- usługi
- Wdrożenie pamięci masowej Wrocław
Co obejmuje wdrożenie pamięci masowej Wrocław?
Wdrożenie obejmuje pomiar tego, ile danych macie i jak szybko przyrastają, dobór macierzy oraz poziomu nadmiarowości, montaż w Waszej szafie, podłączenie do hostów przez iSCSI, Fibre Channel albo NFS, konfigurację wolumenów i migawek oraz przeniesienie zasobów z obecnego miejsca. Na koniec testujemy awarię nośnika.
- 01
Pomiar zamiast deklaracji
Sprawdzamy zajętość, tempo przyrostu i to, co da się zejść na tańsze nośniki.
- 02
Wybór między trzema drogami
Dołożenie dysków, nowa macierz albo pojemność w chmurze, policzone na tych samych danych.
- 03
Montaż w Waszej szafie
Instalacja na szynach, dwa tory zasilania, podłączenie do hostów i do sieci.
- 04
Konfiguracja wolumenów
Podział zasobów, uprawnienia, migawki i limity przestrzeni dla poszczególnych działów.
- 05
Migracja bez przestoju dla ludzi
Kopiowanie w tle, przełączenie w oknie serwisowym i możliwość powrotu na stare miejsce.
- 06
Próba awarii przed odbiorem
Wyjmujemy nośnik przy Was i pokazujemy, jak wygląda odbudowa wolumenu.
- 07
Dokumentacja i szkolenie
Schemat, dostępy i instrukcja wymiany nośnika zostają u osoby, która jest na miejscu.
Ile kosztuje wdrożenie pamięci masowej Wrocław w mieście Wrocław?
Usługa wdrożenia zaczyna się od 5 900 zł netto jednorazowo i obejmuje pomiar, projekt, montaż, konfigurację wolumenów oraz migrację danych, około trzech dni pracy. Poza kwotą stoją macierz, dyski, licencje producenta i pakiet wsparcia, bo to one decydują o wielkości inwestycji. Montaż w oddziale poza miastem liczymy osobno.
Tyle kosztuje: usługa wdrożenia macierzy we Wrocławiu, bez sprzętu.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dołożyć dyski, kupić macierz czy zostać w chmurze?
To jest pierwsze pytanie, a nie pytanie o model urządzenia. Wrocławskie firmy produktowe i software house’y trafiają do nas zwykle w momencie, w którym rachunek za pojemność w chmurze przestaje być drobną pozycją, a serwer plików w biurze zgłasza brak miejsca po raz trzeci w roku. Obie drogi da się policzyć na tych samych danych.
| Wariant | Kiedy ma sens | Czego wymaga | Czego nie rozwiązuje |
|---|---|---|---|
| Dołożenie dysków do serwera | wolne zatoki, jeden host, powolny przyrost | zgodnych nośników i okna na przebudowę wolumenu | dostępu dla kilku hostów, awarii samego serwera |
| Osobne urządzenie NAS | pliki, archiwum, repozytorium kopii | miejsca w szafie i sieci co najmniej 10 Gb/s | najniższych opóźnień pod bazy transakcyjne |
| Macierz z podwójnymi kontrolerami | wirtualizacja, bazy, kilka hostów naraz | dwóch torów zasilania i planu migracji | braku kopii w drugiej lokalizacji |
| Pojemność w chmurze obiektowej | dane rzadko czytane, zmienny wolumen | łącza i kontroli nad kosztem odczytu | przewidywalnego rachunku przy stałym wzroście |
| Układ mieszany | dane gorące u Was, archiwum poza firmą | polityki przenoszenia i opisania, co gdzie leży | niczego samo z siebie, wymaga utrzymania |
Ostatni wiersz jest tym, co wychodzi najczęściej: nie wybór jednej drogi, tylko rozdzielenie zbiorów. Kopie maszyn wirtualnych i obrazy kontenerów mają inne wymagania niż nagrania ze spotkań albo dokumentacja projektowa sprzed pięciu lat.
Skąd wiadomo, ile pojemności kupić na trzy lata?
Z pomiaru, który robimy przed zamówieniem czegokolwiek. Sprawdzamy zajętość w podziale na zbiory, tempo przyrostu w ostatnich dwunastu miesiącach oraz to, ile z tego jest odczytywane w ogóle. W firmie, która wypuszcza własne oprogramowanie, największym pojedynczym zbiorem bywają artefakty budowania i obrazy kontenerów trzymane bez limitu czasu, a nie dane klientów.
Drugi pomiar dotyczy wydajności. Brak miejsca i brak szybkości to dwa różne problemy i lekarstwa też są różne. Baza PostgreSQL, która czeka na nośnik, potrzebuje SSD albo NVMe i osobnego wolumenu, a nie kolejnych terabajtów. Archiwum dokumentacji potrzebuje odwrotnie: pojemności i niskiego kosztu za terabajt.
Gdzie stoi urządzenie, a gdzie pracuje nasz inżynier?
Przy tej usłudze jest odwrotnie niż przy hostingu czy najmie serwera. Macierz stoi u Was, w Waszej szafie, w Waszym budynku, i to Wy jesteście jej właścicielem. Nasz inżynier przyjeżdża do Wrocławia i pracuje przy sprzęcie fizycznie: montuje urządzenie na szynach, podłącza dwa tory zasilania, prowadzi okablowanie do przełączników i do hostów, wymienia nośniki, gdy zajdzie potrzeba.
Do firm w granicach miasta oraz w gminach ościennych, w tym w Kobierzycach, Długołęce, Kątach Wrocławskich i Nowej Wsi Wrocławskiej, dojeżdżamy tego samego dnia roboczego. Do stref przy węzłach A4 i A8 dojazd zajmuje kilkadziesiąt minut, zależnie od pory dnia, więc terminy montażu ustalamy tak, żeby nie wypadały w godzinach największego ruchu na obwodnicy.
Zdalnie zostają konfiguracja wolumenów, ustawienie migawek i replikacji, podpięcie monitoringu oraz nadzór nad kopiowaniem danych, bo to praca ciągła, a nie wyjazd.
Jak wygląda montaż w szafie stojącej w wynajmowanym biurze?
Zaczynamy od oględzin pomieszczenia, bo to one najczęściej korygują projekt. Sprawdzamy głębokość szafy, wolne jednostki wysokości, liczbę i rozłożenie gniazd, obecność zasilacza awaryjnego oraz to, czy klimatyzacja pracuje także poza godzinami pracy biura. W wynajmowanej powierzchni zasilanie i chłodzenie należą do zarządcy budynku, więc urządzenie na dane produkcyjne czasem lepiej postawić gdzie indziej, a w biurze zostawić repozytorium kopii.
Montaż wykonujemy w umówionym oknie, zwykle po godzinach pracy. Urządzenie wchodzi na szyny, dostaje dwa niezależne kable zasilające, połączenie z przełącznikami i konfigurację dostępu przez iSCSI, Fibre Channel albo NFS, zależnie od tego, co stoi po stronie hostów. Przy środowiskach na VMware i Proxmoksie podłączamy wolumeny do wszystkich węzłów, żeby maszyny mogły się między nimi przenosić.
Kiedy przenosimy dane zespołu pracującego hybrydowo?
Okno migracji układamy pod rytm firmy, a nie pod noc z automatu. W zespole rozproszonym między biurem a mieszkaniami nie ma godziny, o której na pewno nikt nie pracuje, więc przenosimy zasoby etapami i zaczynamy od tych, które mają najmniej odbiorców. Bazy idą na końcu i osobno.
Dane kopiujemy w tle, a samo przełączenie zasobu trwa krótko i jest odwracalne: stare miejsce zostaje aktywne, dopóki nie potwierdzicie, że wszystko działa. Przy repozytoriach i kopiach maszyn wirtualnych sprawdzamy dodatkowo, czy zadania kopiowania w Veeamie wskazują nowy cel, bo to najczęściej pomijany krok po zmianie urządzenia.
Czego to wdrożenie nie załatwia?
Nie zastępuje kopii zapasowej. Nadmiarowość nośników chroni przed awarią dysku, a nie przed skasowaniem pliku, zaszyfrowaniem danych ani pożarem, dlatego przy każdym projekcie pytamy, gdzie leży druga kopia i czy ktoś próbował ją odtworzyć. Nie porządkuje też danych za Was: jeśli nikt nie usuwa starych wersji, nowa pojemność zapełni się szybciej niż poprzednia.
Zakres i termin oględzin ustalamy przez kontakt albo telefonicznie pod +48 888 777 822. Jeśli po pomiarze okaże się, że dane lepiej wynieść poza biuro, opisuje to kolokacja serwerów od 190 zł netto miesięcznie.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Dokładanie dysków ma sens, dopóki serwer ma wolne zatoki, kontroler udźwignie wolumen, a dane rosną wolno. Osobne urządzenie zaczyna się opłacać, gdy z przestrzeni ma korzystać kilka hostów naraz albo gdy przestój serwera oznaczałby brak dostępu do wszystkich plików firmy.
Przy zbiorach, które tylko przyrastają i są rzadko czytane, zwykle tak, bo koszt własnego urządzenia się nie zmienia, a opłata za pojemność rośnie co miesiąc. Przy danych o zmiennym wolumenie chmura wypada lepiej. Liczymy oba warianty na Waszych liczbach, zanim cokolwiek zamówimy.
Montuje nasz inżynier, w Waszej serwerowni, na umówiony termin. Potrzebna jest jedna osoba z dostępem do pomieszczenia i do szafy oraz zgoda na wyłączenie tego, co trzeba przepiąć. Reszta pracy, czyli konfiguracja wolumenów i migracja, odbywa się bez angażowania Waszego zespołu.
Zależy, kto odpowiada za zasilanie i chłodzenie w Waszym lokalu. Jeśli wyłączenia planuje zarządca budynku, a klimatyzacja gaśnie po godzinach pracy, urządzenie na dane produkcyjne lepiej postawić w centrum danych, a u Was zostawić repozytorium kopii. Sprawdzamy to przy pierwszej wizycie, jeszcze przed doborem modelu.
Nie. Kopie zapasowe trafiają na inne urządzenie niż dane produkcyjne, bo awaria jednej obudowy nie może zabrać obu zbiorów naraz, a przy szyfrowaniu danych liczy się także oddzielenie dostępu. Na jednej macierzy rozdzielamy natomiast wolumeny według wymagań: szybkie nośniki pod bazy, pojemne pod artefakty budowania i archiwum.
Alert trafia do nas z monitoringu, który pracuje całą dobę, a urządzenie pracuje dalej na pozostałych nośnikach. Przy wdrożeniu zostawiamy zapas w Waszej szafie, więc wymiana nie czeka na dostawę i może ją wykonać przeszkolona osoba na miejscu albo nasz inżynier po dojeździe.
Od dwóch do ośmiu tygodni, przy czym większość tego czasu to dostawa sprzętu, a nie praca. Sam pomiar zajmuje kilka godzin, projekt kilka dni, montaż i konfiguracja około trzech dni pracy. Migrację układamy na końcu, pod Wasz kalendarz wdrożeń i szczytów pracy.
Obsługa IT w mieście Wrocław
Do klientów w mieście Wrocław dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Wrocław
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Wrocław
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Wdrożenie UniFi Wrocław
Uruchamiamy Ubiquiti UniFi w wrocławskich biurach, w których ludzie i firmy zmieniają się częściej niż ściany: kontroler, punkty dostępowe, przełączniki i brama widoczne w jednym panelu. Wdrożenie kontrolera i do sześciu punktów to od 3 900 zł netto za pracę, sprzęt kupujecie osobno.
Zobacz usługęCertyfikaty SSL i szyfrowanie Wrocław
Strona odnawia certyfikat sama, a integracja z systemem partnera, kolejka wiadomości i środowisko testowe już nie. Pilnujemy wszystkich miejsc, w których certyfikat siedzi, i szyfrujemy sprzęt pracujący poza biurem. Nadzór nad dziesięcioma domenami od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęWdrożenia infrastruktury sieciowej Wrocław
Budujemy sieć w nowym wrocławskim biurze, do którego przeprowadza się firma rosnąca szybciej niż jej powierzchnia: projekt, okablowanie, szafa, urządzenia i dokumentacja. Wymiarujemy pod zespół docelowy, nie dzisiejszy. Usługa dla jednej lokalizacji do trzydziestu punktów zaczyna się od 6 500 zł netto.
Zobacz usługę