Pomoc zdalna
Automatyzacje i AI Katowice

Chatbot AI dla firmy Katowice

Firma obsługująca śląskie zakłady dostaje wiadomości wtedy, gdy jej biuro jest zamknięte, a hala klienta pracuje. Chatbot przyjmuje takie zgłoszenie, zbiera dane potrzebne do reakcji i oddziela awarię od pytania, którego nie trzeba budzić. Uruchomienie na Waszych treściach zaczyna się od 5 900 zł netto.

  • Od 5 900 zł netto za wdrożenie
  • Zgłoszenie z nocnej zmiany przyjęte, nie zgubione
  • Komplet danych zebrany przy pierwszej wiadomości
  • Awaria oddzielona od pytania o ofertę
  • Żadnych obietnic co do czasu przyjazdu

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje chatbot AI dla firmy Katowice?

Zakres wychodzi od tego, co musi być wiadomo, zanim ktokolwiek oddzwoni. Obejmuje uporządkowanie treści o zakresie usług, wykaz danych zbieranych przy zgłoszeniu, regułę rozdzielającą awarię od zapytania, granicę tematów, drogę przekazania do człowieka oraz przegląd rozmów po dwóch tygodniach pracy.

  1. 01

    Uporządkowanie treści o usłudze

    Zakres, obszar działania, wymagane dokumenty i zasady zgłaszania spisane przed indeksowaniem.

  2. 02

    Wykaz danych do zebrania

    Zakład, urządzenie, opis objawu, osoba kontaktowa i zdjęcia, zawsze w tej samej kolejności.

  3. 03

    Rozdzielenie awarii od pytania

    Reguła rozstrzyga, co idzie kanałem pilnym, a co czeka na pierwszy dzień roboczy.

  4. 04

    Granica tematów

    Wykaz spraw, w które narzędzie nie wchodzi, i obowiązek przyznania się przy braku podstawy.

  5. 05

    Przekazanie z całym zapisem

    Sprawa trafia do człowieka razem z rozmową, więc nikt nie prosi klienta o powtórzenie.

  6. 06

    Zapis pytań bez pokrycia

    Lista tego, o co pytano, a czego nie ma w treściach, zbierana od pierwszego dnia.

  7. 07

    Przegląd po dwóch tygodniach

    Czytamy rozmowy i poprawiamy treści, bo przyczyna złej odpowiedzi zwykle leży w nich.

Wycena

Ile kosztuje chatbot AI dla firmy Katowice w mieście Katowice?

Uruchomienie chatbota razem z uporządkowaniem treści zaczyna się od 5 900 zł netto, czyli około trzech dni pracy. Rynkowo proste wdrożenie wyceniane jest na 3 000 do 8 000 zł, a z bazą wiedzy firmy na 5 000 do 15 000 zł. Opieka kosztuje od 700 zł netto miesięcznie, zapytania do modelu rozliczacie u dostawcy.

od 5 900 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: chatbot kwalifikujący zgłoszenia, około trzech dni.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Kto pisze do firmy technicznej o dwudziestej drugiej

Nie klient szukający oferty, tylko ktoś, kto ma problem teraz. Operator przy zatrzymanej linii, kierownik zmiany nocnej, pracownik ochrony, który zauważył, że coś przestało pracować. W metropolii, gdzie wiele zakładów chodzi w ruchu ciągłym, wiadomości od nich przychodzą dokładnie wtedy, gdy biuro dostawcy usług jest zamknięte, a formularz na stronie kończy się zdaniem o odpowiedzi w ciągu dwóch dni roboczych.

Z punktu widzenia zgłaszającego to zdanie oznacza jedno: trzeba szukać innego numeru. Z punktu widzenia firmy oznacza coś gorszego, bo sprawa i tak wróci rano, tylko już po nerwach, i zacznie się od pytania, dlaczego nikt nie odpowiedział.

Chatbot nie skraca czasu dojazdu i nie zastępuje dyżuru. Robi jedną rzecz, która w tej sytuacji ma znaczenie: potwierdza, że zgłoszenie zostało przyjęte, i zbiera komplet informacji, dzięki któremu pierwsza rozmowa techniczna zaczyna się od sprawy zamiast od wypytywania.

Co musi być wiadomo, zanim ktokolwiek oddzwoni

Poniżej wykaz, który spisujemy razem z dyspozytorem przy pierwszym spotkaniu. Kolumna ostatnia jest ważniejsza od pozostałych, bo pokazuje granicę, za którą narzędzie nie wychodzi, i to ona decyduje, czy zgłoszenie da się potem obsłużyć bez tłumaczeń.

Co narzędzie ustalaDlaczego akurat o tej porzeSkąd to bierzeCzego przy tym nie robi
zakład i miejsce urządzeniaekipa musi wiedzieć, dokąd jedziepytanie do zgłaszającegonie wybiera, kto pojedzie
oznaczenie maszyny albo instalacjiod tego zależy, kto zna sprzętwykaz obsługiwanych urządzeńnie ocenia przyczyny usterki
opis objawu i moment wystąpieniapozwala odróżnić awarię od usterkirozmowa i lista pytańnie stawia diagnozy
osoba kontaktowa na zmianierano ta osoba już nie pracujepytanie do zgłaszającegonie dzwoni do nikogo sam
czy linia stoito przesądza o kanalereguła ustalona z Waminie obiecuje czasu przyjazdu
zdjęcia i odczyt z paneluskracają pierwszą rozmowę o połowęzałącznik od zgłaszającegonie interpretuje kodu błędu

Wiersz czwarty bywa pomijany w gotowych formularzach i to jest najczęstsza przyczyna porannego zamieszania. Zgłoszenie z nocy trafia do osoby, która skończyła zmianę o szóstej, a nikt inny nie wie, co dokładnie się wydarzyło.

Gdzie kończy się przyjęcie sprawy, a zaczyna obietnica

Granica biegnie w jednym miejscu i pilnujemy jej twardo. Przyjęcie zgłoszenia, nadanie mu numeru i powiedzenie, jakim kanałem poszło dalej, to informacja. Podanie godziny przyjazdu, oszacowanie kosztu naprawy albo stwierdzenie, że sprawa jest objęta umową, to zobowiązanie i musi je złożyć człowiek.

Powód jest praktyczny, nie ostrożnościowy. Zapis rozmowy z automatem bywa potem pokazywany jako argument przy sporze o zakres usługi, a firma tłumacząca się z obietnicy złożonej przez narzędzie ma słabszą pozycję niż firma, która niczego nie obiecała. Dlatego przed uruchomieniem testujemy tę granicę pytaniami sformułowanymi tak, żeby wymusić deklarację, i sprawdzamy, czy narzędzie się na nią nie da namówić.

Co zrobić, żeby nocne zgłoszenie nie zginęło do rana

Trzy rzeczy, w tej kolejności. Po pierwsze zgłoszenie musi trafiać do systemu, w którym rano ktoś pracuje, a nie do skrzynki, która o ósmej ma czterdzieści nieprzeczytanych wiadomości. Po drugie sprawy pilne muszą iść osobnym kanałem, tym samym, który już prowadzicie, bo dokładanie drugiego kanału do istniejącego dyżuru kończy się rozmyciem odpowiedzialności.

Po trzecie zgłaszający musi wiedzieć, co się właśnie stało. Zdanie o przyjęciu sprawy z numerem i informacją, którym kanałem poszła, robi więcej dla oceny dostawcy niż szybka, ale niepewna odpowiedź. Człowiek stojący przy stojącej maszynie potrzebuje pewności, że nie musi szukać dalej, i to jest jedyna rzecz, którą da się dać natychmiast.

Czego nie każemy narzędziu mówić

Że sprawa jest objęta gwarancją. Że usterka wynika z niewłaściwej eksploatacji. Że część jest dostępna od ręki. Wszystkie trzy zdania brzmią naturalnie, wszystkie trzy potrafią kosztować, a żadnego z nich nie da się wywieść z opisu usługi, tylko z konkretnej umowy i konkretnego stanu magazynu.

Nie wchodzi też w rozmowę o odpowiedzialności za postój ani w ustalenia handlowe. Przy takich tematach zbiera dane i przekazuje sprawę osobie prowadzącej klienta, bo to są rozmowy, przy których liczy się znajomość historii współpracy, a nie sprawność w cytowaniu dokumentów.

Kiedy lepszy jest krótki formularz i numer dyżurny

Gdy zgłoszeń jest kilkanaście miesięcznie i wszystkie przychodzą telefonem do jednej osoby. Wtedy koszt opieki nie zwróci się na oszczędności i mówimy to przed ofertą. Gdy każde zapytanie kończy się indywidualną wyceną prac, lepiej działa formularz zbierający rysunek, zakres i termin, plus widoczny numer do dyżuru.

Trzeci przypadek jest trudniejszy do przyjęcia. Jeśli klienci piszą po godzinach głównie dlatego, że w dzień nikt nie odbiera, narzędzie tego nie naprawi, tylko udokumentuje. Wtedy pierwszą pracą jest ułożenie obsługi zgłoszeń, a rozmowę o chatbocie odkładamy, nawet jeśli oznacza to brak zlecenia w tym kwartale.

Rozwiązanie, które nie kończy na odpowiedzi, tylko zakłada sprawę w systemie danego obiektu, pokazuje strona agentów AI. Powtarzalne przekazywanie danych między obiektami zdejmuje automatyzacja procesów, a zakres bez części śląskiej znajdziecie przy chatbocie AI dla firmy. Wasze zgłoszenia przejrzymy po rozmowie pod numerem +48 888 777 822, a nasze biuro stoi w Katowicach.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Nie i to jest reguła, od której nie robimy wyjątków. Narzędzie potwierdza przyjęcie zgłoszenia, podaje jego numer i mówi, jakim kanałem sprawa poszła dalej. Termin przyjazdu wynika z Waszej umowy z klientem i podaje go człowiek, bo tylko on wie, gdzie w tej chwili jest ekipa.

Z reguły, którą ustalacie razem z nami, opartej na tym, co klient opisuje: zatrzymana linia, wyciek, brak zasilania. Przy wątpliwości narzędzie traktuje sprawę jako pilną, bo pomyłka w tę stronę kosztuje mniej. Klasyfikację widać w zgłoszeniu, więc dyspozytor może ją zmienić.

Zakład i lokalizację urządzenia, jego oznaczenie, opis objawu, moment wystąpienia, osobę kontaktową dostępną na zmianie oraz zdjęcia, jeśli da się je zrobić. Ten sam komplet za każdym razem, bo dopiero wtedy pierwsza rozmowa techniczna zaczyna się od sprawy, a nie od zbierania danych.

Odpowie w zakresie opisanym w Waszych materiałach: jakie urządzenia i jakie obszary obejmuje usługa. Przy sprzęcie spoza tego zakresu mówi wprost, że to poza obsługą, zamiast zbierać zgłoszenie, które i tak trzeba będzie odrzucić. Granicę spisujemy przed uruchomieniem.

Narzędzie działa całą dobę, bo jest programem, ale nie zastępuje dyżuru i nigdy tego nie sugeruje. Zgłoszenie nocne zostaje przyjęte z kompletem danych i skierowane tam, gdzie ustalicie. Klient wie, że sprawa jest zapisana, i to jest jedyna rzecz, którą tu obiecujemy.

Poda wyłącznie to, co jest w opublikowanym cenniku, i nie negocjuje. Warunki indywidualne nie trafiają do indeksu, więc przy pytaniu o nie zbiera dane i przekazuje sprawę handlowcowi. To jedno z częstszych zastosowań, bo zapytania ofertowe przychodzą głównie po godzinach.

Zwykle kilkanaście godzin przez dwa tygodnie: wskazanie osoby znającej zgłoszenia, zebranie aktualnego opisu usług i przeczytanie pierwszych rozmów. Najdłużej zajmuje spisanie tego, czego nigdy nie zapisano, czyli zasad przyjmowania spraw pilnych i wykazu sprzętu poza obsługą.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Katowice

Do klientów w mieście Katowice dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 19 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Katowice

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Katowice

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Monitoring

Grafana, dashboard dla firmy Katowice

Firma z kilkoma obiektami w metropolii ma zwykle tyle obrazów swojego IT, ile adresów, i żadnego wspólnego. Budujemy pulpit, który stawia je obok siebie i pozwala w kilka sekund rozstrzygnąć, czy kłopot dotyczy jednego miejsca, czy wszystkich naraz. Praca jednorazowa od 1 800 zł netto.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Administracja siecią firmową Katowice

Firma z metropolii rzadko mieści się pod jednym adresem: produkcja stoi w jednym mieście, biuro handlowe w drugim, magazyn przy trasie wylotowej w trzecim. Prowadzimy taką sieć jako jedną całość, w tym samym standardzie w każdym obiekcie. Pierwsza lokalizacja do sześćdziesięciu użytkowników kosztuje od 2 000 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Usługi Data Center

Wdrożenia systemów pamięci masowych Katowice

Ten sam rysunek leży w trzech budynkach w trzech wersjach, a najświeższą ma zwykle ten, kto ostatnio go otwierał. Budujemy jedną przestrzeń dla wszystkich obiektów w metropolii i dokładamy do niej replikę w drugim miejscu. Sama praca inżynierów zaczyna się od 5 900 zł netto.

Zobacz usługę