Szukaj...
Ctrl + K
Pomoc zdalna
Administracja chmurą Katowice

Chmura hybrydowa Katowice

Firma z kilkoma adresami w metropolii wybiera zwykle między serwerem w każdym budynku a jednym serwerem obsługującym wszystkie. Oba warianty mają wadę widoczną dopiero po awarii, więc pokazujemy trzeci. Subskrypcja z jednym serwerem kosztuje 840 zł netto miesięcznie, każdy kolejny serwer 250 zł.

  • Trzy układy policzone, zanim kupicie sprzęt
  • Lokalne minimum zamiast serwerowni w każdym budynku
  • Jedna umowa na część chmurową i na sprzęt

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje chmura hybrydowa Katowice?

Środowisko rozpięte między kilkoma budynkami a subskrypcją musi zachowywać się jak jedno. Składa się na to sześć rzeczy: policzenie wariantów przed zakupem sprzętu, lokalne minimum w każdej lokalizacji, wspólna lista kont, spięcie sieci między adresami, kopie po obu stronach oraz jeden panel pokazujący całość.

  1. 01

    Trzy układy policzone przed zakupem

    Serwer w każdym budynku, jeden serwer centralny i wariant mieszany dostają własny rachunek.

  2. 02

    Lokalne minimum, nie serwerownia

    W budynku zostaje tyle sprzętu, ile trzeba, żeby przetrwał samodzielnie kilka godzin.

  3. 03

    Jedno logowanie pod każdym adresem

    Katalog lokalny zsynchronizowany z Entra ID, bez trzech osobnych list użytkowników.

  4. 04

    Sieć spięta między budynkami

    Tunele do subskrypcji i między adresami, adresacja rozdzielona przy zakładaniu, nie po kolizji.

  5. 05

    Kopie po obu stronach

    Sprzęt w lokalizacjach i dane u dostawcy mają osobne zadania i wspólną próbę odtworzenia.

  6. 06

    Jeden widok na wszystkie adresy

    Stan sprzętu w każdym budynku i zasobów u dostawcy zbiera się do tego samego panelu.

  7. 07

    Wymiana sprzętu rozłożona w czasie

    Terminy końca wsparcia zbieramy dla wszystkich lokalizacji, żeby zakupy nie spadły w jednym roku.

Wycena

Ile kosztuje chmura hybrydowa Katowice w mieście Katowice?

Rozliczenie jest rozdzielone i widoczne: 590 zł netto miesięcznie idzie za subskrypcję, 250 zł za każdy serwer, niezależnie od budynku, w którym pracuje. Zestaw wyjściowy zamyka się kwotą 840 zł netto miesięcznie. Za powierzchnię, łącza i zużycie zasobów płacicie wprost ich dostawcom.

od 840 zł netto miesięcznie

Tyle kosztuje: subskrypcja chmurowa i jeden serwer w lokalizacji firmy.

Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.

Skąd bierze się pytanie, w którym budynku ma stać serwer

Pojawia się zawsze przy tej samej okazji: kończy się wsparcie na maszynę, która obsługuje całą firmę, i trzeba zdecydować, co kupić w jej miejsce. W firmie pod jednym adresem decyzja dotyczy modelu. W firmie mającej zakład, biuro i magazyn w trzech miastach metropolii dotyczy przede wszystkim geografii.

Padają wtedy dwie propozycje i obie brzmią rozsądnie. Pierwsza mówi, żeby postawić po jednej maszynie w każdej lokalizacji, bo wtedy nic nie zależy od łącza. Druga mówi, żeby postawić jedną porządną w najlepszym budynku, bo potrójny sprzęt to potrójny koszt i potrójna praca. Każda z nich rozwiązuje połowę problemu i tworzy drugą połowę.

Trzecia droga nie polega na kompromisie między nimi. Polega na rozdzieleniu tego, co ma adres, od tego, co adresu mieć nie powinno.

Trzy układy i to, czym każdy z nich płaci

UkładCo za nim przemawiaCzym płacicieKiedy wychodzi wada
Serwer w każdej lokalizacjipraca niezależna od łącza, wszystko blisko ludzitrzy zakupy, trzy zestawy licencji, trzy komplety prac utrzymaniowychprzy każdej aktualizacji i przy wymianie sprzętu, czyli co kilka lat
Jeden serwer dla wszystkich adresównajniższy koszt sprzętu, jedno miejsce do pilnowaniazależność całej firmy od jednego budynku i jednego łączaprzy wyłączeniu prądu, przebudowie albo końcu umowy na ten budynek
Wspólne wyżej, lokalne minimumzdarzenie w budynku dotyczy tylko tego budynkustałą opłatą za subskrypcję i koniecznością pilnowania łączyprzy słabym łączu w lokalizacji, jeśli nikt go wcześniej nie zmierzył
Wspólne wyżej bez lokalnego minimumnajprostszy do opisaniaprzestojem hali przy każdej przerwie w interneciepierwszego dnia, w którym zerwie się łącze w godzinach produkcji

Czwarty wiersz nie jest propozycją, tylko ostrzeżeniem. Przenoszenie wszystkiego wyżej wygląda spójnie na schemacie i przegrywa w hali, gdzie waga, terminal i sterownik muszą odpowiedzieć natychmiast, niezależnie od tego, co się dzieje u operatora telekomunikacyjnego.

Dlaczego wskazanie jednego zakładu na centralę techniczną kończy się źle

Ponieważ zdarzenia, o których mowa, nie są awariami informatycznymi i nikt ich nie zgłasza do IT. Zarządca zapowiada wyłączenie zasilania na sobotę. Trwa przebudowa rozdzielni i pomieszczenie ma być puste przez trzy tygodnie. Firma przenosi magazyn, bo dostała lepsze warunki przy węźle autostradowym. Kończy się umowa na budynek i najem nie zostaje przedłużony.

Każde z tych zdarzeń jest normalne, planowane z wyprzedzeniem i całkowicie niezwiązane z serwerownią. Problem zaczyna się w chwili, w której okazuje się, że dotyczą także dwóch pozostałych lokalizacji, bo to w tym budynku stoi maszyna z systemem, kontami i archiwum.

Firma, która przeszła to raz, decyduje się na układ mieszany bez dalszego przekonywania. Firma, która tego nie przeszła, zwykle prosi o policzenie wariantów i to jest w porządku, bo rachunek robi tu tę samą robotę co doświadczenie.

Co znaczy lokalne minimum w każdym budynku

Zestaw, który pozwala lokalizacji przepracować kilka godzin bez połączenia z resztą świata, i ani jednego elementu więcej. W biurze handlowym jest to sprzęt sieciowy i wydruk. W magazynie dochodzi obsługa skanerów i drukarek etykiet, bo wydanie towaru nie może czekać na internet. W zakładzie dochodzi wszystko, co rozmawia z maszynami, oraz baza systemu, jeśli pracuje bez przerwy pod stałym obciążeniem.

Granica jest prosta: zostaje to, czego opóźnienie liczone w setkach milisekund zabiłoby sens. Idzie wyżej to, po co ktoś sięga kilka razy dziennie i czego potrzebuje jednocześnie w kilku miejscach.

Kopia lokalna zostaje w każdej lokalizacji, bo służy szybkiemu powrotowi. Drugi egzemplarz leży poza wszystkimi budynkami i poza subskrypcją, ponieważ przejęte konto administratora jest jedynym zdarzeniem, które potrafi zabrać dane i kopię tego samego dnia.

Czego przy tym układzie nie robimy

Nie podpisujemy w Waszym imieniu umów na łącza, powierzchnię ani zasoby, bo mają zostać Wasze razem ze sprzętem i danymi. Nie odpowiadamy za sterowanie maszynami na wydziałach ani za oprogramowanie kupione od producenta linii, choć odpowiadamy za serwery, sieć i kopie pod nimi. Nie trzymamy w metropolii magazynu części zamiennych i mówimy to przed umową, a przy sprzęcie, którego przestój jest kosztowny, proponujemy zapasowy dysk i zasilacz w Waszej szafie.

Rozmowy o podziale prowadzimy zwykle w naszym biurze przy Wspólnej 40, bo przy jednym stole muszą usiąść osoby z kilku lokalizacji naraz.

Przeniesienie kolejnych systemów wyżej opisuje migracja do chmury, a bieżące prowadzenie części chmurowej administracja chmurą. Firmom trzymającym konta u Microsoftu pokazujemy Azure dla firm. Każdą lokalizację i część chmurową opisujemy jednym modułem, co pokazujemy przy infrastrukturze jako kodzie. Miesięczną opłatę za opiekę nad całością wyliczycie w kalkulatorze.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Zwykle ani jedno, ani drugie. Serwer w każdym budynku to potrójny koszt sprzętu i potrójna praca przy utrzymaniu. Jeden serwer dla wszystkich uzależnia całą firmę od jednego pomieszczenia. Wychodzi na tym trzeci układ: rzeczy wspólne u dostawcy, a w budynkach tylko to, co rozmawia z urządzeniami na miejscu.

Najlepiej żaden i to jest pierwsza rzecz, którą mówimy. Wybór jednej lokalizacji na centralę techniczną wygląda oszczędnie, dopóki nie wypadnie w niej prąd, nie zacznie się przebudowa albo nie skończy umowa na budynek. Wtedy zdarzenie dotyczące jednego adresu zatrzymuje trzy.

Router z łączami, przełącznik, punkty dostępowe, wydruk i zasilanie awaryjne pod tę warstwę. W zakładzie dochodzi to, co rozmawia z urządzeniami: sterowniki, wagi, terminale przy stanowiskach i drukarki etykiet. Ta część robi się po zmianie ważniejsza niż wcześniej, bo od niej zależy dojście do reszty.

Każdy adres własne, a lokalizacja, w której praca nie może stanąć, także drugie, najlepiej od innego operatora. W metropolii drugie wejście do budynku bywa niedostępne, więc rolę zapasową pełni wtedy połączenie komórkowe z pierwszeństwem dla ruchu do subskrypcji. Mierzymy je przed wpięciem, nie po pierwszej skardze.

Zwykle nie i bywa to argument przesądzający o układzie mieszanym. Sprzęt z ważnym wsparciem producenta pracuje dalej, tylko dostaje inną rolę: obsługuje swoją lokalizację i trzyma kopię lokalną. Sprawdzamy przy tym datę końca wsparcia, bo od niej zależy, czy planujemy wymianę, czy dopiero o niej rozmawiamy.

Nie i uważamy to za warunek powodzenia. Podział odpowiedzialności między dwie firmy kończy się tym, że każda awaria zaczyna się od ustalania, czyja jest. Prowadzimy oba końce jedną umową, jednym panelem i jedną ścieżką zgłoszeń, także wtedy, gdy trzeba zgłosić sprawę operatorowi.

Część chmurowa nie zmienia się wcale, bo nie ma adresu. Przestawiamy łącze, tunel, adresację sieci lokalnej i sprzęt sieciowy w nowym budynku, a terminale wracają do pracy po podłączeniu. Właśnie po to trzymamy tam minimum: przeprowadzka magazynu przestaje być projektem informatycznym.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Katowice

Do klientów w mieście Katowice dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Katowice

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Katowice

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Administracja chmurą

Administracja chmurą Katowice

Firma z metropolii ma zakład w jednym mieście, biuro w drugim i magazyn w trzecim, a żadna z tych lokalizacji nie powinna rozstrzygać o pozostałych. Chmura jest jedynym punktem równo oddalonym od wszystkich. Nadzór nad subskrypcją to 590 zł netto miesięcznie, maszyna wirtualna 250 zł.

Zobacz usługę
Projektowanie IT

Budowa serwerowni Katowice

Firma z zakładem, biurem i magazynem w trzech miastach metropolii prędzej czy później stawia wspólne systemy w jednym z tych obiektów. Zanim narysujemy pomieszczenie, liczymy, co dzieje się z pozostałymi adresami w dniu, w którym ten jeden przestaje pracować. Projekt z nadzorem od 7 900 zł netto, roboty i sprzęt osobno.

Zobacz usługę
Usługi Data Center

Wdrożenia systemów pamięci masowych Katowice

Ten sam rysunek leży w trzech budynkach w trzech wersjach, a najświeższą ma zwykle ten, kto ostatnio go otwierał. Budujemy jedną przestrzeń dla wszystkich obiektów w metropolii i dokładamy do niej replikę w drugim miejscu. Sama praca inżynierów zaczyna się od 5 900 zł netto.

Zobacz usługę