Pomoc zdalna
Monitoring Białystok

Grafana, dashboard dla firmy Białystok

Gdy inżynier jest w Warszawie, a sprzęt w podlaskim zakładzie, cała naprawa przechodzi przez jedną rozmowę telefoniczną. Pulpit budujemy więc pod ten moment: obie strony mają przed sobą ten sam obraz i mówią o tym samym urządzeniu, zamiast opisywać sobie migające lampki. Praca jednorazowa od 1 800 zł netto.

  • Wspólny widok dla nas i dla osoby przy szafie
  • Podpisy zgodne z opisami na sprzęcie, nie z adresami
  • Osobny widok tego, co czeka na przyjazd

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje grafana, dashboard dla firmy Białystok?

Pulpit u klienta obsługiwanego zdalnie ma jedno zadanie: skrócić rozmowę między kimś, kto widzi dane, i kimś, kto stoi przy sprzęcie. Sześć rzeczy niżej robimy przy budowie takiego zestawu, od ustalenia nazewnictwa zrozumiałego dla osoby spoza informatyki po widok prac czekających na wizytę.

  1. 01

    Nazwy z szafy, nie z konfiguracji

    Urządzenia podpisane tak, jak są opisane na obudowie i na zdjęciach, żeby rozmowa nie zaczynała się od tłumaczenia adresów.

  2. 02

    Widok prowadzenia przez telefon

    Jeden ekran ze stanem urządzenia, sąsiednich portów i zasilania, otwierany na czas rozmowy z osobą przy szafie.

  3. 03

    Kolejka spraw na przyjazd

    Osobna lista rzeczy wymagających rąk, z częścią zamienną i powodem, żeby wizyta była zaplanowana, a nie zaimprowizowana.

  4. 04

    Widok stanu zapasu

    Co leży na półce, co zostało zużyte i co trzeba domówić przed kolejnym wyjazdem.

  5. 05

    Wersja na ekran w biurze technicznym

    Kilka wskaźników w dużej skali, przygotowanych pod monitor oglądany z kilku metrów.

  6. 06

    Widok miesięczny dla właściciela

    Dostępność, liczba zdarzeń i to, co przeszło na kolejny miesiąc, w formie nadającej się do rozmowy o wydatku.

Wycena

Ile kosztuje grafana, dashboard dla firmy Białystok w mieście Białystok?

Zestaw pulpitów na działającym źródle danych zaczyna się od 1 800 zł netto, czyli około dnia pracy. Obejmuje ustalenie odbiorców, budowę widoków, nazewnictwo oraz przekazanie zestawu Waszej osobie. Dołożenie źródła spoza monitoringu, choćby bazy programu magazynowego, liczymy poza tą kwotą, bo najpierw trzeba ustalić zapytania.

od 1 800 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: zestaw pulpitów na działającym źródle danych, około dnia pracy.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Po co Wam pulpit, skoro powiadomienia i tak idą do nas?

Bo przy obsłudze prowadzonej z odległości część zdarzeń kończy się rozmową telefoniczną, w której jedna strona widzi dane, a druga stoi przy sprzęcie. Jakość tej rozmowy przesądza o tym, czy sprawa zamknie się w kilka minut, czy przejdzie na listę spraw czekających na przyjazd.

Bez wspólnego widoku rozmowa wygląda tak samo w każdej firmie. Pytamy o stan portu, po drugiej stronie pada opis lampki. Pytamy o urządzenie o konkretnym adresie, po drugiej stronie zapada cisza, bo w szafie nic takiego nie jest podpisane. Po kilku minutach obie strony mówią o dwóch różnych przełącznikach i ktoś odkłada słuchawkę z przekonaniem, że drugi nie rozumie problemu.

Pulpit rozwiązuje to jednym prostym zabiegiem: obie strony patrzą na ten sam ekran, a urządzenia nazywają się na nim tak samo jak na naklejkach w szafie. To cała tajemnica, tylko trzeba to zrobić przed pierwszą awarią, a nie w jej trakcie.

Co ma być na ekranie osoby stojącej przy szafie?

Bardzo niewiele i to jest najtrudniejsza część pracy. Osoba, która przyszła z drugiego końca zakładu, ma przed sobą jedno pytanie: czy to, co widzi, zgadza się z tym, co widzimy my. Wszystko, co nie pomaga jej odpowiedzieć, tylko przeszkadza.

Zostawiamy więc stan urządzenia, o którym mówimy, stan portów sąsiednich, stan zasilania w tej szafie i temperaturę. Do tego czas ostatniego odczytu, bo to jedyny sposób, żeby odróżnić urządzenie sprawne od urządzenia, które przestało się odzywać. Reszta idzie do widoku technicznego, otwieranego przez nas.

Nazewnictwo ustalamy raz i trzymamy się go wszędzie: w monitoringu, w dokumentacji, na naklejkach i na pulpicie. Jeśli szafa w hali nazywa się u Was „szafa przy przyjęciu”, tak samo nazywa się na ekranie, choćby w konfiguracji miała inny opis. Adresy zostawiamy sobie.

Jak wygląda widok, przy którym prowadzimy rozmowę?

Sytuacja przy telefonieCo widzimy myCo ma zobaczyć osoba przy szafie
Urządzenie przestało się odzywaćczas ostatniego odczytu i historię przed ciszączy sąsiednie porty żyją i czy szafa ma zasilanie
Podejrzenie uszkodzonego kablaport podnoszący się i opadający w czasienumer portu i wolny port do przepięcia
Serwer nie wstajestan interfejsu zarządzającego i ostatnie zdarzeniastan diod zasilania i pozycję maszyny w szafie
Dysk do wymianynumer i pozycję dysku zgłaszającego błędyktóry to slot, licząc od której strony
Przegrzewanie się szafywykres temperatury z ostatnich dnibieżący odczyt i stan wentylacji
Zanik zasilaniastan zasilacza awaryjnego i czas pracy na bateriachile zostało czasu, zanim trzeba wyłączać

Ostatni wiersz jest tym, który najczęściej ratuje dane. Osoba przy szafie widząca, ile minut zostało na bateriach, wie, czy czekać na powrót zasilania, czy zamykać systemy po kolei, i nie musi tego ustalać przez telefon z kimkolwiek.

Skąd bierze się widok pokazujący, co czeka na przyjazd?

Z rozdzielenia dwóch rzeczy, które w zwykłym monitoringu leżą razem. Zdarzenia zamykane zdalnie żyją krótko i nikogo poza nami nie interesują. Sprawy wymagające rąk czekają, mają swoją kolejność i muszą być widoczne, bo z nich składa się zawartość najbliższej wizyty.

Ten widok pokazuje więc listę pozycji do zrobienia na miejscu, każdą z powodem, datą zgłoszenia i informacją, czy część zamienna jest już u Was na półce. Obok stoi stan zapasu: co leży, co zostało zużyte przy ostatniej wymianie i co trzeba domówić przed kolejnym wyjazdem.

Efekt jest przede wszystkim finansowy. Zamiast dwóch przejazdów po jednej sprawie każdy, powstaje jeden przyjazd zamykający pięć pozycji, a Wy widzicie wcześniej, co się w nim znajdzie i po co. Ten sam ekran jest zresztą najuczciwszym miernikiem naszej pracy, bo pokazuje też rzeczy, które czekają zbyt długo.

Czego ten pulpit nie pokaże, bo nikt tego nie mierzy?

Rzeczy fizycznych, których żaden odczyt nie zna. Kurzu w zasilaczu, zapchanego filtra, kabla przygniecionego regałem, drzwi szafy zamykanych na stałe w pomieszczeniu bez wentylacji, wilgoci w hali. W zakładzie przetwórczym są to przyczyny większości awarii sprzętowych i wychodzą wyłącznie przy oględzinach.

Nie pokaże też poprawności danych. Wykres odpowiedzi bazy potrafi wyglądać wzorowo w chwili, gdy integracja przestała wgrywać dokumenty, a system magazynowy pokazuje stan sprzed dwóch dni. Takie sprawdzenie da się dopisać, ale trzeba je najpierw zdefiniować razem z osobą znającą proces, bo monitoring sam z siebie nie wie, co w Waszej firmie znaczy poprawny wynik.

Dlatego przy przekazaniu zestawu mówimy wprost, które obszary mają pokrycie w pomiarze, a które opierają się na przeglądzie okresowym. Pulpit, który udaje pełny obraz, jest gorszy od pulpitu, który pokazuje mniej i mówi o tym otwarcie.

Kto utrzymuje te pulpity, gdy nas przy tym nie ma?

Nikt nie musi, i taki jest zamysł. Widoki budujemy na zmiennych, więc nowe urządzenie pojawia się na istniejącym ekranie samo, bez kopiowania paneli. Nazwy pochodzą z dokumentacji środowiska, nie z czyjejś pamięci, więc zmiana osoby w firmie niczego nie wywraca. Uprawnienia dzielimy na dwa poziomy: pełny dla nas i podgląd dla Waszej strony.

