed wdrożeniem. Za potwierdzenie tożsamości odpowiada przełożony, a my na tej podstawie wydajemy kod jednorazowy i rejestrujemy nowe urządzenie. Dzieje się to w dni robocze między 8:00 a 18:00, dlatego osoby jeżdżące do sądów dostają zapasowy klucz jeszcze przed pierwszym wyjazdem.
Około trzech tygodni. Pierwszy idzie na spis i na powiązanie uprawnień z przypisaniami, bo to wymaga rozmów poza informatyką. Dwa kolejne to rejestracja rozłożona na zespoły i asysta. Startu nie wyznaczamy na tydzień zamknięcia miesiąca ani na okres z terminami sądowymi.
Obsługa IT w mieście Kraków
Do klientów w mieście Kraków dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kraków
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kraków
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Firma informatyczna Kraków
W Krakowie umowę na informatykę czyta zwykle ktoś jeszcze: dział prawny właściciela, wspólnik kancelarii albo audytor. Podpisujemy komplet, którego szukają, powierzenie przetwarzania i poufność przed pierwszym logowaniem, a pracę dzielimy między role zamiast opierać ją na jednym człowieku. Opieka do 25 komputerów kosztuje 2 000 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęBackup Microsoft 365 Kraków
Zakończenie obsługi klienta zostawia w dzierżawie ślad rozrzucony po kilku miejscach: kanał zespołu, witrynę sprawy, korespondencję i konta gości. Prowadzimy kopię tak, żeby dało się z niej wydać komplet, a potem potwierdzić usunięcie reszty. Objęcie dwudziestu kont kosztuje od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęMonitoring serwerów Kraków
Spółka rozliczana przez zagraniczną centralę trzyma część systemów lokalnie i utrzymuje je według standardu, którego sama nie pisała. Nadzór ustawiamy pod ten podział: odczyty potwierdzające zgodność z opisem, rejestr logowań administracyjnych, okna prac uzgodnione z grupą. Pięć maszyn od 290 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę