- usługi
- NIS 2 dla firm Łódź
Co obejmuje NIS 2 dla firm Łódź?
Pracujemy w czterech krokach. Ustalamy podstawę obowiązku, zestawiamy stan faktyczny z katalogiem środków wymaganych przez dyrektywę, budujemy ścieżkę zgłaszania zdarzeń z obsadą i ćwiczeniem, a na końcu porządkujemy wymagania, które klienci przenoszą umowami na obsługę ich towaru oraz ich danych.
- 01
Podstawa obowiązku na piśmie
Dokument z datą i podpisem, mówiący, czy podlegacie samodzielnie, czy wyłącznie przez zawarte umowy.
- 02
Wymagania klientów w jednej tabeli
Zapisy z kilkunastu kontraktów sprowadzone do listy, na której widać, które warunki powtarzają się u wszystkich.
- 03
Przegląd wobec artykułu 21
Każdy wymagany środek zestawiamy ze stanem w biurze, w hali i w środowisku, w którym pracują sklepy klientów.
- 04
Rozdzielenie danych między markami
Sprawdzamy, czy zespół obsługujący jednego zleceniodawcę widzi zamówienia i odbiorców drugiego.
- 05
Ścieżka zgłoszenia z obsadą
Kto zauważa, kto kwalifikuje zdarzenie i kto powiadamia klienta, którego towaru albo danych ono dotyczy.
- 06
Dowody dla każdej umowy osobno
Rejestry i zapisy prowadzone tak, żeby dało się pokazać je jednemu klientowi bez odsłaniania pozostałych.
Ile kosztuje NIS 2 dla firm Łódź w mieście Łódź?
Analiza braków dla firmy do pięćdziesięciu stanowisk zaczyna się od 5 900 zł netto, płatne raz. Kwota pokrywa ustalenie podstawy obowiązku, pracę u Was, raport z listą braków oraz jego omówienie z zarządem. Przegląd wymagań z pojedynczych kontraktów i wdrożenie zaleceń liczymy osobno, dopiero na podstawie raportu. Sprzęt i licencje rozliczamy poza tą kwotą.
Tyle kosztuje: analiza braków i plan wdrożenia, firma do 50 stanowisk.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego operator obsługujący cudze marki dostaje wymagania z dwóch stron
Firma prowadząca magazyn dla kilku sklepów jest jednocześnie samodzielnym podmiotem i ogniwem w cudzym łańcuchu dostaw. Te dwie role rządzą się różnymi regułami i mieszanie ich kosztuje pieniądze.
Rola pierwsza wynika z przepisów. Jeżeli rodzaj Waszej działalności mieści się w załącznikach dyrektywy, a firma przekracza próg wielkości, obowiązek powstaje bez żadnego pisma z urzędu, bo kwalifikacja jest samodzielna. Rola druga wynika z umów. Klient objęty obowiązkiem musi zająć się bezpieczeństwem swojego łańcucha dostaw, więc przenosi wymagania na Was kwestionariuszem i zapisem w kontrakcie, niezależnie od tego, czy sami podlegacie.
W praktyce druga droga dociera do łódzkich operatorów wcześniej niż pierwsza. Pytania przychodzą od zleceniodawcy przy przedłużaniu współpracy, mają formę tabeli na kilkanaście stron i termin liczony w dniach.
Co wynika z przepisu, a co z umowy z klientem
| Obszar | Skąd bierze się wymaganie | Czym się to kończy przy niedotrzymaniu |
|---|---|---|
| Katalog środków zarządzania ryzykiem | z dyrektywy, o ile podlegacie | działania organu nadzoru wobec podmiotu |
| Terminy zgłoszenia zdarzenia | z dyrektywy | naruszenie obowiązku raportowego |
| Powiadomienie klienta o incydencie | z umowy | kara umowna, czasem prawo do wypowiedzenia |
| Poziom dostępności usługi | z umowy | odpowiedzialność finansowa wobec zleceniodawcy |
| Rozdzielenie danych między zleceniodawcami | z umowy, czasem z obu stron | utrata kontraktu przy pierwszym audycie klienta |
| Wymagania wobec Waszych podwykonawców | z dyrektywy i z umowy | przeniesienie odpowiedzialności na Was |
| Prawo klienta do audytu u Was | z umowy | wizyta jego audytora bez uprzedzenia w wygodnym terminie |
| Zwrot albo usunięcie danych po zakończeniu | z umowy | spór przy rozstaniu i pozostawione kopie |
Wiersz piąty rozstrzyga w tej branży najczęściej. Zleceniodawca pyta wprost, czy osoba obsługująca jego zamówienia widzi zamówienia jego konkurenta, a odpowiedź wynika z uprawnień w systemie magazynowym, nie z deklaracji o poufności.
Jak liczymy próg w firmie, która rośnie tylko w sezonie
Próg wielkości zaczyna się od średniego przedsiębiorstwa, czyli od pięćdziesięciu pracowników albo dziesięciu milionów euro rocznego obrotu. Pytanie, które pojawia się w każdej rozmowie z operatorem logistycznym, brzmi: jak liczyć zatrudnienie, gdy przez cztery miesiące w roku firma ma dwa razy więcej ludzi niż przez pozostałe osiem.
Odpowiedzi nie da się podać z pamięci, bo zależy od sposobu zatrudnienia i od danych finansowych, a przy pracy przez agencję sprawa bywa dodatkowo niejednoznaczna. Sprawdzamy to na dokumentach razem z Waszą księgowością i z osobą prowadzącą kadry, a wynik zapisujemy z uzasadnieniem.
Do progu wliczają się także spółki powiązane kapitałowo, co w firmach rodzinnych z regionu rozstrzyga częściej niż liczba etatów w jednym podmiocie. Zdarza się, że spółka magazynowa zatrudniająca trzydzieści osób wchodzi w zakres przez udziały, o których nie wie nikt poza właścicielem.
Skąd biorą się dowody, gdy jedna hala obsługuje kilka marek
Zgodność opiera się na dowodach, a dowód to zapis, rejestr albo konfiguracja, którą da się pokazać. W firmie obsługującej cudzy towar dochodzi warunek, którego nie ma nigdzie indziej: ten sam dowód trzeba przedstawić kilku podmiotom, a każdy z nich ma prawo zobaczyć wyłącznie własną część.
Pracujemy więc w dwóch krokach. Najpierw ustawiamy rozdzielenie w samych systemach: uprawnienia w systemie magazynowym przypisane do zleceniodawcy, osobne katalogi na dokumentację, osobne konta dla zespołów obsługujących różne marki i osobne skrzynki kontaktowe. Potem ustawiamy zapisy zdarzeń tak, żeby dało się z nich wyciąć raport dotyczący jednej umowy.
Retencję ustawiamy dłuższą niż domyślna, bo domyślna bywa krótsza niż czas potrzebny na zauważenie problemu, a zapis, który zdążył zniknąć, przy kontroli nie istnieje. Osobno zbieramy dowody dotyczące Waszych podwykonawców: firmy transportowej, integratora systemu i serwisu urządzeń, bo w łańcuchu dostaw odpowiadacie także za nich.
Kto zgłasza zdarzenie dotyczące cudzego towaru
Terminy same w sobie są proste. Doba na wczesne ostrzeżenie liczona od momentu wykrycia, trzy dni na pełne zgłoszenie, miesiąc na raport zamykający sprawę. Trudność zaczyna się przy pytaniu, kto rozstrzyga, czy patrzymy na awarię, czy na incydent, i w którym momencie telefon dostaje zleceniodawca.
Procedura, którą piszemy, wskazuje jedną osobę kwalifikującą zdarzenie dla całej firmy oraz drugą odpowiedzialną za kontakt z klientami. Rozdzielenie tych ról ma powód praktyczny: w pierwszej godzinie te dwie rzeczy dzieją się równolegle, a jedna osoba robiąca oba zadania naraz nie zrobi żadnego na czas.
Ćwiczenie prowadzimy na scenariuszu obejmującym towar konkretnego zleceniodawcy, bo tam ścieżka urywa się najczęściej. Zwykle wychodzi z niego rzecz prozaiczna: w umowie jest termin powiadomienia klienta, a nie ma w niej numeru telefonu do nikogo po jego stronie.
Czego w tym projekcie nie weźmiemy na siebie
Rejestracji podmiotu w wykazie dokonuje zarząd, ponieważ jest to oświadczenie woli, a nie czynność techniczna. Wykładnia przepisów oraz negocjowanie treści umów z klientami należą do prawnika, któremu dostarczamy ustalony stan faktyczny razem z dokumentacją. Przy wątpliwej kwalifikacji mówimy o tym wprost i proponujemy potwierdzenie u kancelarii.
Polityk na zapas nie piszemy. Dokument opisujący coś, czego w firmie nie ma, przy kontroli obciąża zamiast chronić, więc powstaje po uruchomieniu tego, co opisuje. Nie potwierdzamy również niczyjej zgodności papierem z własnym logo, bo dla samej dyrektywy taki dokument nie istnieje, a badanie na zgodność z ISO/IEC 27001 albo ISO 22301 prowadzi akredytowana jednostka.
Od czego zacząć, pokaże audyt bezpieczeństwa IT. Bieżące utrzymanie wymaganych obszarów prowadzimy jako bezpieczeństwo IT dla firm, wymóg drugiego składnika zamyka logowanie wieloskładnikowe, a ciągłość działania opiera się na ochronie przed ransomware.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Rozstrzyga się to na dwóch danych: rodzaju działalności wpisanym w załącznikach dyrektywy oraz progu wielkości liczonym od średniego przedsiębiorstwa. Wynik bywa różny dla firmy wyłącznie magazynującej i dla takiej, która sama nadaje przesyłki, dlatego ustalamy go na dokumentach, a nie w rozmowie.
Przełożyć na tabelę: wymaganie, stan faktyczny, brak, nakład. Taki dokument pozwala odpowiedzieć uczciwie i rozmawiać o terminach zamiast podpisywać deklaracje. Warto przy tym zebrać wymagania wszystkich klientów naraz, bo w większości powtarzają się i zamyka je jedno wdrożenie.
Źródłem, zakresem i skutkiem niedotrzymania. Przepis wyznacza katalog środków oraz terminy zgłaszania i egzekwuje je organ nadzoru. Umowa potrafi żądać więcej niż przepis, a jej niedotrzymanie kończy się karą umowną albo utratą kontraktu. Te dwa zakresy nie są tożsame i nie wolno ich scalać.
Środki techniczne są wspólne, natomiast dowód zwykle musi dotyczyć konkretnej umowy. Klient pyta o swoje dane i swój towar, więc rejestry prowadzimy tak, żeby dało się wyciąć z nich część dotyczącą jednego zleceniodawcy bez pokazywania mu zdarzeń z obsługi konkurencji.
Zgłoszenie do organu składa podmiot objęty obowiązkiem, a powiadomienie klienta idzie równolegle, zgodnie z terminem z umowy. Wskazujemy jedną osobę kwalifikującą zdarzenie oraz drugą odpowiedzialną za kontakt z klientami, bo te dwie rzeczy dzieją się w tej samej godzinie.
Od trzech do sześciu miesięcy, przy czym o tempie decyduje kalendarz sprzedaży, a nie liczba zadań. Prace zdalne idą równolegle przez cały czas, natomiast podział sieci i wymiana urządzeń czekają na okno poza szczytem, którego w takich firmach bywa jedno w roku.
Może i zdarza się to regularnie w części dotyczącej samych przepisów. Rozstrzygnięcie zapisujemy wtedy z datą i uzasadnieniem, a praca kończy się w pierwszym tygodniu. Wymagania z umów zwykle jednak zostają, bo one nie zależą od tego, czy podlegacie dyrektywie.
Obsługa IT w mieście Łódź
Do klientów w mieście Łódź dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Łódź
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Łódź
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Administracja Windows Server Łódź
Łódzki magazyn pracujący dla kilku marek trzyma w jednej domenie dane, które nie mogą się widzieć nawzajem, i obsługuje załogę rosnącą dwukrotnie na czas szczytu. Układamy katalog pod oba te warunki naraz. Serwer kosztuje 250 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęBackup danych firmy Łódź
Baza zamówień w łódzkim sklepie zmienia się co minutę, więc kopia sprzed doby cofa firmę o setki pozycji, których nikt nie odtworzy z pamięci. Ustawiamy częstotliwość osobno dla każdej bazy i mierzymy, ile minut pracy realnie ryzykujecie. Serwer i terabajt danych to od 500 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęAudyt licencji oprogramowania Łódź
W sklepie internetowym i w firmie fulfilmentowej rachunek za oprogramowanie rośnie razem ze sprzedażą, a nie razem z zatrudnieniem. Rozkładamy go na pozycje i pokazujemy, które rosną od liczby zamówień, a które od liczby kanałów. Pięćdziesiąt stanowisk to 1 900 zł netto jednorazowo.
Zobacz usługę