- usługi
- Chmura hybrydowa Warszawa
Co obejmuje chmura hybrydowa Warszawa?
Układ mieszany zaczyna się od decyzji, gdzie stoi każdy system, i tę decyzję trzeba umieć obronić rachunkiem. Prowadzimy w nim sześć obszarów: wspólną tożsamość, połączenia między lokalizacjami, świadomy podział systemów, kopie po obu stronach, jeden panel na całość oraz ustaloną kolejność powrotu po awarii.
- 01
Trzy warianty policzone na trzy lata
Każdy system dostaje rachunek dla szafy w biurze, dla kolokacji i dla chmury.
- 02
Szafa w biurze skrócona do minimum
Zostaje to, co obsługuje ludzi na miejscu, reszta opuszcza wynajętą powierzchnię.
- 03
Kolokacja dla obciążeń stałych
Maszyny pracujące bez przerwy trafiają tam, gdzie ich godzina jest najtańsza.
- 04
Wspólna tożsamość
Active Directory zsynchronizowane z Entra ID, jedno hasło i jedno odebranie dostępu.
- 05
Połączenia między lokalizacjami
Tunel z biura do kolokacji i do chmury, adresacja bez konfliktów, ruch pod kontrolą.
- 06
Kopie po obu stronach
Maszyny w kolokacji i dane w chmurze mają osobne zadania i wspólny test odtworzenia.
- 07
Jeden panel na całość
Serwer w biurze, sprzęt w kolokacji i zasoby u dostawcy widoczne w tym samym miejscu.
Ile kosztuje chmura hybrydowa Warszawa w mieście Warszawa?
Oba końce rozliczamy osobno i jawnie: nadzór nad częścią chmurową plus 250 zł netto miesięcznie za każdy serwer, wszystko jedno, czy stoi w biurze, w kolokacji, czy u dostawcy chmury. Subskrypcja z jednym serwerem daje 840 zł netto miesięcznie. Powierzchnię w kolokacji, łącza i zasoby opłacacie bezpośrednio.
Tyle kosztuje: subskrypcja chmurowa i jeden serwer w warszawskim biurze.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Dlaczego w warszawskim biurze pytanie brzmi „gdzie postawić serwer”
W firmie z własnym budynkiem serwerownia jest kwestią miejsca i prądu. W spółce wynajmującej piętro w biurowcu na Woli, Mokotowie albo w Śródmieściu jest kwestią umowy. Powierzchnia techniczna kosztuje tyle samo za metr co powierzchnia biurowa, chłodzenie zapewnia budynek na swoich warunkach, dostęp do pomieszczenia zależy od zarządcy, a najem podpisuje się na okres krótszy niż czas, przez który serwer ma pracować.
Do tego dochodzi rzecz, o której mało kto myśli przy podpisywaniu umowy. Firma przenosząca się między biurowcami przenosi meble, ludzi i szafę. Meble jadą w sobotę, ludzie w poniedziałek, a szafa jest jedyną rzeczą, która nie może przestać działać w trakcie.
Dlatego rozmowa w Warszawie rzadko brzmi „chmura czy własny sprzęt”. Brzmi raczej tak: co z tej szafy musi zostać metr od ludzi, co może stać gdziekolwiek w promieniu kilkudziesięciu kilometrów i co w ogóle nie potrzebuje sprzętu.
Trzy miejsca, trzy rachunki, jedna decyzja
| Gdzie | Co się tam opłaca | Za co płacicie | Główne ryzyko |
|---|---|---|---|
| Szafa w wynajętym biurze | sieć, wydruk, kontrola dostępu, usługi obsługujące ludzi na miejscu | powierzchnia w stawce biurowej, zasilanie awaryjne, chłodzenie na warunkach budynku | koniec najmu, przebudowa w budynku, dostęp zależny od zarządcy |
| Kolokacja poza centrum | maszyny pod stałym obciążeniem, macierz z ważnym wsparciem, środowisko zapasowe | miejsce w szafie, energia, łącze, dojazd przy pracach fizycznych | czas dojazdu, sprzęt nadal Wasz razem z jego wymianą co kilka lat |
| Chmura u dostawcy | środowiska zmienne, próby, archiwum, usługi widoczne z zewnątrz | zużycie zasobów, ruch wychodzący, usługi zarządzane | rachunek rosnący bez nadzoru, opłata za pobranie dużych zbiorów danych |
Tabela jest punktem wyjścia do rozmowy, nie regułą. Przy każdym systemie liczymy trzy lata dla wszystkich wariantów i pokazujemy różnicę, bo intuicja w tej sprawie myli się w obie strony. Firmy przenoszą do chmury bazy, które były tańsze na własnym sprzęcie, i trzymają w biurze archiwa, które nikomu tam nie są potrzebne.
Co konkretnie zostaje po wyprowadzeniu sprzętu
Zostaje warstwa, która obsługuje ludzi siedzących w tym budynku. Router z łączami, przełącznik, punkty dostępowe, wydruk, czasem sterowanie dostępem do pomieszczeń. Ta warstwa robi się po takiej zmianie ważniejsza niż wcześniej, ponieważ od niej zależy teraz dojście do wszystkiego pozostałego.
Praktyczny wniosek jest prosty i rzadko wyciągany na czas. Skoro cała praca biura wisi na jednym łączu, to biuro potrzebuje drugiego, najlepiej od innego operatora i najlepiej wprowadzonego inną drogą do budynku. W warszawskich biurowcach operator budynkowy bywa jeden, więc drugie wyjście często oznacza połączenie komórkowe, i to jest wtedy najtańsza polisa, jaką da się kupić.
Sprawdzamy przy tym rzeczy, które w wynajętej powierzchni nie należą do najemcy: podtrzymanie zasilania szafy, wentylację pomieszczenia i to, czy w umowie najmu jest cokolwiek o dostępie do niego poza godzinami pracy budynku.
Jak wygląda jedno logowanie, gdy środowisko stoi w trzech miejscach
Zastany stan wygląda zwykle tak samo: konta domenowe na serwerze w biurze, osobne konta w usłudze chmurowej i trzeci zestaw w systemie branżowym. Trzy hasła, trzy miejsca do zamknięcia dostępu i pewność, że po odejściu pracownika jedno z nich pozostanie otwarte.
Synchronizujemy katalog lokalny z Entra ID, więc zmiana hasła działa po obu stronach, a wyłączenie konta zamyka wszystko naraz. Systemu branżowego zwykle nie da się w to wpiąć bez udziału jego producenta i mówimy o tym otwarcie: zostaje wtedy jedna lista prowadzona ręcznie i musi mieć właściciela po Waszej stronie.
Dla użytkownika miarą udanego wdrożenia jest to, że nie wie, gdzie co stoi. Loguje się raz, otwiera te same pliki i drukuje na tej samej drukarce niezależnie od tego, czy usługa działa piętro niżej, w kolokacji, czy u dostawcy.
Kto pilnuje całości i co widać w raporcie
Serwer w biurze, sprzęt w kolokacji, łącza w obu miejscach i zasoby chmurowe trafiają do jednego panelu. Dwa osobne systemy monitorujące oznaczają dwa miejsca do patrzenia i jedno, w które nikt nie zagląda. Zbieramy stan maszyn, zajętość dysków, wynik zadań kopiowania, przepustowość łączy i dostępność usług sprawdzaną z zewnątrz, a nie tylko od środka.
Raz w miesiącu dostajecie zestawienie z rzeczą, której nie widać na wykresach: listą wykonanych zmian i wskazaniem miejsc, w których da się zejść z kosztu albo z ryzyka. Raz na kwartał przechodzimy przez uprawnienia po obu stronach oraz przez terminy wsparcia sprzętu stojącego w kolokacji, bo to one wyznaczają kalendarz wymiany.
Czego ta umowa nie obejmuje
Nie podpisujemy w Waszym imieniu umowy na powierzchnię w kolokacji ani na łącza. Umowy mają być Wasze, tak samo jak sprzęt i dane. Nie odpowiadamy za logikę systemów branżowych ani za sprzęt, którego producent zastrzega sobie wyłączność na serwis, choć odpowiadamy za maszyny, sieć i kopie pod nimi.
Sama fizyczna przeprowadzka sprzętu, razem z demontażem szafy i uruchomieniem w nowym miejscu, jest osobnym zleceniem z terminem i wyceną. Prowadzimy je razem z projektem opisanym przy migracji do chmury. Bieżącą opiekę nad częścią chmurową opisuje administracja chmurą, a spółkom rozliczanym przed grupą pokazujemy Azure dla firm. Powtarzalny opis obu końców powstaje przy infrastrukturze jako kodzie, a stawkę za opiekę nad całą infrastrukturą policzy kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Bywa nim przy każdej pilnej sprawie. Wejście wymaga zgłoszenia, ochrona wpuszcza w określonych godzinach, a przebudowy w budynku zdarzają się bez pytania najemcy o zdanie. To argument nie za chmurą, tylko za tym, żeby w takim miejscu stało wyłącznie to, co naprawdę musi.
Po kształcie obciążenia i po tym, jak często ma się zmieniać. Maszyna pracująca bez przerwy przez trzy lata zwykle wychodzi taniej na własnym sprzęcie w kolokacji. Środowisko, które ma rosnąć i maleć albo zniknąć za rok, wychodzi taniej u dostawcy chmury. Liczymy oba warianty przed decyzją.
Zwykle przełącznik, punkty dostępowe, router z łączami i urządzenie obsługujące wydruk. Czasem dochodzi mały serwer pod kontrolę dostępu do pomieszczeń. Zamiast szafy pełnej maszyn zostaje szafa sieciowa, która potrzebuje zasilania awaryjnego i chłodzenia w rozmiarze, jaki biurowiec zapewni bez negocjacji.
Od razu, bo najdłużej trwają rzeczy niezależne od nas: umowa na powierzchnię w kolokacji, przyłączenie łączy pod nowym adresem i potwierdzenia od producentów systemów. Sama praca techniczna mieści się w kilku tygodniach, ale nie da się jej zacząć, dopóki te trzy sprawy nie mają dat.
Oznacza dwa miejsca do pilnowania i tego nie ukrywamy. Sensowny staje się wtedy, gdy podział wynika z policzonej decyzji, a nie z tego, że coś zostało po drodze. Warunkiem jest jedna tożsamość, jeden panel i jedna firma odpowiadająca za obie strony.
My, w Waszym imieniu, i to jest część tej usługi. Zgłoszenia do operatora, do obiektu kolokacyjnego i do dostawcy chmury prowadzimy sami, żeby nikt u Was nie uczył się trzech ścieżek zgłoszeniowych. Monitoring odpytuje każde połączenie osobno, więc wiadomo, po której stronie leży przerwa.
Zwykle tak i to jest częsty powód, dla którego układ mieszany wygrywa z przenoszeniem wszystkiego wyżej. Sprzęt z ważnym wsparciem producenta przenosimy do kolokacji i pracuje dalej. Sprawdzamy przy tym termin końca wsparcia, bo od niego zależy, czy planujemy wymianę, czy dopiero o niej rozmawiamy.
Obsługa IT w mieście Warszawa
Do klientów w mieście Warszawa dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Warszawa
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Warszawa
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Serwer dedykowany Warszawa
Duży kontrahent przysyła ankietę bezpieczeństwa i pyta wprost, czy Wasze dane leżą na sprzęcie dzielonym z kimkolwiek. Wynajmujemy maszynę fizyczną w polskim centrum danych, razem z dokumentem wskazującym miejsce przetwarzania. Xeon, 32 GB pamięci i dwa dyski SSD to od 590 zł netto miesięcznie, z opcją wykupu.
Zobacz usługęAgenci AI dla firm Warszawa
Zanim policzymy własnego agenta, sprawdzamy, czy posiadane licencje Microsoft 365 nie załatwiają sprawy taniej. Bywa, że załatwiają, i wtedy tak mówimy. Osobne narzędzie wygrywa dopiero tam, gdzie odpowiedź wymaga zajrzenia poza pakiet biurowy i domknięcia sprawy czynnością w systemie. Asystent na firmowej bazie wiedzy od 7 900 zł netto.
Zobacz usługęSerwis urządzeń Cisco Warszawa
Diagnozujemy awarie sprzętu Cisco i uruchamiamy urządzenie zastępcze w warszawskich biurach, w których do szafy trzeba się jeszcze dostać: przez ochronę, kartę i windę towarową. Diagnostyka jednego urządzenia zaczyna się od 1 000 zł netto, także gdy sprzęt nie ma aktywnego wsparcia producenta.
Zobacz usługę