- usługi
- Migracja z VMware na Proxmox
Co obejmuje migracja z VMware na Proxmox?
Migracja to nie samo skopiowanie dysków. Poniżej sześć etapów, przez które prowadzimy każdy taki projekt: od inwentaryzacji i próby na maszynie testowej, przez przenoszenie po kolei, po przepisanie kopii, monitoringu i procedur odtwarzania na nową platformę.
- 01
Inwentaryzacja środowiska
Lista maszyn, zależności, wersje systemów, sterowniki i wymagania licencyjne aplikacji.
- 02
Migracja próbna
Jedna maszyna nieprodukcyjna przechodzi pierwsza, żeby zmierzyć czas i wychwycić pułapki.
- 03
Przenoszenie maszyn
Kopiowanie dysków przy działającej maszynie, przełączenie w oknie serwisowym.
- 04
Sterowniki i wydajność
VirtIO w systemach Windows, dopasowanie zasobów i pomiar po migracji.
- 05
Kopie i monitoring
Veeam albo Proxmox Backup Server, alerty i progi przeniesione na nową platformę.
- 06
Odbiór i wycofanie starego
Testy, dokumentacja, a dopiero po Waszej akceptacji zwolnienie zasobów VMware.
Ile kosztuje migracja z VMware na Proxmox?
Migracja z VMware na Proxmox zaczyna się od 4 900 zł netto przy dwóch hostach i maksymalnie piętnastu maszynach wirtualnych. To praca jednorazowa, obejmująca inwentaryzację, migrację próbną, przenoszenie maszyn oraz przepisanie kopii i monitoringu. Sprzęt i ewentualną subskrypcję wsparcia Proxmox rozliczacie osobno.
Tyle kosztuje: dwa hosty i do 15 maszyn wirtualnych.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego firmy pytają o tę migrację
Powód jest jeden i bardzo prozaiczny: oferta odnowienia subskrypcji VMware po zmianie modelu licencjonowania. Dla części firm to koszt porównywalny z wymianą sprzętu, a dla mniejszych środowisk bywa wyższy niż wartość serwerów, na których to wszystko działa.
Drugi powód pojawia się rzadziej, ale jest sensowny: chęć uniezależnienia się od decyzji licencyjnych jednego dostawcy przy infrastrukturze, która ma pracować kolejne pięć lat.
Czego nie robimy
Nie zaczynamy od migracji. Zaczynamy od policzenia, czy w Waszym przypadku ma sens. Jeśli używacie oprogramowania certyfikowanego wyłącznie pod VMware, macie środowisko liczone w setkach maszyn albo zespół, który zna wyłącznie vSphere, mówimy to wprost i kończymy rozmowę na wycenie odnowienia. Porównanie obu platform zebraliśmy na stronie Proxmox kontra VMware.
Przebieg projektu
- Inwentaryzacja. Spisujemy maszyny, ich zasoby, systemy, zależności i wymagania licencyjne aplikacji. Na tym etapie odpadają maszyny, których nie warto przenosić, bo od dawna nikt ich nie używa.
- Przygotowanie Proxmoksa. Instalacja na hostach, konfiguracja klastra, magazynu i sieci, tak żeby odwzorować to, co macie dziś, a nie żeby zaprojektować wszystko od nowa przy okazji.
- Migracja próbna. Jedna maszyna nieprodukcyjna przechodzi pierwsza. Mierzymy czas kopiowania, sprawdzamy sterowniki i wydajność. Dzięki temu harmonogram dla reszty opiera się na pomiarze, a nie na szacunku.
- Przenoszenie po kolei. Od najmniej krytycznych do najważniejszych. Dyski kopiujemy przy działającej maszynie, w oknie serwisowym robimy ostatnią synchronizację i uruchamiamy maszynę po nowej stronie.
- Kopie i monitoring. Zadania kopii, progi alarmowe i procedury odtwarzania przepisujemy na nową platformę. Migracja bez tego kroku zostawia firmę bez backupu w najgorszym możliwym momencie.
- Odbiór. Testy wydajności, próba odtworzenia maszyny z kopii, dokumentacja i przekazanie. Zasoby VMware zwalniamy dopiero po Waszej akceptacji.
Pułapki, które znamy z praktyki
Sterowniki w Windowsie. Maszyna przeniesiona bez VirtIO albo wstanie powoli, albo nie wstanie wcale. Instalujemy je przed przełączeniem, na działającym jeszcze systemie.
Aktywacja systemów. Zmiana sprzętu wirtualnego bywa traktowana przez Windows jak nowy komputer. Sprawdzamy to na migracji próbnej.
Wolne kopiowanie dużych dysków. Maszyna z dyskiem kilkunastu terabajtów potrafi kopiować się kilkanaście godzin. To nie problem, o ile jest w planie. Problemem staje się wtedy, gdy ktoś zaplanował całą migrację na jedną noc.
Aplikacje przywiązane do adresów MAC. Niektóre licencje sprzętowe patrzą na adres karty sieciowej. Wypisujemy takie przypadki przy inwentaryzacji.
Co dostajecie na koniec
Działające środowisko na Proxmoksie, dokumentację z opisem klastra, magazynu i sieci, procedury odtwarzania maszyn oraz raport z migracji: co przeniesiono, ile to trwało i co zostało zmienione po drodze. Dostępy są Wasze, więc dalsze utrzymanie możecie zlecić nam albo poprowadzić samodzielnie.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 30 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Zwykle od kilkunastu minut do godziny, bo dyski kopiujemy przy działającej maszynie, a w oknie serwisowym wykonujemy tylko ostatnią synchronizację i uruchomienie po nowej stronie. Maszyny krytyczne przenosimy jako ostatnie, po sprawdzeniu całej reszty.
Tak, na każdym etapie. Nie kasujemy niczego po stronie VMware do dnia odbioru, więc powrót polega na wyłączeniu maszyny w Proxmoksie i uruchomieniu starej. Zasoby zwalniamy dopiero po Waszej pisemnej akceptacji.
Wymagają sterowników VirtIO, które instalujemy przed przełączeniem, oraz sprawdzenia aktywacji po zmianie sprzętu wirtualnego. To najczęstsze źródło niespodzianek przy takich migracjach i dlatego zawsze robimy wcześniej migrację próbną.
Veeam obsługuje Proxmox, więc zwykle wystarcza rekonfiguracja zadań. Alternatywą jest Proxmox Backup Server, który przy tej platformie bywa wygodniejszy i tańszy. Wybór proponujemy po sprawdzeniu, ile danych trzymacie i jak szybko musicie wracać po awarii.
Od liczby maszyn, wielkości dysków, liczby systemów Windows oraz tego, czy trzeba pracować w wąskich oknach serwisowych. Piętnaście maszyn w firmie pracującej od poniedziałku do piątku to inny projekt niż osiem maszyn w zakładzie pracującym na trzy zmiany.
Nie musicie. Utrzymanie maszyn prowadzimy dalej za 250 zł netto miesięcznie od maszyny, tak samo jak na VMware. Możecie też przejąć środowisko w całości: przekazujemy dokumentację, procedury odtwarzania i dostępy.
Gdzie nas znajdziesz
Pracujemy zdalnie w całym kraju, a w wymienionych miastach także u klienta na miejscu.
Nasze biura, 14 adresów
Umów bezpłatną konsultację
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Inne usługi z katalogu
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Certyfikaty SSL i szyfrowanie
Wygasły certyfikat nie psuje się po trochu. Sklep przestaje działać z minuty na minutę, przeglądarka pokazuje ostrzeżenie, a integracja z systemem kontrahenta milknie bez komunikatu. Pilnujemy dat, wymieniamy certyfikaty i szyfrujemy dyski razem z odzyskiwaniem kluczy. Od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęWynajem serwera
Wynajem serwera z opcją wykupu po okresie umowy: płacicie co miesiąc, my odpowiadamy za sprzęt, a po trzech latach możecie maszynę przejąć za wartość końcową ustaloną na starcie. Najem zaczyna się od 590 zł netto miesięcznie, bez wydatku na start.
Zobacz usługęBudowa serwerowni
Projektujemy pomieszczenie serwerowe i prowadzimy nadzór nad wykonaniem: zasilanie, chłodzenie, szafy, okablowanie, kontrola dostępu i monitoring warunków. Projekt z nadzorem dla małej serwerowni zaczyna się od 7 900 zł netto, roboty budowlane i sprzęt rozliczacie osobno.
Zobacz usługę