Pomoc zdalna
Cyberbezpieczeństwo Białystok

Bezpieczeństwo IT dla firm Białystok

Firma z Podlasia, która nie ma informatyka pod ręką, potrzebuje ochrony dającej się prowadzić i wyłączać przez sieć. Tak ją układamy: konsole u nas, sprzęt zapasowy u Was, a decyzje podejmowane bez czekania na czyjś przyjazd. Piętnaście stanowisk kosztuje od 1 200 zł netto miesięcznie.

  • Wszystkie konsole prowadzone przez nas, nie przez Was
  • Sprzęt zapasowy stoi w Waszej szafie od pierwszego dnia
  • Druga droga wejścia niezależna od głównego łącza

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje bezpieczeństwo IT dla firm Białystok?

Kupujecie sześć warstw ochrony prowadzonych z jednego miejsca oraz to, co musi stać u Was, żeby dało się je prowadzić na odległość. Poniżej sześć elementów ułożonych nie według ceny, tylko według tego, jak szybko każdy z nich daje się uruchomić w firmie obsługiwanej bez lokalnego biura.

  1. 01

    Brzeg sieci pod zdalnym zarządem

    Firewall Sophos albo Fortinet z drugą drogą administracyjną, żeby zła reguła nie odcięła nas od urządzenia.

  2. 02

    Ochrona stacji i serwerów

    Bitdefender albo Microsoft Defender w jednej konsoli po naszej stronie, z izolacją maszyny wykonywaną zdalnie.

  3. 03

    Ochrona poczty

    Filtrowanie załączników i odnośników plus rekordy domeny, czyli warstwa działająca niezależnie od Waszej sieci.

  4. 04

    Kopia poza budynkiem

    Kopia lokalna do szybkiego przywracania i druga w centrum danych, z której startujemy bez wjazdu na teren firmy.

  5. 05

    Zapas sprzętu na miejscu

    Przełącznik, punkt dostępowy i zasilacz czekają w Waszej szafie, bo tego jednego nie da się przesłać łączem.

  6. 06

    Szkolenia i testy phishingowe

    Kampanie prowadzone przez sieć, a szkolenie na żywo doklejamy do umówionej wizyty inżyniera.

Wycena

Ile kosztuje bezpieczeństwo IT dla firm Białystok w mieście Białystok?

Firma na piętnaście stanowisk płaci od 1 200 zł netto miesięcznie, czyli 80 zł od stanowiska. W kwocie siedzą konsole, obsługa wykryć, przegląd reguł i raport. Licencje producentów, sprzęt zapasowy oraz jednorazowe uporządkowanie środowiska liczymy osobno, żeby po roku było wiadomo, co było za co.

od 1 200 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: firma na 15 stanowisk, 80 zł od stanowiska.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Co zmienia brak informatyka pod ręką w kolejności wdrożenia?

Zmienia ją całkowicie. W firmie z własnym działem IT wdrożenie zaczyna się zwykle od tego, co najbardziej doskwiera na co dzień. W podlaskiej firmie obsługiwanej przez sieć zaczynamy od czegoś innego: od warstw, które da się uruchomić i utrzymać bez niczyjej obecności, bo one działają od pierwszego dnia, a nie od pierwszego wolnego terminu w harmonogramie wyjazdów.

Stąd nasza kolejność. Najpierw poczta i ochrona urządzeń końcowych, bo obie wdraża się zdalnie i obie zatrzymują najczęstsze zdarzenia. Zaraz potem kopia w centrum danych, bo bez niej każdy poważniejszy problem kończy się czekaniem. Dopiero na trzecim miejscu brzeg sieci, który wymaga okna serwisowego i planu wycofania zmiany, oraz sprzęt zapasowy, który musi fizycznie dojechać.

Ta kolejność ma jeszcze jedną zaletę, widoczną przy budżecie. Pierwsze dwa tygodnie kosztują tyle co abonament i już przesuwają ryzyko w dół, więc decyzja o dalszych krokach zapada, gdy część efektów jest widoczna, a nie na podstawie obietnicy z oferty.

Które warstwy prowadzimy w całości przez sieć, a które nie?

WarstwaProwadzimy zdalnieCo musi być u Was
Ochrona stacji i serwerówinstalacja, polityki, obsługa wykryć, izolacja maszynynic, agent instaluje się sam
Ochrona pocztyfiltry, kwarantanna, rekordy SPF, DKIM i DMARCnic, warstwa stoi przed Waszą siecią
Konta i uprawnieniadrugi składnik, przeglądy dostępów, wyłączanie kontnic
Kopie zapasowezadania, retencja, testy odtworzenia, kopia w centrum danychnośnik lokalny do szybkiego przywracania
Brzeg siecireguły, aktualizacje, publikowane usługifirewall, druga droga przez LTE
Warstwa fizycznaniczapas sprzętu i osoba gotowa przełożyć kabel

Prawa kolumna jest krótsza, niż spodziewa się większość firm, i to jest najważniejszy wniosek z tej tabeli. Cztery z sześciu warstw nie wymagają w Białymstoku niczego poza zgodą na start. Dwie pozostałe wymagają jednorazowego przygotowania, po którym też przestają wymagać obecności.

Co dokładnie zostawiamy w Waszej szafie i po co?

Zapas nie jest dodatkiem do umowy, tylko warunkiem, żeby miała ona sens. Bez niego każda awaria sprzętowa zamienia się w oczekiwanie na przesyłkę albo na wyjazd, a przestój liczy się wtedy w dniach.

Zostawiamy więc przełącznik tego samego typu co pracujący, punkt dostępowy, zasilacz do serwera oraz jeden komputer gotowy do wydania pracownikowi. Do tego modem LTE jako druga droga do sieci i, jeśli serwer to obsługuje, uruchamiamy zdalne zarządzanie sprzętem. Ten ostatni element bywa lekceważony, a to on decyduje, czy nieudana aktualizacja kończy się restartem z konsoli, czy telefonem z pytaniem, kto ma klucz do pomieszczenia z serwerem.

Do zapasu dołączamy jedną kartkę: co wolno wypiąć, co przepiąć i czego nie dotykać. Piszemy ją językiem osoby, która nie zajmuje się informatyką, bo taka osoba będzie ją czytać przez telefon, w hałasie, pod presją.

Kto podejmuje decyzję, gdy trzeba odciąć komputer od sieci?

My, z konsoli, i to jest realna różnica między tą umową a kupieniem samych licencji. Wykrycie na komputerze księgowości nie czeka do rana ani na czyjeś przyjście: maszyna zostaje odcięta od sieci z poziomu konsoli, użytkownik dostaje telefon, a my sprawdzamy, skąd to przyszło i czy dotknęło czegoś jeszcze.

Odcięcie zdalne ma nad wyciągnięciem kabla dwie przewagi. Komputer dalej jest widoczny dla nas, więc da się z niego zebrać dowody, a użytkownik nie musi niczego rozumieć w chwili, w której najbardziej się stresuje. Ma tylko nie wyłączać sprzętu, i to jedno zdanie jest w naszej instrukcji.

Gdy problem obejmuje serwer, kolejność jest inna. Najpierw sprawdzamy stan kopii w centrum danych, potem zamykamy dostęp z zewnątrz, a dopiero na końcu ruszamy samą maszynę. Odwrotna kolejność bywa kosztowna, bo nerwowy restart potrafi skasować to, z czego mieliśmy odtwarzać.

Jak dzieli się koszt między abonament a prace jednorazowe?

Miesięcznie płacicie za rzeczy powtarzalne: prowadzenie konsol, obsługę wykryć, przegląd reguł na brzegu, kontrolę kopii, kampanie phishingowe i raport. Ta część rośnie z liczbą stanowisk i jest przewidywalna.

Jednorazowo liczymy uporządkowanie stanu wyjściowego, bo w każdej firmie jest inne. Czasem to tylko instalacja agentów, czasem wymiana urządzenia brzegowego i rozbicie płaskiej sieci na segmenty. Sprzęt i licencje producentów są zawsze osobno, także w ofercie, żeby dało się porównać nasze prace z pracami kogokolwiek innego.

Stan wyjściowy najlepiej pokazuje audyt bezpieczeństwa IT, a jeśli chcecie zacząć od jednej warstwy zamiast od całości, najczęściej wybieraną opisuje ochrona stacji roboczych i serwerów. Kwotę dla własnej liczby komputerów policzycie w kalkulatorze.

Czego ta umowa nie obejmuje?

Nie obejmuje codziennej pomocy pracownikom, bo to osobna usługa i osobna wycena, opisana przez informatyk dla firm. Nie obejmuje bezpieczeństwa maszyn produkcyjnych i ich sterowników, bo ingerencja w nie kończy się utratą wsparcia producenta. Nie obejmuje testów penetracyjnych ani zgodności z przepisem, choć obie rzeczy da się do niej dołożyć.

