Pomoc zdalna
Audyty Kielce

Wdrożenie ISO 27001 Kielce

Prowadzimy wdrożenie od audytu zerowego po obecność przy badaniu jednostki, ale planujemy je na trzy lata ważności certyfikatu, a nie na jeden dzień odbioru dokumentu. Dla firmy do pięćdziesięciu osób w jednej lokalizacji zaczyna się od 24 900 zł netto. Certyfikat wydaje niezależna jednostka.

  • Od 24 900 zł netto za wdrożenie
  • Harmonogram obejmuje też dwa audyty nadzoru
  • Dokumentacja pisana pod sposób pracy tej firmy
  • Osoba po Waszej stronie przygotowana do prowadzenia systemu
  • Warsztaty zdalnie albo przy stole w kieleckim biurze

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje wdrożenie ISO 27001 Kielce?

Wdrożenie ma siedem etapów i tylko jeden z nich to pisanie dokumentów. Zaczyna audyt zerowy, potem ocena ryzyka, dokumentacja, wdrożenie zabezpieczeń, audyt wewnętrzny, wybór jednostki oraz obecność przy jej badaniu i zamknięcie niezgodności. Do tego dokładamy plan na dwa kolejne lata, bo certyfikat traci się między audytami, nie na nich.

  1. 01

    Audyt zerowy przed umową

    Lista braków i realny termin, zanim podpiszecie cokolwiek poza samym przeglądem.

  2. 02

    Ocena ryzyka z Waszymi ludźmi

    Warsztaty z osobami znającymi procesy, bo to one wiedzą, gdzie naprawdę leży informacja.

  3. 03

    Dokumenty pod sposób pracy

    Procedury opisujące firmę pracującą w biurze i na inwestycjach, nie wzorzec z sieci.

  4. 04

    Zabezpieczenia według kolejności ryzyka

    Techniczne i organizacyjne środki wdrażane od tych, które zdejmują największe zagrożenie.

  5. 05

    Audyt wewnętrzny jako próba

    Lista niezgodności do zamknięcia, zanim na miejsce przyjedzie audytor jednostki.

  6. 06

    Obecność przy badaniu

    Jesteśmy przy audycie, odpowiadamy na pytania techniczne i prowadzimy działania korygujące.

  7. 07

    Plan na dwa lata nadzoru

    Kalendarz przeglądów i osoba, która je poprowadzi, ustalone przed zakończeniem projektu.

Wycena

Ile kosztuje wdrożenie ISO 27001 Kielce w mieście Kielce?

Praca doradcza przy wdrożeniu zaczyna się od 24 900 zł netto dla firmy do pięćdziesięciu osób w jednej lokalizacji i rośnie wraz z liczbą procesów, adresów i brakujących zabezpieczeń. Opłatę jednostki certyfikującej płacicie bezpośrednio jej, a jej wysokość zależy od liczby osób i lokalizacji. Brakujące zabezpieczenia techniczne wyceniamy osobno, po audycie zerowym.

od 24 900 zł netto, jednorazowo

Tyle kosztuje: firma do 50 osób, jedna lokalizacja, do certyfikacji.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Dlaczego planujemy ten projekt na trzy lata, a nie na osiem miesięcy?

Bo certyfikat jest ważny trzy lata, a jednostka wraca co roku na audyt nadzoru. Projekt policzony do dnia odbioru dokumentu opisuje więc jedną trzecią zadania i milczy o dwóch pozostałych, które są tańsze, ale wcale nie łatwiejsze.

W firmie o nierównym rytmie pracy ma to konkretny skutek. Certyfikat odbiera się zwykle poza szczytem sezonu, bo wtedy jest czas na przygotowania. Pierwszy audyt nadzoru wypada rok później, czyli dokładnie w tym samym momencie roku, i zastaje firmę po dwunastu miesiącach, z których połowę wszyscy spędzili poza biurem. Jeżeli na te dwanaście miesięcy nikt nie zaplanował przeglądów, audytor zobaczy system zamrożony w dniu certyfikacji.

Dlatego harmonogram, który dostajecie na starcie, ma trzy poziomy, a nie jeden.

OkresCo się dziejeKto to prowadzi
Miesiące 1 do 8audyt zerowy, ocena ryzyka, dokumentacja, zabezpieczenia, badanie jednostkimy, z Waszą osobą przy każdym etapie
Rok pierwszy po certyfikacieprzeglądy według kalendarza, audyt wewnętrzny, przegląd zarządzaniaWasza osoba, my na wsparciu i przy audycie wewnętrznym
Rok drugi po certyfikacieaktualizacja oceny ryzyka, drugi audyt nadzoru, przegląd dokumentacjiWasza osoba, my przy aktualizacji ryzyka
Przed odnowieniempełne badanie ponowne, korekta zakresu, decyzja o kontynuacjimy razem z Wami, jednostka bada od nowa

Rozpisanie tego przed podpisaniem umowy zmienia zwykle jedną decyzję: firma wybiera węższy zakres systemu, za to taki, który da się utrzymać samodzielnie. Jest to tańsze na starcie i znacznie tańsze w roku trzecim.

Które etapy prowadzimy zdalnie, a na których jesteśmy u Was?

Decyduje rodzaj pracy. Część wdrożenia to rozmowa i dokument, część to oglądanie firmy, i tylko druga grupa wymaga, żeby ktoś stanął w Waszych pomieszczeniach i zajrzał do szafy.

Zdalnie prowadzimy warsztaty z oceny ryzyka, przeglądy dokumentów, konsultacje przy pisaniu procedur, rozmowy z właścicielami procesów i przygotowanie danych do wyceny dla jednostek certyfikujących. To praca przy stole, wideo niczego w niej nie psuje, a krótkie spotkanie łatwiej wpiąć w tydzień kierownika budowy niż całe popołudnie.

U Was jesteśmy przy trzech rzeczach. Pierwsza to ocena zabezpieczeń fizycznych: stref, pomieszczeń technicznych, obiegu wydruków i sposobu niszczenia dokumentów, bo tego przez łącze nie da się zobaczyć. Druga to wdrożenie części zabezpieczeń technicznych, jeśli wymagają obecności przy sprzęcie. Trzecia to badanie jednostki, przy którym jesteśmy na miejscu przez cały czas jego trwania. Terminy tych wejść stoją w harmonogramie od pierwszego tygodnia, więc da się je pogodzić z Waszym kalendarzem robót.

Co potrafi zatrzymać ten projekt na miesiąc?

Cztery rzeczy, wszystkie po stronie organizacji, żadna po stronie techniki.

Pierwsza to odkładana decyzja o zakresie systemu. Dopóki nie wiadomo, co obejmujemy, nie da się zrobić rzetelnej oceny ryzyka, a bez niej stoi cała reszta. Decyzja wymaga zarządu i zwykle jednego spotkania, a potrafi czekać tygodniami.

Druga to nieobecność ludzi znających procesy. W szczycie sezonu kierownik budowy nie przyjdzie na warsztat i będzie miał rację. Dlatego etap oceny ryzyka planujemy na miesiące, w których da się zwołać ludzi, a nie na te, które wypadają następne w kolejności.

Trzecia to zabezpieczenia wymagające zakupu. Jeżeli z oceny ryzyka wynika potrzeba kupienia czegokolwiek, dochodzi czas na ofertę, decyzję i dostawę, którego nie kontrolujemy ani my, ani Wy.

Czwarta to kolejka u jednostki certyfikującej. Terminy badania rezerwuje się z wyprzedzeniem, więc wybór jednostki robimy wcześniej, niż wynikałoby to z harmonogramu prac.

Co dzieje się w drugim i trzecim roku?

Mniej, niż firmy się obawiają, ale musi dziać się regularnie. Kalendarz przeglądów układamy na cały rok z góry i wieszamy na nim konkretne osoby. Przegląd uprawnień, przegląd dostawców, aktualizacja rejestru ryzyk, audyt wewnętrzny, przegląd zarządzania. W firmie pięćdziesięcioosobowej mieści się to w kilkunastu godzinach pracy rocznie, o ile jest rozłożone.

Nasza rola w tym okresie jest do wyboru i mówimy o tym przed końcem wdrożenia. Można ją ograniczyć do prowadzenia audytu wewnętrznego raz w roku, można objąć też aktualizację oceny ryzyka i przygotowanie do nadzoru. Można nie brać nas wcale, jeśli osoba prowadząca system czuje się pewnie, i wtedy zostawiamy jej komplet materiałów oraz kalendarz.

Jedno jest niezmienne: system, którego przez rok nikt nie dotknął, wychodzi na audycie nadzoru w pierwszej godzinie, bo wszystkie zapisy mają tę samą datę sprzed dwóch tygodni.

Czego przy tym projekcie nie obiecujemy?

Nie obiecujemy certyfikatu, bo nie my go wydajemy, i nie obiecujemy przejścia badania bez ani jednej uwagi, bo drobne niezgodności zdarzają się także dobrze przygotowanym firmom. Nie prowadzimy szkoleń audytorów wiodących i nie reprezentujemy Was wobec jednostki, jesteśmy przy badaniu jako strona techniczna.

Nie obiecujemy też, że projekt zmieści się w terminie krótszym niż okres potrzebny na powstanie dowodów, nawet jeśli tego właśnie oczekuje umowa. Uczciwy harmonogram wraz z raportem z audytu zgodności jest w takiej rozmowie mocniejszym argumentem niż obietnica, której nie da się dotrzymać. Zakres samych dokumentów opisuje dokumentacja ISO 27001, a wymagania normy ISO 27001. Rozmowę o zakresie umówicie przez kontakt.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 7 września 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Warsztaty i przeglądy dokumentów prowadzimy zdalnie, bo to praca przy stole, a nie przy szafie, i łatwiej znaleźć na nie dwie godziny. U Was jesteśmy przy ocenie stref i pomieszczeń, przy wdrażaniu części zabezpieczeń oraz przez cały czas badania jednostki. Daty tych wejść stoją w harmonogramie od początku projektu.

Odpowiedź daje audyt zerowy, bo dopiero on pokazuje długość listy braków. Poniżej czterech miesięcy zdarza się to wyłącznie w firmach, które mają już uporządkowane bezpieczeństwo i wystarczy opisać stan faktyczny. Nawet wtedy potrzebny jest czas na powstanie zapisów, których nie da się wytworzyć wstecz.

Jedna osoba z realnym czasem na to zadanie i wsparciem zarządu, najlepiej ktoś z administracji albo z jakości, kto już prowadzi jakiś rejestr. Zarząd dochodzi na kilka godzin w roku, bo zatwierdza kryteria ryzyka i prowadzi przegląd zarządzania, czego nie da się przekazać niżej.

Tak i przy pierwszej certyfikacji często to proponujemy. Zakres opisuje się na certyfikacie, więc musi być uczciwy, ale nie musi obejmować wszystkiego naraz. Węższy zakres oznacza krótszy projekt, mniejszą opłatę jednostki i mniejsze ryzyko, że system nie przeżyje pierwszego sezonu.

Najwięcej na starcie: kilka warsztatów po dwie, trzy godziny z ludźmi znającymi procesy. Później jest to głównie zbieranie zapisów z rzeczy, które i tak się dzieją, więc pracy dokładamy niewiele, za to regularnie. W skali projektu wychodzi kilkadziesiąt godzin po Waszej stronie.

Dostaniecie dokumenty napisane pod tę firmę. Gotowy pakiet wygląda dobrze do pierwszego pytania audytora, bo opisuje działy, których nie macie, i systemy, których nie używacie. Poprawianie takiego zestawu bywa dłuższe niż napisanie zestawu własnego od początku.

Prowadzimy wdrożenie w tym samym zakresie merytorycznym, bez badania jednostki i bez jej opłat. To rozwiązanie dla firm, które chcą realnie podnieść poziom bezpieczeństwa i odpowiadać na pytania odbiorców, a papieru nikt od nich nie żąda w umowie.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Kielce

Do klientów w mieście Kielce dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 19 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Kielce

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Kielce

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Kompleksowa obsługa IT

Informatyk dla firm Kielce

Kielecka firma rzadko trzyma wszystkich ludzi pod jednym adresem, więc informatyk musi ogarnąć biuro, laptopy na budowach i sprzęt jadący na targi. Codzienną pracę robimy przez sieć, a tam, gdzie trzeba rąk, wychodzi inżynier z naszego kieleckiego biura. Środowisko do 25 komputerów kosztuje 2 000 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Konfiguracja sieci firmowej Kielce

Zakład obróbki metalu pod Kielcami zwykle ma jedną płaską sieć, w której obrabiarka ze starym sterowaniem widzi kadry, a kamery dzielą łącze z kosztorysantem. Rozdzielamy to na segmenty bez wymiany sprzętu, o ile obecny da się skonfigurować. Uporządkowanie jednej lokalizacji zaczyna się od 2 900 zł netto.

Zobacz usługę
Projektowanie IT

Projekt sieci w hali produkcyjnej Kielce

W hali obróbki metalu sieć musi znieść mgłę olejową, pył przewodzący i zakłócenia od spawania, a obok tego obsłużyć obrabiarki ze sterownikami starszymi niż połowa załogi. Projektujemy jedno i drugie razem z pomiarem pokrycia. Projekt jednej hali od 4 900 zł netto, montaż osobno.

Zobacz usługę