- usługi
- Konfiguracja Cisco i Catalyst Zielona Góra
Co obejmuje konfiguracja Cisco i Catalyst Zielona Góra?
W ramach zlecenia porządkujemy porty i ich opisy, ustawiamy VLAN-y oraz połączenia między szafami, liczymy budżet zasilania po kablu, zabezpieczamy urządzenie przed pętlą, zawężamy dostęp administracyjny i zdejmujemy kopię ustawień. Zakres uzgadniamy przed przyjazdem, żeby pół dnia poszło na pracę, a nie na ustalenia.
- 01
Porty przypisane i opisane
Każdy pracujący port dostaje segment i opis mówiący, co jest do niego wpięte, w konfiguracji i w mapie portów.
- 02
VLAN-y i połączenia między szafami
Ustawiamy segmenty oraz łącza zbiorcze tak, żeby dołożenie kolejnego segmentu nie wymagało przepisywania całości.
- 03
Policzony budżet zasilania po kablu
Sumujemy pobór punktów dostępowych, kamer i telefonów, żeby przełącznik nie zgasił połowy z nich w godzinach szczytu.
- 04
Zabezpieczenie przed pętlą i przypadkiem
Ochrona portów dostępowych przed zapętleniem kabla i przed obcym urządzeniem podszywającym się pod główny przełącznik.
- 05
Zawężony dostęp administracyjny
Konsola dostępna wyłącznie z segmentu zarządzania, konta imienne zamiast jednego wspólnego hasła.
- 06
Kopia ustawień przekazana Wam
Plik konfiguracji, opis zmian i hasła trafiają do Was, więc podmiana urządzenia to wgranie pliku.
Ile kosztuje konfiguracja Cisco i Catalyst Zielona Góra w mieście Zielona Góra?
Konfiguracja jednego urządzenia Cisco zaczyna się od 1 000 zł netto i mieści w sobie uzgodnienie zakresu, pracę na miejscu lub zdalnie, testy oraz opis wprowadzonych zmian. Kolejne urządzenia w tej samej wizycie liczymy taniej, bo dojazd i przygotowanie już się odbyły. Sprzęt i licencje pozostają po Waszej stronie.
Tyle kosztuje: jedno urządzenie w Zielonej Górze lub okolicy, około pół dnia.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Skąd w zakładzie bierze się urządzenie, którego nikt nie ustawiał
Scenariusz powtarza się na tyle często, że rozpoznajemy go po jednym zdaniu w rozmowie telefonicznej. Dostawca linii produkcyjnej, systemu wizyjnego albo maszyny pakującej przywozi własny przełącznik, wpina do niego swoje urządzenia i konfiguruje tyle, ile potrzebuje do uruchomienia. Potem podłącza całość do sieci firmowej jednym kablem i wyjeżdża.
Sprzęt pracuje, więc przez dwa lata nikt do niego nie zagląda. Wychodzi dopiero przy pytaniu, które zadaje audytor odbiorcy albo nowy informatyk: co dokładnie jest po tamtej stronie tego kabla i kto ma tam dostęp. Odpowiedzi nie ma, bo urządzenie ma ustawienia fabryczne, wspólne hasło i wszystkie porty w jednym segmencie.
Co mieści się w tych pół dnia pracy
Zakres uzgadniamy przed wizytą, bo na miejscu nie ma czasu na ustalanie priorytetów. W typowym zleceniu robimy cztery rzeczy w tej kolejności.
Najpierw spis: co jest wpięte w który port i czy port w ogóle pracuje. Potem przypisanie do segmentów, razem z opisem, który zostaje w konfiguracji i w mapie portów. Potem zabezpieczenia warstwy dostępowej, czyli ochrona przed zapętleniem kabla i przed urządzeniem podszywającym się pod główny przełącznik. Na końcu dostęp administracyjny, konta imienne i kopia ustawień.
Jeśli w zakresie jest zasilanie po kablu, dochodzi piąty punkt, który zwykle zaskakuje najbardziej.
Ile urządzeń udźwignie ten przełącznik
Zasilanie po kablu ma dwie liczby i mylenie ich jest najczęstszą przyczyną dziwnych awarii. Pierwsza to moc na pojedynczym porcie i tę wszyscy znają. Druga to sumaryczny budżet całego urządzenia, którego producent nie liczy jako iloczyn portów i mocy maksymalnej.
Typowy scenariusz wygląda tak: przełącznik z budżetem, który wyglądał na wystarczający, obsługuje kilka punktów dostępowych, kilka kamer i telefony. Wszystko pracuje do dnia, w którym dochodzą kamery zewnętrzne z grzałkami. Zimą, przy pełnym poborze grzałek, urządzenie zaczyna wyłączać porty według priorytetu, a lista wyłączanych zwykle zaczyna się od punktów dostępowych w najdalszym miejscu hali.
Dlatego budżet liczymy zawsze, także wtedy, gdy zlecenie brzmi „tylko ustawcie VLAN-y”. Wynik zapisujemy w dokumentacji razem z zapasem, który został.
Kiedy pracujemy zdalnie, a kiedy potrzebny jest kabel konsolowy
Przegląd konfiguracji, zmiana segmentu, dopisanie listy dostępu i aktualizacja opisów portów to praca przez sieć i tak ją wykonujemy. Wyjazd jest konieczny w trzech sytuacjach: gdy nikt nie zna hasła, gdy urządzenie nie odpowiada i gdy planowana zmiana może odciąć nas od zarządzania, na przykład przy przebudowie połączenia zbiorczego między szafami.
Terminy wizyt planujemy z biura przy Objazdowej 35A i umawiamy je z góry. Nie mamy w Zielonej Górze inżyniera czekającego pod telefonem, więc obietnica przyjazdu w godzinę byłaby nieuczciwa. W zamian mówimy dokładnie, kiedy będziemy i ile potrwa okno.
Co zostaje po naszej pracy
Plik konfiguracji, lista wprowadzonych zmian, mapa portów z opisem urządzeń i rejestr kont. Przekazujemy je bezpośrednio po zakończeniu, a nie na życzenie, bo konfiguracja trzymana wyłącznie u wykonawcy jest sposobem wiązania klienta, a nie usługą.
Gdy jedno urządzenie okazuje się początkiem większej pracy, następnym krokiem jest wdrożenie sieci Cisco albo konfiguracja sieci firmowej. Przy urządzeniu, które przestało odpowiadać, właściwą usługą jest serwis urządzeń Cisco.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 31 lipca 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Zwykle przywozi go dostawca linii produkcyjnej albo systemu wizyjnego, wpina swoje urządzenia i zostawia ustawienia domyślne. Sprzęt działa, więc nikt do niego nie wraca. Problem wychodzi przy pierwszej rozbudowie albo przy pytaniu odbiorcy, kto ma dostęp do tej części sieci.
Tak, jeśli urządzenie jest osiągalne przez sieć i mamy dostęp administracyjny. Zdalnie robimy przeglądy konfiguracji, zmiany segmentów i listy dostępu. Na miejscu trzeba być, gdy hasła nie ma, gdy potrzebny jest kabel konsolowy albo gdy zmiana może odciąć nas od urządzenia.
Da się, procedurą odzyskania dostępu wykonywaną przy urządzeniu, przez port konsolowy. Wymaga chwilowego wyłączenia sprzętu, więc termin uzgadniamy z osobą prowadzącą zmianę. Po odzyskaniu dostępu zakładamy konta imienne i zapisujemy je w rejestrze, do którego macie wgląd.
Jedno, przy typowym zakresie liczonym na pół dnia. Przy większej liczbie sprzętu w jednej szafie wyceniamy całość po przeglądzie, bo drugi przełącznik tego samego typu to zwykle godzina, a nie kolejne pół dnia. Kwotę podajemy przed rozpoczęciem pracy.
Tak, to częste zlecenie. Porównujemy ustawienia z tym, co faktycznie jest wpięte, wypisujemy różnice i oznaczamy rzeczy niebezpieczne: otwarte porty w segmencie produkcyjnym, wspólne hasła, brak ochrony przed pętlą. Wynikiem jest lista poprawek z kolejnością wykonania.
Tak, obsługujemy zakłady w okolicy, w tym w Nowym Kisielinie. Wizytę planujemy z biura przy Objazdowej 35A, więc termin ustalamy wcześniej, a nie na telefon tego samego dnia. Dojazd w ramach umówionej wizyty mieści się w kwocie.
Obsługa IT w mieście Zielona Góra
Do klientów w mieście Zielona Góra dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Zielona Góra
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Zielona Góra
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Wdrożenie Zabbix Zielona Góra
Wdrożenie oddajemy tak, żeby Wasz zespół prowadził monitoring bez nas: konfiguracja siedzi w szablonach, każda decyzja ma zapisane uzasadnienie, dostępy przechodzą na Waszą stronę. Do trzydziestu hostów od 5 900 zł netto jednorazowo, uporządkowanie instalacji, która już u Was pracuje, od 1 900 zł.
Zobacz usługęKonteneryzacja Docker Zielona Góra
W spółkach z parku technologicznego w Nowym Kisielinie ta sama aplikacja żyje w kilku miejscach naraz: u zespołu, na próbie i u odbiorcy. Kontener sprawia, że wszędzie zachowuje się tak samo, a wydanie nowej wersji przestaje być wieczorem pracy. Spakowanie jednej aplikacji od 3 900 zł netto.
Zobacz usługęMigracja z VMware na Proxmox Zielona Góra
Zmianę hypervisora przygotowujemy tak, żeby żaden krok nie wymagał czyjejś obecności przy szafie o trzeciej w nocy. Konsola zdalna, próba na jednej maszynie i kolejność ułożona pod grafik zmian robią z tego projekt bez niespodzianek. Przeniesienie dwóch hostów zaczyna się od 4 900 zł netto.
Zobacz usługę