Nie obiecujemy też, że nic się nie wydarzy. Obiecujemy, że zdarzenie zostanie zauważone, ograniczone i że będzie z czego wrócić, a każdą z tych trzech rzeczy da się sprawdzić, nie czekając na incydent. Zakres i termin startu ustalamy przez kontakt.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Nie, bo wszystkie te warstwy obsługuje się z konsoli, a konsola stoi w chmurze producenta niezależnie od tego, kto przy niej siedzi. Różnica dotyczy wyłącznie sprzętu. Wymiana przełącznika wymaga rąk, więc zapas trzymamy u Was, zamiast liczyć na to, że ktoś zdąży przyjechać.

Monitoring infrastruktury pracuje całą dobę i sam zgłasza problemy z serwerami, łączami i kopiami. Helpdesk odbiera od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00 do 18:00 i w tych godzinach biegnie gwarantowana reakcja do 4 godzin. Dyżur poza tym oknem jest osobną, płatną usługą i wyceniamy go po ustaleniu zakresu.

Potrzebujemy jednej osoby gotowej pod telefon przełożyć kabel, wypiąć komputer z sieci albo włożyć zapasowy dysk. Nie musi znać się na informatyce, bo instrukcję dostaje spisaną i krótką. Wszystko poza tym, łącznie z decyzjami o izolacji maszyny i o blokadach, robimy sami.

Od dwóch rzeczy naraz: zamknięcia zbędnych wejść z zewnątrz i ustawienia kopii poza budynkiem. Pierwsze odcina najczęstszą drogę wejścia, drugie daje punkt powrotu, gdyby coś już się działo. Dopiero potem wchodzimy w stacje, pocztę i brzeg sieci, w tej kolejności.

Nie i zwykle pracujemy obok. Bierzemy na siebie konsole, nocne aktualizacje, obsługę wykryć i dyżur na czas jego nieobecności, czyli obszary, w których jedna osoba nie ma szans nadążyć. Codzienna pomoc pracownikom i sprawy sprzętowe zostają wtedy po Waszej stronie.

Dlatego od początku stawiamy drugą drogę wejścia przez modem LTE, osobną od głównego operatora, oraz zdalne zarządzanie serwerem przez iDRAC, iLO albo IPMI. Przy awarii łącza dalej widzimy środowisko i możemy zrestartować maszynę, zamiast czekać na wyjazd albo na naprawę u operatora.

Poczta i ochrona stacji ruszają w pierwszym tygodniu, bo nie wymagają niczego na miejscu. Kopia poza budynkiem i porządek w kontach zajmują zwykle do miesiąca. Brzeg sieci oraz zapas sprzętu domykamy przy pierwszej wizycie, więc komplet ma zwykle sześć do ośmiu tygodni.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Białystok

Do klientów w mieście Białystok dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Obsługa na miejscu, Białystok Otwórz w Mapach

W mieście Białystok pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Białystok

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Białystok

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Administracja siecią

Wdrożenie sieci WiFi Białystok

Radia nie da się zmierzyć przez łącze, więc wdrożenie sieci bezprzewodowej w Białymstoku planujemy tak, żeby zamknąć je w jednym przyjeździe: pomiar, ustawienia i odbiór w tych samych godzinach. Pomiar i sześć punktów dostępowych, bez kosztu sprzętu, to od 3 900 zł netto.

Zobacz usługę
Backup

Backup danych firmy Białystok

W Białymstoku nie mamy biura, więc kopie układamy tak, żeby przywracanie ruszyło bez czyjegokolwiek przyjazdu. Druga wersja danych leży w centrum danych i to od niej zaczynamy powrót, a w Waszej szafie zostaje zapas sprzętu i instrukcja dla jednej osoby. Serwer i terabajt danych to od 500 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Monitoring

Grafana, dashboard dla firmy Białystok

Gdy inżynier jest w Warszawie, a sprzęt w podlaskim zakładzie, cała naprawa przechodzi przez jedną rozmowę telefoniczną. Pulpit budujemy więc pod ten moment: obie strony mają przed sobą ten sam obraz i mówią o tym samym urządzeniu, zamiast opisywać sobie migające lampki. Praca jednorazowa od 1 800 zł netto.

Zobacz usługę