- usługi
- Azure dla firm Łódź
Co obejmuje azure dla firm Łódź?
Operator logistyczny korzysta z wąskiego wycinka katalogu Azure. Zajmujemy się tożsamością w Entra ID razem z kontami gości, warunkami logowania osobnymi dla załogi i dla marek, rozdzieleniem zbiorów między zleceniodawcami, maszynami pod raportowanie, kopiami poza dzierżawą oraz zapisem tego, kto i kiedy zaglądał do danych.
- 01
Konto gościa zamiast konta u Was
Osoba po stronie marki loguje się swoim służbowym adresem, a Wy nie prowadzicie jej hasła.
- 02
Zakres wglądu wyznaczony zbiorem
Zleceniodawca sięga po dane swojego towaru i nie ma technicznej drogi do pozostałych.
- 03
Data końca zgodna z umową
Dostęp gościa wygasa w dniu zakończenia współpracy, a przedłużenie wymaga osobnej decyzji.
- 04
Inne reguły dla załogi, inne dla marek
Logowanie z hali sprawdzamy inaczej niż logowanie kogoś, kto nie jest Waszym pracownikiem.
- 05
Maszyna pod raporty dla zleceniodawców
Zestawienia widoczne z zewnątrz bez otwierania czegokolwiek w sieci magazynu.
- 06
Zapis tego, kto co oglądał
Wejścia gości trzymamy dłużej niż domyślnie, bo pytanie o nie pada zwykle po miesiącach.
- 07
Drugi egzemplarz danych spoza Microsoftu
Azure Backup albo Veeam, a kopia trafia do innego dostawcy i raz w miesiącu ją odtwarzamy.
Ile kosztuje azure dla firm Łódź w mieście Łódź?
Subskrypcja Azure kosztuje 590 zł netto miesięcznie i obejmuje tożsamość, konta gości, warunki logowania, sieć oraz pilnowanie rachunku. Za maszynę wirtualną płacicie 250 zł netto. Licencje i zużycie kupujecie u Microsoftu na umowę swojej firmy, a liczba wpuszczonych gości nie zmienia naszej stawki.
Tyle kosztuje: subskrypcja Azure łódzkiego operatora logistycznego, maszyny po 250 zł.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego łódzki operator logistyczny dochodzi do Azure przez pytanie klienta
Rozmowa o platformie chmurowej zaczyna się w takiej firmie od zdania, które padło na spotkaniu handlowym, a nie technicznym. Marka, dla której pakujecie i wysyłacie towar, pyta, czy może sama sprawdzić stan swoich produktów, zamiast prosić o zestawienie mailem w każdy poniedziałek. Pytanie jest rozsądne i zwykle wraca przy kolejnej umowie, bo konkurencja taki wgląd już daje.
Pierwsza odpowiedź, jaka przychodzi do głowy, brzmi: założymy im konto. Odpowiedź druga, po tygodniu, brzmi już inaczej, bo konto założone w Waszej firmie oznacza Wasze hasło, Wasz reset, Waszą listę do przejrzenia po roku i Waszą odpowiedzialność za to, że ktoś po stronie marki odszedł, a nikt Was o tym nie poinformował.
Entra ID rozwiązuje dokładnie ten problem, ponieważ pozwala wpuścić osobę spoza firmy bez włączania jej do własnej listy pracowników. Tożsamość zostaje u jej pracodawcy, a Wy nadajecie wyłącznie zakres i termin. To jest zwykle powód, dla którego środowisko takiej firmy ląduje u Microsoftu, a nie porównanie katalogów usług.
Co należy do kogo i kto ma do tego wgląd
| Zbiór danych | Czyja to własność | Kto ma wgląd | Co się z nim dzieje po zakończeniu umowy |
|---|---|---|---|
| Stany i ruchy towaru jednej marki | zleceniodawcy | jego wskazane osoby oraz Wasi kierownicy | wydanie w uzgodnionym formacie, potem usunięcie w umówionym terminie |
| Zdjęcia i opisy produktów | zleceniodawcy | ten sam zakres co wyżej | zwrot razem z towarem, bez zostawiania kopii roboczych |
| Zlecenia kompletacji i wysyłki | Wasza, dotyczy Waszej pracy | wyłącznie załoga i kierownicy zmian | zostaje u Was jako dokumentacja wykonanej usługi |
| Rozliczenia i stawki obsługi | Wasza | zarząd i księgowość | zostaje u Was, bez wglądu dla marek |
| Dane kupujących ze sklepu marki | zleceniodawcy, przetwarzane przez Was | zakres zawężony do potrzebnego przy wysyłce | usunięcie po okresie wskazanym w umowie powierzenia |
| Zapis logowań i wglądów | Wasza | osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo | zostaje dłużej niż sama współpraca |
Ostatni wiersz bywa pomijany, a jest jedynym, który odpowiada na pytanie zadawane po fakcie. Marka, która po pół roku pyta, kto oglądał jej dane w konkretnym tygodniu, nie przyjmuje odpowiedzi opartej na pamięci.
