Pomoc zdalna
  • tag
  • migracja
freepik
Tag

#migracja

Migracja: przeniesienie poczty, serwerów albo danych do nowego środowiska, z oknem przełączenia, planem wycofania i listą rzeczy do sprawdzenia.

8 wpisów z tym tagiem

Przeniesienie poczty albo serwerów wygląda w planie na operację jednej nocy. Kopiowanie danych faktycznie zajmuje tę noc i przebiega w tle. Kłopot sprawia wszystko, co zostało wpisane w innych miejscach lata wcześniej i o czym nikt już nie pamięta.

Czym jest migracja

Migracja to przeniesienie działającej usługi do nowego środowiska bez utraty danych i bez zatrzymania firmy. Dotyczy poczty, plików, maszyn wirtualnych, systemu handlowego albo całej serwerowni, a w każdym z tych przypadków składa się z tych samych czterech części: inwentaryzacji, przygotowania miejsca docelowego, przeniesienia i przełączenia.

Przełączenie jest jedynym momentem, który użytkownicy zauważają, i trwa najkrócej z całości. Reszta pracy dzieje się przed nim.

Jak to przebiega

Najbliżej temu do przeprowadzki firmy do nowego biura. Meble przewozi się w jedną noc i to jest część łatwa. Trudna zaczyna się przy rzeczach przykręconych do ścian: przy skrzynce na listy, na której widnieje stary adres, przy umowie na łącze podpisanej na poprzednią lokalizację i przy pieczątce z adresem, którą ktoś dalej odbija na fakturach.

Konkret z informatyki wygląda tak samo. Poza samą pocztą czy maszynami trzeba spisać reguły przekazywania wiadomości, drukarki wysyłające skany, integracje z programem księgowym, konta techniczne używane przez systemy oraz skróty zapisane na pulpitach. O powodzeniu decyduje kompletność tej listy, a nie prędkość kopiowania, i to ona rozstrzyga, czy w poniedziałek rano coś przestanie działać.

Czym różni się od aktualizacji

Aktualizacja bywa mylona z migracją, choć obie operacje mają inną drogę powrotu. Aktualizacja zmienia wersję w tym samym miejscu, więc cofnięcie jej oznacza przywrócenie poprzedniej wersji na tym samym sprzęcie. Migracja tworzy drugie środowisko obok pierwszego i przełącza ruch między nimi.

Wynika z tego przewaga, o której często się zapomina: przy migracji stare środowisko przez pewien czas nadal istnieje i działa. Jest to jedyny mechanizm, który realnie zabezpiecza operację, a jednocześnie jedyny, który firmy skracają najchętniej, żeby szybciej wyłączyć stary serwer.

Co wywołuje migrację

Przy końcu wsparcia dla systemu, przy wygaśnięciu umowy z dostawcą, przy zmianie właściciela, przy wyczerpaniu miejsca na starym sprzęcie oraz przy zmianie firmy informatycznej. Każda z tych sytuacji ma własny termin i to termin, a nie stan techniczny, zwykle wyznacza datę.

Kolejność etapów pozostaje ta sama niezależnie od powodu: spis wszystkiego, co wskazuje na stare środowisko, przygotowanie miejsca docelowego z kontami i uprawnieniami, pierwsza kopia w tle, przełączenie poza godzinami pracy oraz synchronizacja różnicowa z weryfikacją u odbiorców.

Termin przełączenia dobiera się przy tym pod rytm firmy, a nie pod kalendarz projektu. Biuro rachunkowe nie przenosi poczty w tygodniu przed terminem deklaracji, produkcja nie przenosi systemu magazynowego w szczycie sezonu, a handel unika końca miesiąca. Data wybrana bez tej rozmowy bywa technicznie poprawna i organizacyjnie nie do obrony.

Na co uważać

Prawdziwy egzamin przychodzi nazajutrz, po włączeniu komputerów przez cały zespół. Wtedy wychodzą rzeczy niewidoczne w nocy: skaner wysyłający dokumenty na dawny adres serwera, system uwierzytelniający się kontem technicznym z wygasłym hasłem oraz uprawnienia do folderów wyglądające poprawnie na liście, a niedziałające przy pierwszej próbie otwarcia pliku.

Osobno warto zaplanować plan wycofania. Okno przełączenia ma z góry ustaloną godzinę, po której uznaje się operację za nieudaną i wraca do stanu poprzedniego, a decyzja o tym zapada przed rozpoczęciem, nie w środku nocy przy zmęczonym zespole. Trzecią pułapką bywa zakres protokołu użytego do przeniesienia: przy poczcie starszy protokół przenosi wiadomości, a nie przenosi kalendarzy ani kontaktów, i trzeba to wiedzieć wcześniej.

Czego migracja nie naprawi

Migracja nie naprawia bałaganu, tylko go przewozi. Środowisko z kontami po byłych pracownikach, z uprawnieniami nadanymi ad hoc i z trzema kopiami tego samego katalogu po przeniesieniu wygląda dokładnie tak samo, a przy okazji kosztuje tyle, ile przeniesienie porządku.

Nie rozwiązuje również problemu wydajności, którego przyczyny nikt nie zbadał. Przeniesienie wolno działającego systemu na mocniejszy sprzęt bywa najdroższym sposobem odkrycia, że wąskim gardłem było zapytanie do bazy danych albo łącze, a nie procesor.

Tomasz Kaczmarek
Tomasz Kaczmarek

Mogę Ci jakoś pomóc?