- usługi
- Automatyzacja procesów w firmie Białystok
Co obejmuje automatyzacja procesów w firmie Białystok?
W dwóch dniach mieści się poznanie procesu, zbudowanie przepływu i przekazanie go zespołowi. Na poznanie składają się rozmowa o tym, co ma się zmienić, nagranie ekranu zrobione przez osobę wykonującą czynność, przejście tego nagrania razem oraz jedno popołudnie przy stanowisku podczas umówionego przyjazdu na Podlasie.
- 01
Nagranie ekranu z prawdziwej pracy
Prosimy o zarejestrowanie czynności w zwykły dzień, bez przygotowania i bez komentarza dla nas.
- 02
Rozmowa nad nagraniem
Zatrzymujemy je w miejscach, w których ktoś klika szybciej, niż tłumaczy, bo tam zwykle siedzi wyjątek.
- 03
Popołudnie przy stanowisku
Jeden przyjazd, podczas którego siadamy obok osoby wykonującej proces i nie zadajemy pytań przez pierwszą godzinę.
- 04
Przepływ na tym, co już macie
Budujemy na Microsoft 365 albo na n8n, zależnie od tego, gdzie dziś leżą dane i kto ma to potem utrzymać.
- 05
Praca równolegle ze starym obiegiem
Przez dwa tygodnie zapis idzie dwiema drogami, więc różnicę widać na papierze, a nie w opowieści.
- 06
Opis przekazany na koniec
Dostajecie schemat kroków, listę wyjątków i wskazanie, co zrobić, gdy przepływ stanie.
Ile kosztuje automatyzacja procesów w firmie Białystok w mieście Białystok?
Pierwszy proces kosztuje od 3 900 zł netto, czyli mniej więcej dwa dni pracy, w tym przejście nagrania i popołudnie przy stanowisku. Rynkowo automatyzacja jednego procesu wyceniana jest na 2 000 do 8 000 zł. Opieka to 700 zł netto miesięcznie, a zasady dojazdu na Podlasie zapisujemy w umowie.
Tyle kosztuje: pierwszy proces zebrany zdalnie i sprawdzony na jednej wizycie, około dwóch dni.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Jak poznajemy proces, skoro nie ma nas w Białymstoku
Biura na Podlasiu nie mamy i nie budujemy wokół tego opowieści. Inżynier przyjeżdża do Was z biura w Warszawie przy Jerzego Waldorffa 24, a na samą drogę schodzi kawałek dnia w każdą stronę. Z tego wynika prosta konsekwencja: nie możemy poznawać procesu tak, jak robi się to w mieście, w którym mamy adres, czyli wpadając na godzinę kilka razy w tygodniu.
Dlatego kolejność jest u nas odwrotna niż zwykle. Najpierw zbieramy wszystko, co da się zebrać przez sieć, a dopiero potem umawiamy jeden przyjazd, na który przygotowana jest już lista rzeczy do sprawdzenia. Wygląda to tak:
- Rozmowa z osobą decydującą o tym, co ma się zmienić i po czym poznamy, że się zmieniło.
- Nagranie ekranu zrobione przez pracownika wykonującego czynność, w zwykły dzień, bez przygotowania.
- Przejście tego nagrania razem, z zatrzymaniami w miejscach, w których ktoś klika szybciej, niż tłumaczy.
- Jedno popołudnie przy stanowisku, na miejscu, z listą pytań spisaną wcześniej.
Ta kolejność ma jeszcze jedną zaletę, niezależną od odległości. Nagranie pokazuje proces taki, jaki jest, a nie taki, jaki figuruje w instrukcji, i różnica między tymi dwoma wersjami bywa całą treścią projektu.
Czego ekran nie pokaże, choćby nagranie było godzinne
Poniższe zestawienie robimy przed przyjazdem, żeby wiedzieć, czego szukać. Trzecia kolumna jest tą, dla której w ogóle warto wsiadać w samochód.
| Element procesu | Widać przez sieć | Widać dopiero przy stanowisku |
|---|---|---|
| kolejność czynności w programie | tak, na nagraniu | |
| pliki i szablony, na których pracuje zespół | tak, po przesłaniu kopii | |
| wyjątki spisane na kartce przy monitorze | nie | tak, leżą w zasięgu ręki |
| druga osoba poprawiająca po pierwszej | rzadko, nikt o tym nie mówi | tak, widać po godzinie |
| odległość do drukarki, skanera i wagi | nie | tak, i często tłumaczy całą resztę |
| kto jest dostępny na drugiej zmianie | częściowo, z harmonogramu | tak, z rozmowy na hali |
| co się dzieje, gdy zabraknie prądu albo sieci | nie | tak, ktoś to już przerabiał |
Wiersz o kartce przy monitorze wygląda niepoważnie i jest najczęstszym powodem, dla którego przepływ zbudowany wyłącznie zdalnie trzeba potem przerabiać. Kartka zawiera zwykle listę odbiorców obsługiwanych inaczej niż wszyscy pozostali, a takiej listy nikt nie uznaje za część procesu, bo dla zespołu jest ona po prostu oczywistością.
Który proces bierzemy w podlaskiej firmie jako pierwszy
Najczęściej ten, w którym pomyłka kosztuje dzień transportu, a nie kwadrans chodzenia po biurze. W firmie z Białegostoku zamawiającej materiał u dostawcy spod Warszawy, Poznania albo z zagranicy błąd w zamówieniu ma inną cenę niż w Śródmieściu: nie da się dosłać brakującej pozycji tego samego popołudnia. Dlatego pierwszym kandydatem bywa droga od zapotrzebowania z hali do zamówienia u dostawcy, razem z potwierdzeniem terminu.
Drugi typowy kandydat to przepisywanie tych samych danych między programem handlowym a arkuszem, na którym ktoś liczy zestawienie dla właściciela. Trzeci to zbieranie danych z hali, które dziś powstają na kartce, a jutro muszą być w systemie. Wybór między nimi nie jest kwestią gustu: liczymy, ile razy w miesiącu czynność się powtarza i ile trwa jedno powtórzenie, a potem porównujemy z kosztem budowy.
Ile daje jedna wizyta i co się dzieje, gdy jej zabraknie
Popołudnie przy stanowisku to zwykle cztery do sześciu godzin, z czego pierwsza schodzi na patrzeniu bez zadawania pytań. Ta pierwsza godzina jest najważniejsza, bo pytanie zadane za wcześnie zmienia zachowanie osoby, którą obserwujemy, i zamiast procesu widzimy jego prezentację.
Gdy wizyty nie ma, budujemy z nagrania i z rozmowy, a ryzyko przenosi się na pierwszy miesiąc pracy. Wychodzi wtedy zwykle jedna sytuacja, o której nikt nie wspomniał, i przepływ trzeba poprawić. Nie jest to katastrofa, tylko koszt przesunięty w czasie, i dlatego przy rezygnacji z przyjazdu wydłużamy okres pracy równoległej ze starym obiegiem zamiast skracać projekt.
Czego nie oddajemy przepływowi w firmie bez własnego informatyka
Wszystkiego, czego odkręcenie wymagałoby naszej obecności. Przepływ nie kasuje danych, nie wysyła niczego do klienta bez zatwierdzenia, nie zmienia cen i nie zamyka miesiąca. Wykonuje kroki odwracalne, a przy każdym kroku, którego odwrócić się nie da, zatrzymuje się i pyta człowieka.
Powód jest praktyczny, nie filozoficzny. W firmie bez własnego informatyka nie ma osoby, która o dwudziestej drugiej cofnie skutki źle napisanej reguły, a nasz inżynier jest wtedy w Warszawie. Przepływ, którego najgorszym możliwym skutkiem jest niewykonane zadanie i wiadomość o tym, nadaje się do takiej firmy. Przepływ, który potrafi narobić szkody, nie nadaje się nigdzie.
Kiedy odradzamy start właśnie tym procesem
Gdy proces zmienia się co miesiąc, bo wtedy budujemy coś, co trzeba będzie zaraz przerobić, a lepiej najpierw ustalić jego kształt. Gdy nikt nie ma czasu nagrać piętnastu minut własnej pracy, ponieważ to najtańsza część projektu i brak zgody na nią zapowiada, jak będzie wyglądać reszta. Oraz wtedy, gdy czynność powtarza się kilka razy w miesiącu i trwa chwilę, bo taka arytmetyka nie zwraca żadnego wdrożenia.
Platformę, na której te przepływy stoją, opisuje wdrożenie n8n, dokumenty kosztowe obieg faktur, a wersję bez części podlaskiej strona automatyzacji procesów. Termin przyjazdu ustalamy po rozmowie pod numerem +48 888 777 822 albo przez formularz kontaktowy.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Sam przepływ budujemy przez sieć i tak go potem utrzymujemy. Przyjazd dotyczy poznania procesu, bo przy stanowisku widać rzeczy, o których nikt nie mówi w rozmowie: kartkę z wyjątkami przyklejoną do monitora, drugą osobę poprawiającą po pierwszej, drukarkę stojącą dwa pomieszczenia dalej.
Możecie i czasem tak robimy, tylko mówimy wprost, czym to płacicie. Budujemy wtedy wyłącznie z nagrania i z rozmowy, więc dłużej trzymamy stary obieg równolegle i częściej poprawiamy przepływ w pierwszym miesiącu. Przy prostym procesie biurowym to rozsądny wybór, przy procesie z halą zwykle nie.
Osoba, która wykonuje czynność codziennie, a nie jej przełożony. Wystarczy wbudowane nagrywanie ekranu i jedno przejście procesu w zwykłym tempie. Nagranie zrobione przez kogoś, kto zna proces z opisu, pokazuje wersję idealną, a właśnie odstępstwa od niej decydują o tym, czy przepływ przetrwa drugi tydzień.
Sprawdzamy, czy potrafi wystawić plik albo raport na dysk, bo to zwykle wystarcza. Gdy nie potrafi nic, mówimy o tym przed wyceną, zamiast obiecywać obejście. Wtedy proces często zaczyna się nie w tym programie, tylko przed nim albo za nim, i tam szukamy pierwszego kroku.
Zwykle od trzech do pięciu tygodni, przy czym naszej pracy jest w tym dwa dni. Resztę zajmuje umówienie przyjazdu na Podlasie, zebranie nagrania i dwa tygodnie pracy równoległej ze starym obiegiem. Skracanie tego okresu kończy się tym, że zespół wraca do papieru przy pierwszej sytuacji, której przepływ nie zna.
Przepływ stoi na Waszym koncie albo na Waszym serwerze, więc zostaje po prostu tam, gdzie był. Do tego schemat kroków, wykaz wyjątków, dane dostępowe oraz opis, co zrobić, gdy zadanie się nie wykona. Nie trzymamy niczego, co byłoby potrzebne do dalszej pracy.
Nie, i tak go celowo ustawiamy. Przepływ przenosi dane, pilnuje kolejności i przypomina, natomiast zgoda na wydatek, dopuszczenie odstępstwa oraz ocena, czy dostawa jest zgodna z zamówieniem, zostają przy ludziach. Każdą z tych czynności da się technicznie zautomatyzować i żadnej nie warto.
Obsługa IT w mieście Białystok
Do klientów w mieście Białystok dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Białystok pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Białystok
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Białystok
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Terraform i infrastruktura jako kod Białystok
Środowisko odtwarzane z pamięci wymaga człowieka, który tę pamięć ma, i czasu, żeby dojechał. Firmie z Białegostoku opisujemy je w plikach, żeby powrót po awarii był poleceniem wydanym z dowolnego miejsca. Opisanie istniejącego środowiska zaczyna się od 3 900 zł netto.
Zobacz usługęWdrożenie systemów Insert Białystok
Codzienne IT prowadzimy na Podlasiu zdalnie, ale wdrożenie Insertu jest tą pracą, przy której przyjeżdżamy. Ściskamy je w jeden zjazd: instalacja, ustawienie dokumentów, szkolenie i pierwszy dzień pracy na nowym systemie przy Waszych ludziach. Jedno stanowisko kosztuje od 1 800 zł netto, bez licencji kupowanej u producenta.
Zobacz usługęKonfiguracja Cisco Białystok
Pojedyncza zmiana na przełączniku Cisco wykonana przez łącze trwa tyle, ile zajmuje ustalenie, gdzie prowadzi dany port. Dlatego w podlaskich firmach zaczynamy od opisów i dopiero potem od konfiguracji. Praca przy jednym urządzeniu, konfiguracja albo przegląd, to około pół dnia i od 1 000 zł netto.
Zobacz usługę