Czym konto gościa różni się od konta w Waszej firmie
Trzema rzeczami, z których żadna nie jest techniczną ciekawostką. Pierwsza: hasło i sposób jego potwierdzania należą do pracodawcy tej osoby, więc zablokowanie jej konta w macierzystej firmie zamyka dostęp również u Was, bez niczyjego udziału. Druga: zaproszenie ma datę końca wpisaną przy zakładaniu, więc dostęp nie przeżywa umowy tylko dlatego, że nikt nie przejrzał listy.
Trzecia jest najważniejsza przy rozmowie o zgodności. Gość nie jest Waszym pracownikiem także w zapisach systemu, więc każde jego wejście da się wskazać i oddzielić od pracy załogi. Przy pytaniu, kto widział dane konkretnej marki, odpowiedź nie wymaga wtedy przeglądania kilkuset zdarzeń Waszych ludzi.
Warunki logowania ustawiamy dla gości osobno, bo ich sprzęt nie jest Waszym sprzętem i nie ma sensu udawać, że go kontrolujecie. Wymagamy potwierdzenia tożsamości drugim składnikiem przy każdym wejściu i ograniczamy zakres do odczytu, o ile ktoś świadomie nie zdecyduje inaczej.
Gdzie przebiega granica między raportem a magazynem
Wyżej idzie to, co ktoś czyta, i to, co wychodzi na zewnątrz firmy: zestawienia dla marek, wymiana danych ze sklepami, archiwum dokumentów wysyłkowych oraz środowisko zapasowe. Wszystkie te rzeczy mają jedną wspólną cechę, dla której warto je stamtąd wyprowadzić: korzysta z nich ktoś, kogo nie ma w budynku.
Przy hali zostaje wszystko, co rozmawia z urządzeniem trzymanym w ręku albo stojącym przy stanowisku. System magazynowy odpytywany przez skanery, wydruk etykiet, wagi kontrolne, sterowanie bramami. Te elementy nie zyskują na przeniesieniu nic, a tracą przy każdym opóźnieniu łącza, i to widać na tempie zmiany, nie na wykresie.
Taki podział prowadzimy dalej jako chmurę hybrydową i opisujemy go przed wyceną, żeby nikt nie planował inaczej.
Co zapisujemy i jak długo
Logowania, zmiany ról, nadania i odebrania dostępu oraz wejścia gości do zbiorów. Zapis trzymamy poza subskrypcją produkcyjną, przez okres ustalony z Wami na starcie, i jest on dłuższy niż ustawienie domyślne. Powód jest prozaiczny: pytania o dostęp do cudzych danych przychodzą razem z reklamacją albo z audytem u zleceniodawcy, czyli miesiące po zdarzeniu.
Krótszy zapis jest tańszy i bezużyteczny dokładnie w dniu, w którym staje się potrzebny. Dlatego retencję ustalamy raz, na piśmie, i nie zmieniamy jej przy okazji porządków w kosztach.
Kiedy mówimy, że Azure nie jest tu odpowiedzią
Gdy firma nie trzyma kont ani poczty u Microsoftu i nie zamierza tego zmieniać, bo wtedy główny argument znika, a rachunek zostaje. Gdy producent systemu magazynowego uzależnia wsparcie od tego, żeby maszyna stała w Waszej hali, i nie zamierza tego zmienić. Gdy obciążenie jest równe przez cały rok, bo wówczas policzenie trzech lat wskazuje raczej na własny sprzęt albo kolokację.
Przy projektach zaczynanych od zera częściej proponujemy AWS albo Google Cloud i mówimy to również firmom, które przychodzą z gotowym założeniem. Jeżeli po policzeniu obu wariantów decyzja zostaje przy Azure, prowadzimy je z tym samym zakresem pracy i tą samą stawką.