Edycję zostawiamy otwartą, bo zdarza się, że ktoś u Was chce dołożyć własny wskaźnik i to jest dobra wiadomość. Zmiany wymagające nowych źródeł danych albo nowych zapytań robimy my, a przy stałym nadzorze utrzymanie widoków jest już częścią usługi.

Same dane pod spodem bierze wdrożenie Zabbiksa, stały nadzór z rejestrem zdarzeń i raportem prowadzi monitoring infrastruktury IT, a odczyty z maszyn opisuje monitoring serwerów.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Bo przy obsłudze na odległość część pracy wykonuje ktoś z Waszej firmy, prowadzony przez telefon. Wspólny widok skraca taką rozmowę z kwadransa do kilku minut i usuwa najczęstsze nieporozumienie, czyli sytuację, w której obie strony mówią o dwóch różnych urządzeniach.

Zwykle jedna osoba z dostępem do serwerowni, na przykład kierownik utrzymania ruchu, oraz właściciel raz w miesiącu. Pod te dwie role budujemy pierwsze widoki, a dopiero potem ekran techniczny. Odwrotna kolejność kończy się zestawem, którego w firmie bez informatyka nikt nie otwiera.

Wydanie stawiane na Waszym serwerze nic nie kosztuje i to na nim pracujemy. Płaci się za usługę chmurową producenta oraz za wersję z funkcjami pod duże organizacje, czyli za rzeczy, których podlaska firma pilnująca własnego środowiska po prostu nie potrzebuje.

Tak, przygotowujemy wersję pełnoekranową z kontem tylko do odczytu i ograniczoną zawartością, bo monitor oglądany z kilku metrów mieści znacznie mniej niż ekran na biurku. Sprawdza się przy wejściu do pomieszczenia technicznego albo w pokoju kierownika zmiany.

Tak, pod warunkiem że system oddaje dane zapytaniem do bazy albo własnym interfejsem. Treść zapytań ustalamy z kimś, kto zna ten program od strony procesu, bo źle zinterpretowana liczba szkodzi bardziej niż jej brak. Takie źródło liczymy poza kwotą podstawową.

W Zabbiksie, a Grafanę zostawiamy do patrzenia i do analizy po zdarzeniu. Dwa systemy wysyłające wiadomości o tym samym oznaczają podwójne powiadomienia i dwa miejsca do utrzymania, a przy pracy na odległość pomyłka w tym punkcie kosztuje najwięcej.

Zestaw jest zbudowany tak, żeby nie wymagał opieki: nazwy pochodzą z dokumentacji, a nie z czyjejś pamięci, i jeden widok obsługuje wszystkie urządzenia przez zmienną wyboru. Zmiany wymagające nowych źródeł robimy my, a przy stałym nadzorze utrzymanie widoków jest już w usłudze.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Białystok

Do klientów w mieście Białystok dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Obsługa na miejscu, Białystok Otwórz w Mapach

W mieście Białystok pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Białystok

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Białystok

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Automatyzacje i AI

Wdrożenie n8n Białystok

Platformę automatyzacji stawia się raz, a podnosi kilka razy w ciągu jej życia. Firmie z Podlasia, do której najbliższy nasz inżynier jedzie z Warszawy, budujemy ją tak, żeby powrót po awarii nie wymagał niczyjego przyjazdu. Instalacja z pierwszym przepływem i szkoleniem od 3 900 zł netto.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Firewall dla firmy Białystok

Brzeg sieci jest w podlaskiej firmie jedynymi drzwiami, przez które ktokolwiek wchodzi do środka, łącznie z nami. Wdrażamy go tak, żeby nieudana zmiana nie odcięła firmy od wsparcia, a wygasające konto serwisanta nie zostało otwarte na rok. Wdrożenie jednej lokalizacji bez sprzętu to od 2 900 zł netto.

Zobacz usługę
Monitoring

Monitoring sieci Białystok

Sieć jest jedyną warstwą, która potrafi zabrać nam wgląd w samą siebie. Gdy padnie łącze u podlaskiego klienta, dostawca bez biura w mieście przestaje cokolwiek widzieć, o ile wcześniej nie zbudował drugiej drogi. Mierzymy więc każdy odcinek z dwóch stron i zostawiamy wyjście awaryjne. Jeden adres od 390 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę