- usługi
- Audyt RODO Warszawa
Co obejmuje audyt RODO Warszawa?
Zajmujemy się warstwą techniczną. Sprawdzamy sześć rzeczy: gdzie leżą dane własne, gdzie powierzone, kto ma do nich wgląd i kto może je pobrać, jak są chronione na urządzeniach i w przesyłaniu, kto jest dalszym przetwarzającym oraz czy da się odtworzyć przebieg zdarzenia. Dokumentację prawną pisze prawnik.
- 01
Rozdzielenie danych klientów
Czy zbiory powierzone przez różnych klientów są od siebie oddzielone, czy leżą w jednym worku.
- 02
Wgląd wobec pobrania
Sprawdzamy osobno prawo do zobaczenia rekordu i prawo do wyeksportowania całej listy.
- 03
Ślad po operacji
Czy pobranie dużego zbioru zostawia zapis, kto go widzi i jak długo ten zapis przeżyje.
- 04
Dalsi przetwarzający
Dostawcy chmury, narzędzia pomocnicze i podwykonawcy, czyli wszyscy, którym dane idą dalej.
- 05
Sprzęt w drodze i u klienta
Szyfrowanie dysków, blokada ekranu i zdalne czyszczenie urządzeń, które bywają poza biurem tygodniami.
- 06
Biuro współdzielone z innymi najemcami
Drukarki, sale spotkań, recepcja i niszczenie dokumentów, czyli miejsca poza kontrolą Waszej firmy.
Ile kosztuje audyt RODO Warszawa w mieście Warszawa?
Techniczny przegląd ochrony danych dla firmy do pięćdziesięciu stanowisk to 3 900 zł netto jednorazowo, około dwóch dni pracy. Obejmuje spis miejsc przechowywania z podziałem na dane własne i powierzone, przegląd uprawnień i zabezpieczeń oraz raport. Umowy powierzenia i rejestr czynności to praca prawnika.
Tyle kosztuje: strona techniczna RODO, firma do 50 stanowisk.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego warszawska firma usługowa ma z tym trudniej
Bo występuje w dwóch rolach jednocześnie. Wobec własnych pracowników, kandydatów i kontrahentów decyduje o celach przetwarzania. Wobec danych, które dostaje do wykonania zlecenia, jest wykonawcą cudzej decyzji i musi umieć pokazać, jak je zabezpiecza.
Druga rola jest tą, która generuje pytania z zewnątrz. Duży zamawiający ma w umowie prawo sprawdzenia i coraz częściej z niego korzysta, przysyłając kwestionariusz albo zapowiadając wizytę. Firma, która nigdy nie przeszła takiego sprawdzenia, dowiaduje się wtedy o własnych brakach w najgorszym możliwym momencie, czyli przy odnowieniu kontraktu.
| O co pyta zamawiający | Gdzie tego szukamy | Co zwykle wychodzi |
|---|---|---|
| Rozdzielenie danych różnych klientów | struktura katalogów, uprawnienia w systemie roboczym | jeden wspólny obszar dla wszystkich zleceń |
| Lista osób z dostępem | katalog tożsamości, grupy, konta gościnne | dostęp szerszy niż zespół prowadzący projekt |
| Ślad po pobraniu materiału | rejestr operacji, ustawienia narzędzi | pobranie nie zostawia zapisu |
| Dalsi przetwarzający | wykaz usług, panele dostawców | narzędzia kupione kartą, spoza wykazu |
| Zwrot i usunięcie po zleceniu | procedura zamknięcia projektu | materiał zostaje na dysku bezterminowo |
| Szyfrowanie sprzętu | konfiguracja stacji i laptopów | wyjątki na starszych urządzeniach |
| Zdarzenia i powiadamianie | rejestr incydentów, zapisy z narzędzi | brak zapisów starszych niż domyślna retencja |
Wiersz szósty i siódmy rozstrzygają najwięcej. Zamawiający nie oczekuje, że nic się nigdy nie wydarzy. Oczekuje, że dowie się o tym w umówionym czasie i że będziecie umieli powiedzieć, czego dotyczyło.
Gdzie dane rozchodzą się w firmie pracującej projektami
Nie w systemie dziedzinowym, tylko wokół niego. Materiał przychodzi od klienta załącznikiem, ląduje na dysku wspólnym, ktoś robi z niego roboczą kopię na własnym katalogu, część trafia do prezentacji, a wersja pierwotna zostaje w skrzynce osoby, która ją odebrała.
Po zamknięciu projektu znika zwykle jedna z tych kopii, ta w systemie. Reszta zostaje, bo nikt nie wie, że istnieje. Dlatego przegląd zaczynamy od pytania, jak wygląda droga materiału od chwili, gdy klient go przysyła, do chwili, gdy faktura jest zapłacona.
Kto może pobrać całość, a kto tylko zobaczyć rekord
To rozróżnienie decyduje o skali każdego zdarzenia. Osoba prowadząca projekt ma widzieć dane z tego projektu i jest to w porządku. Pytanie brzmi, czy ta sama osoba może wyeksportować wszystko, do czego kiedykolwiek miała dostęp, i czy gdziekolwiek zostaje po tym ślad.
Sprawdzamy to w każdym systemie z danymi osobowymi osobno, razem z tym, czy operacja masowa jest rejestrowana i czy ktoś ten rejestr czyta. Naprawa jest zwykle tania: zawężenie zakresu do przypisanych spraw, włączenie zapisu operacji i powiadomienie przy nietypowo dużym pobraniu.
Co dzieje się w budynku, którego nie jesteście właścicielem
Trzy rzeczy trafiają w warszawskich biurowcach na listę braków najczęściej.
Urządzenia wielofunkcyjne z dyskiem. Sprzęt dzierżawiony od dostawcy przechowuje obrazy wydruków, a przy zakończeniu umowy wraca do niego razem z zawartością, bez żadnego protokołu wyczyszczenia.
Niszczenie dokumentów. Pojemnik na papier poufny stoi przy kuchni, a klucz do niego ma serwis zewnętrzny odbierający zawartość, o którym nikt nie potrafi powiedzieć, czy jest ujęty w wykazie dostawców.
Sprzątanie po godzinach. Ekipa pracuje wtedy, gdy w biurze nie ma nikogo, przy stanowiskach z niezablokowanymi ekranami i dokumentami na biurkach. Rozwiązaniem nie jest tu nadzór, tylko zasada czystego biurka i automatyczna blokada.
Co się liczy w pierwszej godzinie po zdarzeniu
Zegar zaczyna biec od stwierdzenia naruszenia, nie od zakończenia ustalania faktów, a przy danych powierzonych dochodzi drugi termin, ten z umowy z klientem, zwykle krótszy. Klient musi zdążyć ze swoim zgłoszeniem, więc chce wiedzieć wcześniej niż organ.
Sprawdzamy dlatego dwie rzeczy naraz: czy zdarzenia w Waszych narzędziach są rejestrowane wystarczająco długo, żeby dało się ustalić zakres, oraz czy te zapisy leżą gdzie indziej niż system, którego zdarzenie dotyczy. Karta, którą dołączamy do raportu, zaczyna się od tego, kto dzwoni do klienta i w jakim czasie.
Czego w tym przeglądzie nie robimy
Nie piszemy polityk, rejestru czynności ani klauzul informacyjnych i mówimy to przed podpisaniem zlecenia, żeby nikt nie wyszedł z połową obowiązków w przekonaniu, że ma całość. Nie oceniamy podstaw przetwarzania. Nie prowadzimy testów penetracyjnych i nie reprezentujemy nikogo przed organem.
Szersze spojrzenie na środowisko daje audyt IT, a przygotowanie pod wymagania normy prowadzi audyt ISO 27001. Datę przeglądu uzgadniamy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Do części technicznej tak. Przechodzimy przez te same punkty, które sprawdza dział zgodności zamawiającego: rozdzielenie zbiorów, uprawnienia, ślad po operacjach, szyfrowanie i lista dalszych przetwarzających. Braki dostajecie z terminem usunięcia, więc rozmowa z klientem zaczyna się od planu.
Podziałem odpowiedzialności. My odpowiadamy na pytanie, czy dane są technicznie chronione i czy da się ustalić, kto co z nimi zrobił. Prawnik albo inspektor odpowiada na pytanie o podstawę przetwarzania i o treść umów. Najlepiej wypada prowadzenie obu prac równolegle.
To osobny obszar badania. Sprawdzamy, co ląduje na dysku laptopa wywożonego do klienta, czy jest szyfrowane, czy praca odbywa się na kopii, czy w systemie, oraz co dzieje się z materiałem po zakończeniu zlecenia. Ostatni punkt jest najczęściej pominięty.
Ma, bo część przetwarzania odbywa się poza Waszą kontrolą. Sprawdzamy urządzenia wielofunkcyjne i to, czy trzymają obrazy wydruków, sposób niszczenia dokumentów, dostęp ekipy sprzątającej po godzinach oraz to, kto wpuszcza gości i czy jest to gdziekolwiek odnotowane.
Więcej, niż zakłada. Poza pracownikami i kandydatami są jeszcze osoby kontaktowe kontrahentów, uczestnicy szkoleń, korespondencja z klientami oraz materiały przekazane do wykonania zlecenia. Ostatni zbiór jest zwykle największy i najrzadziej opisany.
Tak, jeden dzień na miejscu jest częścią przeglądu, a dojazd w granicach miasta mieści się w kwocie. Wyjeżdżamy z biura przy Jerzego Waldorffa 24 na Bielanach. Rozmowy z osobami pracującymi zdalnie prowadzimy wideokonferencją, bo ich stanowiska i tak są poza biurem.
Spis miejsc przechowywania z rozdzieleniem danych własnych i powierzonych, zestawienie uprawnień z podziałem na wgląd i pobranie, listę braków technicznych z priorytetami oraz kartę reakcji na naruszenie. Wszystko w formie, którą da się przekazać klientowi bez tłumaczenia zdanie po zdaniu.
Obsługa IT w mieście Warszawa
Do klientów w mieście Warszawa dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Warszawa
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Warszawa
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Obsługa informatyczna firm Warszawa
W stołecznej spółce o stan informatyki pyta zwykle kontrahent albo rada nadzorcza, a odpowiedź musi mieć postać dokumentu, nie zapewnienia. Prowadzimy takie środowiska z biura przy Jerzego Waldorffa 24, razem z ich stroną dowodową. Do 25 komputerów kosztuje to 2 000 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęChatbot AI dla firmy Warszawa
Pierwsza linia w warszawskim sklepie albo w firmie usługowej kosztuje tyle, ile godzin zespołu zjadają powtarzalne wiadomości, i nikt tej pozycji nie widzi w rachunku. Liczymy ją przed wdrożeniem i po nim, tą samą metodą. Chatbot na stronie razem z bazą wiedzy zaczyna się od 5 900 zł netto.
Zobacz usługęVeeam Backup Warszawa
Centrala po dwóch przejęciach ma zwykle trzy platformy wirtualizacji, cztery sposoby robienia kopii i jednego dostawcę, który odszedł z hasłami. Veeam zbiera to w jeden panel i jeden raport, bez wymiany czegokolwiek na produkcji. Wdrożenie środowiska do dziesięciu maszyn kosztuje od 2 900 zł netto.
Zobacz usługę