Czego ta stawka nie obejmuje
Nie odsprzedajemy licencji ani zasobów, więc umowa z Microsoftem jest Wasza, a faktura za zużycie trafia wprost do Waszej księgowości. Nie odpowiadamy za logikę systemu magazynowego kupionego od producenta ani za treść zestawień, które oglądają marki, choć odpowiadamy za maszyny, sieć, dostępy i kopie pod nimi.
Bieżące prowadzenie zasobów niezależnie od platformy opisuje administracja chmurą, a wyprowadzenie poczty i plików z własnego serwera migracja do chmury. Łączniki do sklepów Waszych zleceniodawców zamykamy w obrazach zgodnie z tym, co pokazujemy przy konteneryzacji Docker, a ustawienia dzierżawy zapisujemy tak, jak opisujemy to przy infrastrukturze jako kodzie. Zakres ustalimy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Nie i odradzamy to, bo konto założone w Waszej firmie zostaje na Waszej liście razem z hasłem, resetami i pytaniem, kto je zamknie. Zapraszamy tę osobę jako gościa, więc loguje się adresem swojego pracodawcy i jego metodą potwierdzania tożsamości. Wy nadajecie wyłącznie zakres wglądu.
Rozdzieleniem zbiorów, a nie ukrywaniem widoków. Każdy zleceniodawca ma własny obszar z osobnymi uprawnieniami, a konto gościa należy do jednej grupy i nie ma jak trafić do pozostałych. Po każdym dołączeniu nowej marki sprawdzamy to jej własnym kontem, zanim przekażemy Wam dostęp.
Da się i nie zmienia to niczego po Waszej stronie. Zaproszenie przyjmuje adres służbowy niezależnie od tego, u kogo stoi jego poczta, a wymagania przy logowaniu, w tym drugi składnik, ustawiamy po naszej stronie. Marka nie musi w tym celu kupować czegokolwiek u Microsoftu.
Dostęp gaśnie w dniu zapisanym przy zakładaniu konta, więc nie zależy od tego, czy ktoś o nim pamiętał. Dane zostają u Was do czasu ustalonego w umowie, a na życzenie zleceniodawcy przygotowujemy wydanie jego zbioru w uzgodnionym formacie i odnotowujemy tę czynność.
Zwykle nie i mówimy to przed wyceną. Terminale odpytują go po każdej zeskanowanej pozycji, więc dołożenie im drogi przez internet widać od razu na tempie kompletacji. Wyżej idzie warstwa raportowa i wymiana danych ze sklepami, czyli to, po co sięga się spoza hali.
Wskazujemy region w Unii Europejskiej, w którym środowisko faktycznie pracuje, blokujemy zapisywanie kopii poza nim i przekazujemy Wam komplet dokumentów powierzenia od Microsoftu. Odpowiedź udzielona dokumentem zamyka taką rozmowę, a odpowiedź udzielona w wiadomości zwykle jej nie kończy.
Przy gotowym układzie zwykle jeden dzień, bo powstaje nowy zbiór, nowa grupa i zaproszenie dla wskazanych osób. Dłużej trwa ustalenie, co ta marka ma widzieć, i jest to rozmowa handlowa, a nie techniczna. Bez tej decyzji nie zakładamy niczego, żeby zakres nie wyszedł z przyzwyczajenia.
Obsługa IT w mieście Łódź
Do klientów w mieście Łódź dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Łódź
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Łódź
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Serwer dedykowany Łódź
System magazynowy pracuje równo przez cały rok, a sprzedaż potrafi wzrosnąć kilkukrotnie na sześć tygodni. Te dwa obciążenia mają różny kształt i nie powinny być kupowane w jeden sposób. Podstawę stawiamy na maszynie fizycznej od 590 zł netto miesięcznie, szczyt obsługujemy inaczej.
Zobacz usługęBezpieczeństwo IT dla firm Łódź
Doba, w której sklep nie przyjmuje zamówień, a hala nie wydaje towaru, kosztuje więcej niż rok opieki nad wszystkimi warstwami ochrony naraz. Układamy je w kolejności, w jakiej realnie podtrzymują sprzedaż, i prowadzimy pod jedną umową. Piętnaście stanowisk to od 1 200 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęKonteneryzacja Docker Łódź
Łódzki operator obsługujący kilkanaście sklepów ma dla każdego z nich osobny łącznik, a każdy powstawał w innym roku i pod inną wersję cudzego API. Kontener pozwala trzymać je obok siebie bez wspólnego serwera pełnego bibliotek. Spakowanie jednego łącznika zaczyna się od 3 900 zł netto.
Zobacz usługę