- usługi
- Serwer dedykowany Lublin
Co obejmuje serwer dedykowany Lublin?
Wynajmujecie całą maszynę fizyczną razem z miejscem w centrum danych na terenie Polski, prądem z dwóch torów, chłodzeniem, łączem od kilku operatorów, wymianą części i wejściem przez konsolę sprzętową. Sprawdzamy przy tym, czy telefon kierowcy i komputer w biurze rzeczywiście dosięgają do niej tak samo.
- 01
Dostęp niezależny od łącza na bazie
Zerwane połączenie na placu odcina od systemu ten jeden adres, a nie spedytora pracującego z miasta.
- 02
Pora prac wybrana z pomiaru sesji
Termin aktualizacji wskazuje liczba zalogowanych osób w każdej godzinie tygodnia, bo wieczór bywa u przewoźnika zajęty.
- 03
Moc liczona z połączeń, nie z etatów
Znaczenie ma liczba równoczesnych sesji z trasy i z biura, a nie liczba nazwisk na liście płac.
- 04
Uszkodzona część wymieniana na miejscu
Dysk, zasilacz albo kość pamięci wymienia nasz technik tam, gdzie pracuje sprzęt, a Wy czytacie o tym w raporcie.
- 05
Konsola działająca bez systemu
Do maszyny wchodzimy również wtedy, gdy po aktualizacji nie kończy ona uruchamiania.
- 06
Mocniejszy sprzęt przy rosnącej flocie
Gdy przybywa pojazdów, kont i zapisów, przenosimy dotychczasowe raty na większą maszynę.
- 07
Licencje kupowane na Wasz numer NIP
System i baza są zamawiane w Waszym imieniu, dlatego po rozwiązaniu umowy nie trzeba ich odkupywać.
Ile kosztuje serwer dedykowany Lublin w mieście Lublin?
Za samą maszynę płacicie od 590 zł netto miesięcznie i mieści się w tym Xeon, 32 GB pamięci, dwa dyski SSD, miejsce w centrum danych, prąd, chłodzenie, łącze oraz wymiana części. Prowadzenie systemu to osobne 250 zł netto od maszyny. Licencje zamawiacie na swój numer NIP.
Tyle kosztuje: Xeon, 32 GB RAM, dwa dyski SSD, maszyna dla firmy z bazą i biurem, licencje osobno.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Ilu ludzi z Waszej firmy pracuje w budynku, w którym stoi serwer?
W lubelskim przewoźniku odpowiedź brzmi zwykle: mniej niż jedna trzecia zespołu. Kierowcy są na trasie, przedstawiciele u klientów, część spedycji odbiera zmianę wieczorną z domu, a rozliczenia idą z biura w mieście. Na placu zostaje warsztat, magazyn części i ta część dyspozytorni, która akurat ma dyżur dzienny.
Serwer stoi natomiast tam, gdzie kiedyś było wolne pomieszczenie, czyli w biurze przy hali warsztatowej. Powstał z tego układ, którego nikt świadomie nie zaprojektował. System, z którego prawie wszyscy korzystają z zewnątrz, siedzi za łączem wyprowadzonym z placu na obrzeżach miasta. Łącze jest jedno, prowadzi je jeden operator, a umowa opisuje przede wszystkim prędkość pobierania, czyli parametr w tym układzie najmniej istotny.
Wynajęcie maszyny stojącej poza bazą odwraca ten porządek. Do systemu prowadzi wtedy łącze centrum danych, zbudowane po to, żeby przyjmować połączenia z zewnątrz, a łącze na placu obsługuje wyłącznie ludzi, którzy naprawdę tam są.
Kto sięga do systemu i co traci, gdy zerwie się łącze na placu?
Poniżej zestawienie, które robimy przy pierwszej rozmowie. Ostatnia kolumna opisuje stan dzisiejszy, czyli ten sprzed przeniesienia maszyny.
| Kto | Skąd pracuje | Z czego korzysta | Co traci przy zerwanym łączu bazy |
|---|---|---|---|
| Kierowca w trasie | telefon w kabinie, parking | zlecenia i wysyłka zdjęć dokumentów | dostęp, choć nigdy nie był na placu |
| Dyspozytor na zmianie wieczornej | dom albo biuro w mieście | program spedycyjny i panel pojazdów | całą zmianę, bo dane leżą na bazie |
| Spedytor | biuro w mieście | giełda ładunków i baza zleceń | możliwość przyjęcia ładunku |
| Kadry i rozliczenia | biuro w mieście | archiwum odczytów i program kadrowy | rozliczenie okresu w dniu terminu |
| Warsztat | budynek przy hali | zlecenia serwisowe i stan części | nic, pracuje w tym samym budynku |
| Zleceniodawca | własny system | wymiana dokumentów przewozowych | potwierdzenia, o które dopyta telefonem |
| Biuro rachunkowe | własne biuro | dokumenty kosztowe i paliwowe | dostęp w tygodniu zamknięcia miesiąca |
Jeden wiersz nie zmienia się po przeniesieniu maszyny i jest to warsztat. Ludzie pracujący przy pojazdach nadal potrzebują sprawnego łącza, tylko przestają być jedynymi, którym ono służy. Wszyscy pozostali przestają zależeć od zdarzenia, na które nie mają wpływu i o którym dowiadują się od kogoś na placu.
Co wyjeżdża z bazy, a co ma przy niej zostać?
Wyjeżdża warstwa obsługująca ludzi i dokumenty. Baza programu spedycyjnego, serwer plików z umowami przewozowymi i skanami, kontroler domeny, węzeł wirtualizacji na Proxmoksie albo VMware, archiwum odczytów z urządzeń pokładowych oraz zadania kopii w Veeam. Coraz częściej także środowisko zapasowe, gotowe do uruchomienia, gdy budynek na placu przestanie odpowiadać.
Zostaje wszystko, co kończy się kablem przy urządzeniu albo przy bramie. Sterownik wagi samochodowej, terminal przy dystrybutorze paliwa, rejestrator kamer obejmujących plac manewrowy, kontroler szlabanu i drukarka etykiet w magazynie części. Zostaje też drugi kontroler domeny, żeby logowanie w warsztacie i w dyspozytorni przetrwało zerwane połączenie ze światem.
Linię tego podziału spisujemy przed przewozem i dokładamy do opisu środowiska. Po roku nikt nie pamięta, dlaczego jedna maszyna pojechała, a druga została, a przy zmianie osoby odpowiedzialnej za IT jest to pierwsze pytanie, jakie padnie.
Jak wyznaczyć okno serwisowe w firmie, która wozi także w nocy?
Nie z grafiku, bo grafik mówi, kto ma dyżur, a nie kto w tej chwili korzysta z systemu. Przewóz nie ma jednej martwej godziny, ma natomiast godziny wyraźnie spokojniejsze i wypadają one inaczej niż w zakładzie produkcyjnym. Ruch opada po zakończeniu odpraw porannych i najniżej schodzi w niedzielę przed południem, kiedy pojazdy stoją, a odprawy jeszcze się nie zaczęły.
Osobno wyznaczamy dni wyłączone z jakichkolwiek prac. Zamknięcie okresu rozliczeniowego kierowców, pierwsze dni miesiąca z fakturami za przewozy oraz termin przekazania dokumentów do biura rachunkowego. Te trzy daty przesuwają się co miesiąc, więc bierzemy je z Waszego kalendarza, zamiast zakładać z góry.
Gdzie stoi maszyna i po co spotykać się przy Kresowej 6?
Maszyna pracuje w centrum danych na terenie Polski. Nie w naszym lubelskim biurze przy Kresowej 6, bo tam pracują ludzie i tam się z Wami spotykamy. Piszemy to wprost, ponieważ adres w mieście bywa czytany jako obietnica własnej serwerowni w tym mieście, a to dwie różne rzeczy. Zleceniodawcy sprawdzający podwykonawcę pytają o kraj przetwarzania i wtedy wydajemy dokument, który to wskazuje.
Przy stole ustalamy natomiast to, czego nie widać w konfiguracji. Kto po Waszej stronie zatwierdza okno serwisowe, skoro dyspozytornia ma w tej sprawie inne zdanie niż księgowość. Które systemy jadą pierwsze, a które dopiero po potwierdzeniu poprawnej pracy. Co robimy ze zgłoszeniem, które pojawia się w sobotę rano. Do baz i biur w Świdniku, Lubartowie, Łęcznej, Piaskach, Niemcach i Kraśniku dojeżdżamy w umówionym terminie.
Czego najem nie załatwia w firmie transportowej?
Nie zastępuje kopii zapasowej. Macierz w maszynie chroni przed awarią nośnika, a nie przed skasowanym katalogiem, zaszyfrowanym zasobem ani nieudaną aktualizacją programu spedycyjnego, dlatego kopia leży poza serwerem i pytamy, kiedy ktoś ostatnio próbował ją odtworzyć. Nie zastępuje też prowadzenia systemu, bo poprawki nie wgrają się same, a maszyna zostawiona bez nadzoru staje się po dwóch latach największym ryzykiem w firmie.
Nie naprawi wreszcie łącza na placu. Ludzie pracujący przy pojazdach nadal potrzebują połączenia, a jeśli dziś dławi się ono przy wysyłaniu, to po przeniesieniu systemu nadal będzie się dławić, choć obejmie to mniej osób. Mówimy o tym przed podpisaniem umowy. Gdy sprawny sprzęt już stoi u Was, tańsze bywa przewiezienie go do szafy od 190 zł netto miesięcznie, a przy jednej aplikacji dla kilkunastu osób wystarcza maszyna wirtualna od 149 zł netto.
Koszt stałej opieki policzycie w kalkulatorze, a konfigurację i termin ustalimy przez kontakt albo pod numerem +48 888 777 822.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:W porze wskazanej przez pomiar, a nie w porze wygodnej dla nas. Przez dwa tygodnie zbieramy liczbę sesji w każdej godzinie tygodnia i zwykle najspokojniejsza okazuje się niedziela przed południem. Omijamy dni zamknięcia okresu rozliczeniowego kierowców i początek miesiąca, gdy idą faktury za przewozy.
Zmienia rachunek pamięci, bo każda otwarta sesja zajmuje ją osobno, niezależnie od tego, czy przychodzi z komputera, czy z kabiny. Liczymy więc równoczesne połączenia w porze odpraw, a nie liczbę zatrudnionych. Przy dużej rotacji ta druga liczba i tak zmienia się co miesiąc.
Zwykle tak, bo obciążenie z obu miejsc rozkłada się w czasie zamiast się sumować. Warsztat i plac pracują od rana, spedycja przez cały dzień, a rozliczenia rosną pod koniec okresu. Sprawdzamy to pomiarem, bo wyjątkiem jest dzień zamknięcia rozliczeń kierowców.
W centrum danych na terenie Polski. Przy Kresowej 6 pracują ludzie i tam się z Wami spotykamy, natomiast sprzętu klientów tam nie ma i nie twierdzimy inaczej. Dokument wskazujący miejsce przetwarzania danych wydajemy na życzenie, bo pyta o niego niejeden zleceniodawca sprawdzający podwykonawcę.
Zmieści, o ile policzymy, ile przybywa go na miesiąc, i rozdzielimy dane bieżące od archiwalnych. Zbiór, którego nie wolno usuwać przez lata, rośnie w jedną stronę i wypełni każdy dysk dobrany pod dzisiejszy stan. Przy większych objętościach rozmowa przechodzi na osobną przestrzeń dyskową.
Zegar reakcji biegnie w godzinach pracy helpdesku, czyli od poniedziałku do piątku między 8:00 a 18:00, i tak jest zapisany w umowie. Awarię samego sprzętu zwykle widzimy wcześniej niż Wy, bo monitoring pracuje bez przerwy. Dyżur poza tymi godzinami można kupić po ustaleniu zakresu.
Nie, bo nowy adres po prostu łączy się do tej samej maszyny i nie wymaga niczego po stronie umowy. Sprawdzamy natomiast dwie rzeczy, czyli zapas pamięci na kolejnych zalogowanych oraz przepustowość wysyłania w tamtym budynku, bo od niej zależy wygoda pracy.
Obsługa IT w mieście Lublin
Do klientów w mieście Lublin dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Lublin
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Lublin
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Helpdesk IT dla firm Lublin
W lubelskiej firmie z flotą i handlowcami połowa zgłoszeń przychodzi od ludzi, którzy nie siedzą przy komputerze i nie pokażą Wam ekranu. Prowadzimy kolejkę przygotowaną pod takie sprawy, z opisem spisywanym przez nas przez telefon. Wchodzi w abonament od 2 000 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęTerraform i infrastruktura jako kod Lublin
Zleceniodawca pyta lubelskiego przewoźnika, w ile godzin wróci do pracy po awarii, a odpowiedź z pamięci nie jest odpowiedzią. Środowisko opisane w plikach wraca poleceniem i da się to zmierzyć na próbie, którą robicie przed rozmową. Opisanie działającego środowiska zaczyna się od 3 900 zł netto.
Zobacz usługęWirtualizacja serwerów Lublin
Lubelskie firmy przewozowe rosną najczęściej przez przejęcie innej firmy, więc zamiast jednego środowiska mają nagle dwa, z dwoma programami spedycyjnymi i dwiema szafami. Wirtualizacja jest tym, co pozwala prowadzić obydwa jednocześnie i scalać je bez pośpiechu. Utrzymanie maszyny kosztuje 250 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę