- usługi
- Veeam Backup Kraków
Co obejmuje veeam Backup Kraków?
Wdrożenie odpowiada na pytanie, kto może sięgnąć po czyją treść, gdy leży ona już w kopii. Wykonujemy sześć prac: spis zbiorów o ograniczonym dostępie, podział zadań i repozytoriów według tego podziału, nadanie ról z wąskim zakresem, wymuszenie zapisu powodu przy odtwarzaniu, przywracanie do miejsca osobnego zamiast oryginału oraz próbę powrotu z pomiarem czasu.
- 01
Spis zbiorów o ograniczonym dostępie
Zaczynamy od listy katalogów, baz i witryn, do których na produkcji sięga wyłącznie wskazany zespół.
- 02
Zadania i repozytoria według podziału
Treść objęta odrębnym dostępem trafia do odrębnych zadań i przestrzeni, zamiast do jednego wspólnego worka.
- 03
Role z zakresem ograniczonym do zadań
Konto odtwarzające widzi wyłącznie przypisane mu zadania, a rola z podglądem raportów nie otwiera zawartości.
- 04
Powód odtworzenia zapisany przy operacji
Przywrócenie wymaga wpisania sprawy albo zgłoszenia, więc dziennik sesji odpowiada na pytanie, po co ktoś sięgnął po dane.
- 05
Przywracanie obok, nie na miejsce
Domyślnie odtwarzamy do wskazanego katalogu roboczego, żeby operacja nie nadpisała bieżącej pracy zespołu.
- 06
Repozytorium z blokadą usunięcia
Kopii nie da się skasować przez ustalony czas, a zapisuje je tożsamość nieobecna w Waszym katalogu użytkowników.
- 07
Próba powrotu przy przekazaniu
Uruchamiamy maszynę z kopii w segmencie odciętym od produkcji i zapisujemy zmierzony czas jej powrotu.
Ile kosztuje veeam Backup Kraków w mieście Kraków?
Wdrożenie dla środowiska do dziesięciu maszyn kosztuje od 2 900 zł netto jednorazowo, czyli mniej więcej półtora dnia pracy. W kwocie są spis zbiorów, podział zadań i repozytoriów, nadanie ról, ustawienie rejestru operacji, pierwszy przebieg i próba powrotu. Licencje kupujecie u dystrybutora, na własną firmę, a bieżący nadzór rozlicza umowa obsługi kopii.
Tyle kosztuje: jedno środowisko do 10 maszyn z rozdzielonymi zakresami odtwarzania i rejestrem operacji, bez licencji i bez sprzętu.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego kopia znosi podział, który obowiązuje na produkcji
W kancelarii dostęp do akt bywa ułożony starannie. Katalog sprawy widzi zespół, który ją prowadzi, witryna projektu ma zamknięty skład, a przy sporze z udziałem podmiotów o sprzecznych interesach granica jest ostra i nie ma od niej wyjątków. Podobnie wygląda to w centrum usług obsługującym kilku zleceniodawców, gdzie rozdzielenie zespołów bywa warunkiem zapisanym w umowie.
Kopia jest wobec tego układu obojętna. Zbiera treść ze wszystkich tych miejsc, zapisuje ją w jednej przestrzeni i udostępnia narzędziu, którym zarządza jedna osoba mająca pełne uprawnienia. Nikt tego nie projektował złośliwie, po prostu konsola została uruchomiona po to, żeby dane wracały, a nie po to, żeby odwzorować politykę dostępu.
Skutek bywa odkrywany dopiero przy pierwszym pytaniu z zewnątrz. Klient chce wiedzieć, kto może dotrzeć do jego materiału, i odpowiedź brzmi wtedy uczciwie, choć niewygodnie: każdy, kto ma dostęp do narzędzia kopii. W środowisku, w którym wszystko inne zostało rozdzielone, jest to jedyne miejsce, gdzie podział znika.
Kto co widzi, gdy role ustawi się świadomie
Poniższy podział wprowadzamy przy wdrożeniu i uzgadniamy z Wami na piśmie, bo lista osób w każdej z ról jest decyzją organizacyjną, a nie techniczną.
| Rola | Co widzi | Czego nie może | Co zostaje po jej pracy |
|---|---|---|---|
| Administrator konsoli | konfigurację zadań i przestrzeni | odtwarzać ze zbiorów spoza przypisanego zakresu | wpis o zmianie konfiguracji |
| Operator zadań | przebieg i wyniki wykonań | otwierać zawartości kopii | wpis o uruchomieniu i zatrzymaniu zadania |
| Odtwarzający dla zespołu | punkty powrotu wyłącznie swoich zadań | sięgać po zbiory innych zespołów | wpis z zakresem, powodem i datą |
| Podgląd raportów | zestawienia, zajętość, czasy | wykonać jakiejkolwiek operacji na danych | ślad logowania |
| Obsługa nośników | operacje na kasetach i wywóz | odczytać zawartości bez klucza | wpis w rejestrze nośników |
| Konto zapisu zadań | nic, bo nie służy do pracy człowieka | zalogować się do konsoli i usunąć punkt | wpis o transferze danych |
Wiersz ostatni jest tym, od którego zaczynamy każde wdrożenie. Tożsamość używana przez zadania nie należy do Waszego katalogu użytkowników i nie ma prawa usuwać zapisanych punktów, więc przejęcie konta administratora domeny nie daje drogi do archiwum. Reszta tabeli dotyczy ludzi, ten wiersz dotyczy tego, co zostaje, gdy człowiek po drugiej stronie okazuje się kimś innym, niż zakładano.
Jak przywrócić akta sprawy, nie pokazując ich całemu działowi
Domyślne przywracanie odtwarza dane w miejsce oryginału i jest to wygodne w środowisku, w którym nikt nie pyta, kto przy okazji zobaczył zawartość. Przy materiale objętym ograniczeniem stosujemy kolejność odwrotną i wynika ona z prostego rozumowania: operacja techniczna nie powinna wymagać dostępu do treści.
Zgłoszenie zawiera ścieżkę albo nazwę zbioru i punkt w czasie, do którego mamy wrócić. Odtworzenie idzie do katalogu roboczego, którego uprawnienia zostały ustawione wcześniej i obejmują wyłącznie zespół prowadzący sprawę. Osoba wykonująca operację potwierdza wynik po rozmiarze i liczbie plików, a nie po ich zawartości, i to zespół sprawy sprawdza, czy przywrócono to, o co chodziło.
Przy zgłoszeniach nieprecyzyjnych, a te zdarzają się przy każdym narzędziu, tryb ustalamy osobno i zapisujemy w umowie. Zwykle sprowadza się do tego, że ktoś ze strony klienta przegląda odtworzony zakres razem z inżynierem, zamiast prosić go o samodzielne znalezienie właściwego dokumentu.
Co daje rozdzielenie zadań i przestrzeni
Uprawnienia w konsoli działają dobrze, dopóki opierają się na czymś, co da się rozdzielić. Jeśli wszystkie dane leżą w jednym zadaniu i w jednej przestrzeni, każde nadanie prawa do odtworzenia jest prawem do całości, niezależnie od tego, jak precyzyjnie nazwiemy rolę.
Dlatego podział zaczyna się od zadań. Zbiory objęte odrębnym dostępem, czyli zwykle katalogi zespołów, witryny projektowe i bazy przypisane konkretnym zleceniodawcom, trafiają do własnych zadań i własnych przestrzeni, każda z osobnym kluczem szyfrującym. Klucze zapisujemy w Waszym menedżerze haseł i sprawdzamy przy odbiorze, czy odczyt nimi faktycznie działa.
Ma to skutek uboczny, o którym warto wiedzieć przed decyzją. Deduplikacja w rozdzielonych przestrzeniach jest słabsza niż w jednej wspólnej, więc archiwum zajmuje trochę więcej miejsca. To jest cena rozdzielenia i mówimy o niej wprost, zamiast odkrywać ją przy pierwszym rachunku za dyski.
Skąd wiadomo, kto i po co sięgnął po dane
Konsola zapisuje sesje, a my ustawiamy pracę tak, żeby wpis powstawał z treścią przydatną komuś, kto będzie go czytał za rok. Poza kontem, datą i zakresem znajduje się w nim powód: numer sprawy, numer zgłoszenia albo wskazanie osoby, która o operację poprosiła.
Zestawienie odtworzeń trafia do raportu miesięcznego razem z liczbą wykonań, zajętością przestrzeni i czasem ostatniej próby powrotu. Jest zwykle krótkie, bo w normalnym miesiącu przywróceń jest kilka, i właśnie dlatego nadaje się do przejrzenia przez osobę odpowiadającą u Was za nadzór. Dokument opisujący, kto i kiedy ma prawo o takie operacje prosić, prowadzimy razem z obsługą kopii, bo jest częścią tej samej dokumentacji, którą pokazujecie klientom.
Kiedy odradzamy tę konsolę
Przy jednym serwerze plików bez wirtualizacji to wydatek bez pokrycia i mówimy o tym na pierwszym spotkaniu, zanim ktokolwiek zapyta o licencje. Gdy całe środowisko stoi na jednym wirtualizatorze, a rozdzielenie dostępu da się osiągnąć na poziomie samych przestrzeni, zwykle taniej wypada serwer kopii tego producenta, bo nie nalicza opłaty od chronionej maszyny.
Narzędzie broni się tam, gdzie obok maszyn wirtualnych trzeba objąć jednym reżimem serwery fizyczne, stacje i zawartość dzierżawy, a przy tym rozdzielić prawo dostępu między zespoły. Kolejność powrotu systemów po dużym zdarzeniu ustala plan odtworzenia, skrzynki i witryny prowadzi kopia dzierżawy, a zbiory z terminem usunięcia warstwa taśmowa. Datę spisu zbiorów wyznaczymy przez kontakt, a orientacyjną stawkę za opiekę nad całym IT wyliczy kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Domyślnie każdy, kto ma pełne uprawnienia w konsoli, i to jest problem, który rozwiązujemy przy wdrożeniu. Zbiory o ograniczonym dostępie trafiają do odrębnych zadań i przestrzeni, a prawo do odtworzenia z nich dostaje wąska grupa kont, wskazana przez Was na piśmie.
Tak, jeżeli operacja polega na wskazaniu ścieżki i punktu w czasie, a przywrócenie idzie do katalogu dostępnego wyłącznie dla zespołu sprawy. Rola operatora nie musi otwierać zawartości i przy takim ustawieniu jej nie otwiera. Wyjątki zdarzają się przy zgłoszeniach nieprecyzyjnych i wtedy ustalamy tryb osobno.
Dziennikiem sesji, w którym każde przywrócenie ma datę, konto, zakres i wpisany powód. Zestawienie tych operacji dołączamy do raportu miesięcznego, więc kontrola polega na przejrzeniu kilku wierszy, a nie na przeszukiwaniu konsoli po fakcie.
Obejmie, ale osobnym modułem i osobnym repozytorium, więc traktujemy to jako odrębną usługę rozliczaną od liczby kont. W tej samej logice rozdzielamy uprawnienia, żeby prawo do odtworzenia skrzynki nie brało się z roli przypisanej do maszyn wirtualnych.
Nie, kwota dotyczy wyłącznie pracy: spisu zbiorów, konfiguracji zadań, przestrzeni, ról, okresów przechowywania, pierwszego przebiegu i próby powrotu. Licencje oraz urządzenie kupujecie na siebie, a my podajemy specyfikację i pomagamy porównać oferty dystrybutorów.
Tak i przy pracy dla kilku zleceniodawców robimy to zawsze. Każdy podmiot dostaje własne zadania, własną przestrzeń i własny klucz, a role przypisujemy tak, żeby osoba obsługująca jednego klienta nie miała technicznej możliwości odtworzenia danych drugiego.
Przy wstawieniu urządzenia na kopie, wpięciu go do przełącznika i przy pierwszym pełnym przebiegu po sieci lokalnej, bo tylko on przenosi całość. Wizyty z biura przy Reducie 26a umawiamy na konkretny dzień. Role, rejestry i późniejsze odtwarzanie prowadzimy w konsoli.
Obsługa IT w mieście Kraków
Do klientów w mieście Kraków dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Kraków
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Kraków
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Automatyzacja obiegu faktur Kraków
Centrum usług wspólnych rozlicza kilka spółek naraz i przy każdej operacji musi umieć pokazać, kto ją wykonał oraz na jakiej podstawie. Budujemy obieg, w którym ten dowód powstaje sam, a rozdzielenie obowiązków wynika z ról, nie z czyjejś dobrej pamięci. Zbudowanie obiegu od 4 900 zł netto.
Zobacz usługęChmura hybrydowa Kraków
W krakowskiej spółce podział środowiska rzadko wynika z przepustowości łącza. Wynika ze zdania w umowie z klientem albo z polityki zagranicznego właściciela, które mówi, co może opuścić Wasz sprzęt. Układamy hybrydę wokół tego zdania. Subskrypcja razem z jednym serwerem to 840 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęStrony internetowe dla firm Kraków
W kancelarii i w biurze doradczym klient wybiera osobę, a nie logo, więc profile ludzi i publikacje są tu główną treścią serwisu, nie zakładką na końcu menu. Budujemy stronę wokół tego wyboru i wokół granic, których taka treść nie może przekroczyć. Strona do sześciu podstron od 4 900 zł netto, opieka od 99 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę