- usługi
- Disaster Recovery Gdańsk
Co obejmuje disaster Recovery Gdańsk?
Plan dla firmy związanej cudzymi terminami porządkuje przede wszystkim to, co dzieje się poza nią. Składamy go z sześciu części: spisu zobowiązań terminowych, progu ogłoszenia zdarzenia, trybu pracy bez systemów, kolejności zawiadamiania stron, kolejności powrotu wymiany z partnerami oraz dwóch prób w roku zakończonych pomiarem.
- 01
Spis zobowiązań terminowych
Wypisujemy, co komu obiecaliście i ile kosztuje przekroczenie, zanim ktokolwiek zacznie planować powrót systemów.
- 02
Próg ogłoszenia zdarzenia
Zapisane wprost, jaki objaw uruchamia procedurę i kto stwierdza to bez pytania kogokolwiek o zgodę.
- 03
Tryb pracy bez systemów
Co wolno potwierdzić i zgłosić poza systemem, w jakiej postaci to zanotować i kto wprowadza zaległości po powrocie.
- 04
Kolejność zawiadamiania stron
Urząd, zleceniodawca, przewoźnik i terminal mają różne tryby kontaktu, więc ustalamy je z osobami z operacji.
- 05
Powrót wymiany z partnerami
Najpierw wraca to, przez co firma rozmawia ze światem, bo zatrzymana wymiana kosztuje najszybciej.
- 06
Role obsadzone poza godzinami biura
Każdy krok ma osobę i zastępcę, ponieważ statki i odprawy nie trzymają się grafiku pracy biurowej.
- 07
Dwie próby w roku z pomiarem
Jedna omówieniowa z operacjami, druga techniczna w środowisku zapasowym, obie zakończone raportem i listą poprawek.
Ile kosztuje disaster Recovery Gdańsk w mieście Gdańsk?
Prowadzenie planu odtworzenia kosztuje od 500 zł netto miesięcznie i obejmuje przeglądy po zmianach w środowisku oraz w zobowiązaniach, próbę scenariusza i raport z wnioskami. Wykonywanie samych kopii rozlicza odrębna umowa. Przygotowane środowisko zapasowe stoi poza tą kwotą, ponieważ o jego sensie rozstrzyga wymagany czas powrotu.
Tyle kosztuje: plan, próby i przeglądy dla firmy związanej terminami wobec urzędu, przewoźnika i zleceniodawcy.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co nie zwalnia tempa, gdy zwalnia je firma
Dokumenty ciągłości działania opisują zwykle organizację, która przy awarii przestaje pracować i wraca do pracy wtedy, gdy skończy się odtwarzanie. W firmie osadzonej w obrocie portowym ten opis nie pasuje do niczego, bo najważniejsze zegary tykają poza nią i nie zatrzymują się z powodu jej problemów.
Statek ma swoje okno przy nabrzeżu. Kontener po upływie wolnego okresu zaczyna naliczać kolejne doby. Zgłoszenie ma swój termin, a odbiorca po drugiej stronie granicy planuje rozładunek pod konkretną datę. Awaria nie wstrzymuje żadnej z tych rzeczy i nikt na zewnątrz nie ma powodu, żeby ją uwzględniać.
Skutek jest taki, że plan pisany dla takiej firmy zaczyna się nie od systemów, tylko od listy zobowiązań, i to jest zwykle pierwsza rzecz, która zaskakuje zespół techniczny. Rozstrzygnięcie, czy najpierw stawiamy bazę, czy najpierw dzwonimy do trzech stron, nie należy do informatyki i nie powinno zapadać o świcie, na gorąco.
Jakie terminy wypisujemy, zanim zaczniemy planować powrót
Poniższe zestawienie uzupełniamy razem z Wami, pozycja po pozycji, i bywa ono najbardziej pouczającym elementem całego wdrożenia. Firma po raz pierwszy widzi wtedy, co obiecała, w jednym miejscu.
| Zobowiązanie | Wobec kogo | Co kosztuje przekroczenie | Gdzie jest zapisane |
|---|---|---|---|
| Termin zgłoszenia | organ | skutki formalne i zatrzymanie zwolnienia towaru | przepisy i procedura wewnętrzna |
| Wolny okres składowania | terminal | opłata za każdą kolejną dobę | taryfa operatora |
| Zwrot pustego kontenera | armator albo agent | opłata naliczana dziennie | warunki wydania |
| Gotowość dokumentów przed wyjściem statku | zleceniodawca | przesunięcie ładunku na kolejny rejs | umowa albo zlecenie |
| Awizacja na terminalu | operator terminalu | utrata okna i ponowne umawianie | regulamin awizacji |
| Raportowanie statusu | zleceniodawca zagraniczny | pytania i eskalacja u odbiorcy | umowa ramowa |
Kolumna trzecia jest tą, która porządkuje dyskusję o pieniądzach lepiej niż jakakolwiek analiza ryzyka. Dopóki koszt godziny przestoju jest wielkością umowną, rozmowa o środowisku zapasowym nie ma punktu odniesienia. Gdy stoi przy niej taryfa terminalu i zapis z umowy, ta sama rozmowa trwa kwadrans.
Co wolno zrobić bez systemu i kto to rozstrzyga
Operacje, nie informatyka, i dlatego decyzja stoi w planie na piśmie. Część pracy da się prowadzić dalej: przyjmować dyspozycje, kompletować dokumenty, notować ustalenia. Część nie da się wcale, bo wymaga potwierdzenia po drugiej stronie, a tego nie zastąpi żadna procedura wewnętrzna.
Rozdzielamy więc czynności na trzy grupy i zapisujemy je w postaci, którą można wywiesić przy stanowiskach. Pierwsza to działania wykonywane normalnie, tylko poza systemem, w jednym uzgodnionym formacie notatki. Druga to działania wstrzymywane z jednoczesnym powiadomieniem strony, która na nie czeka. Trzecia to działania wymagające decyzji osoby wskazanej w planie, bo wiążą się z kosztem albo z ryzykiem, którego nie powinien brać na siebie ktoś przypadkowy.
Osobnym krokiem jest wprowadzenie zaległości po powrocie. To praca dla ludzi z operacji, nie dla inżyniera, i przy dłuższym zdarzeniu trwa dłużej niż samo odtworzenie danych, więc ma w dokumencie własnego właściciela i jeden format zapisu obowiązujący wszystkich.
W jakiej kolejności wraca wymiana z partnerami
Kolejność ustalamy według tego, co blokuje resztę, i w firmie spedycyjnej odpowiedź brzmi zawsze podobnie. Najpierw wraca logowanie oraz warstwa odpowiadająca za połączenia z systemami partnerów, potem program operacyjny, potem poczta i pliki, na końcu wszystko pozostałe.
Ta kolejność bywa kwestionowana, bo program operacyjny jest tym, co ludzie widzą, i jego brak boli najbardziej. Uruchomiony bez warstwy komunikacyjnej pokazuje jednak wyłącznie stan sprzed zdarzenia, a każda operacja wykonana w nim trafia do kolejki, która i tak nie wychodzi na zewnątrz. Powstaje wtedy złudzenie powrotu i druga porcja pracy do uzgodnienia, gdy okaże się, że partner nie dostał niczego.
Do listy kroków dopisujemy przy każdym z nich osobę oraz informację, czego na danym etapie świadomie nie robimy. Najczęstszym błędem przy powrocie jest próba uruchomienia wszystkiego naraz, bo wygląda na szybszą i wydłuża całość.
Kto działa, gdy zdarzenie wypada w nocy albo w weekend
Rytm pracy firmy okołoportowej nie pokrywa się z rytmem biura i plan musi to uwzględniać, bo inaczej opisuje sytuację, która wystąpi w mniejszości przypadków. Pierwsza rola należy więc do osoby pełniącej dyżur operacyjny i ma zapisany próg, po którym ta osoba działa bez pytania kogokolwiek o zgodę. Zawiadomienie kierownictwa idzie równolegle z pierwszymi krokami, a nie przed nimi.
Po naszej stronie czujniki obserwują środowisko bez przerwy, natomiast do zgłoszenia siada inżynier w oknie pracy helpdesku, czyli w dni robocze między 8:00 a 18:00. Gotowość poza tym oknem można u nas kupić jako odrębną usługę, wycenianą po ustaleniu zakresu, i przy firmach obsługujących ruch całodobowy rozmawiamy o tym już na pierwszym spotkaniu, zamiast zostawiać to na później.
Numery telefonów, adresy zgłoszeniowe i dane kontaktowe do dostawcy łącza oraz do operatorów systemów zewnętrznych zapisujemy poza systemami firmy. Wersja dostępna wyłącznie w programie, który właśnie nie odpowiada, nie przyda się nikomu w jedynym momencie, w którym jest potrzebna.
Jak ćwiczymy plan z operacjami, a nie z informatyką
Dwie próby w roku i pierwsza jest ważniejsza, mimo że nie dotyka żadnego serwera. Prowadzimy przez scenariusz ludzi, którzy faktycznie podejmowaliby wtedy decyzje: osobę odpowiadającą za odprawy, dyspozytora, kogoś z rozliczeń i kierownictwo. Zapisujemy każdy moment wahania oraz każde pytanie o to, kto w danym kroku ma zadziałać.
Druga próba jest techniczna i odbywa się w środowisku zapasowym, więc bieżąca praca trwa normalnie. Sprawdzamy w niej nie to, czy maszyny wstają, tylko czy połączenia z systemami zewnętrznymi zestawiają się poprawnie i czy komunikat wysłany z odtworzonego środowiska dochodzi tam, gdzie powinien. Obie kończą się raportem, w którym stoją poprawki wraz z datą ich wykonania.
Czego ten dokument nie załatwi
Nie skróci powrotu, jeżeli kopie nigdy nie były sprawdzane pod kątem czasu odtworzenia. Nie zastąpi wydatku, bo przełączenie liczone w minutach wymaga przygotowanego środowiska i jest pozycją w budżecie, a nie akapitem w pliku. Nie zadziała też, gdy przez rok nikt go nie otworzył, a firma w tym czasie zmieniła program operacyjny albo operatora łącza.
Kopie, na których cały ten plan stoi, prowadzi backup danych firmy, zawartość skrzynek i dysków w chmurze kopia dzierżawy, a zbiory trzymane latami archiwum na kasetach. Termin pierwszego spotkania z operacjami ustalimy przez kontakt, a rząd wielkości stałej opieki nad infrastrukturą pokaże kalkulator.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Sięgamy po zapisany wcześniej tryb zastępczy dla tej czynności i po listę osób, które trzeba uprzedzić, zanim minie godzina. Odtwarzanie zaczyna się równolegle, a nie przed tym krokiem, ponieważ powiadomienie wysłane w pierwszym kwadransie zmienia skutki bardziej niż godzina zaoszczędzona przy przywracaniu danych.
Wskazana osoba z operacji, według listy zawartej w dokumencie, bo każda strona ma własny tryb kontaktu i własne skutki opóźnienia. Treść pierwszej wiadomości przygotowujemy wcześniej i nie zawiera ona terminu, którego nikt jeszcze nie potwierdził. Aktualizacja idzie w ustalonych odstępach.
Częściowo i granicę wyznaczamy przed zdarzeniem, wspólnie z operacjami. Zwykle da się przyjmować dyspozycje, notować je w jednym uzgodnionym formacie i przygotowywać dokumenty do późniejszego wprowadzenia. Nie da się natomiast zrobić niczego, co wymaga potwierdzenia po drugiej stronie, i to trzeba powiedzieć wprost.
Ten, bez którego nie działa wymiana z otoczeniem, czyli zwykle logowanie razem z serwerem obsługującym połączenia do systemów partnerów. Program operacyjny bez tej warstwy pokazuje dane, ale nie wysyła ani nie odbiera niczego, więc jego wcześniejsze uruchomienie nie skraca przestoju ani o godzinę.
Z rachunku prowadzonego na Waszych zobowiązaniach, a nie z deklaracji. Liczymy koszt doby przestoju kontenera, skutki przekroczenia terminu zgłoszenia, kary z umów ze zleceniodawcami i pracę potrzebną na nadrobienie zaległości. Dopiero ta suma rozstrzyga, co dostaje przygotowane środowisko zapasowe.
Zwykle tak, bo powstaje pod pytania pojawiające się w takich wymaganiach: czasy powrotu, role, procedury i dowody z prób. Opieramy go na normie ISO 22301, a przy podmiotach objętych NIS 2 dopisujemy terminy zgłoszeń i adresatów, żeby nikt nie redagował ich w trakcie zdarzenia.
Tak, próbę omówieniową prowadzimy na miejscu, bo jej sensem jest rozmowa z operacjami i z osobami odpowiadającymi za odprawy. Dojeżdżamy z biura przy Matemblewskiej 63 w dniu uzgodnionym wcześniej. Próba techniczna odbywa się w środowisku zapasowym i nie wymaga niczyjej obecności.
Obsługa IT w mieście Gdańsk
Do klientów w mieście Gdańsk dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Gdańsk
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Gdańsk
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Serwer dedykowany Gdańsk
Wymiana danych z systemami celnymi i portowymi stoi na certyfikatach, stałej adresacji i maszynie, która nie znika w środku doby. Wynajmujemy sprzęt fizyczny w polskim centrum danych i pilnujemy terminów, zanim wygasną w trakcie zgłoszenia. Xeon, 32 GB pamięci i dwa dyski SSD to od 590 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęMicrosoft 365 dla firm Gdańsk
Agent celny, spedytor i osoba obsługująca ruch turystyczny pracują w ciągu jednej doby z kilku miejsc, a żadne z nich nie jest biurkiem. Prowadzimy środowisko tak, żeby konto, poczta i dokumenty zachowywały się tak samo na telefonie pod terminalem, jak na komputerze w biurze. Dwadzieścia kont to od 890 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęKonfiguracja Cisco Gdańsk
W gdańskich firmach z placem, bramą i wagą przełącznik Cisco zasila po kablu połowę tego, co stoi na zewnątrz budynku. Ustawiamy go tak, żeby wiedział, ile mocy jeszcze ma i co zrobić, gdy port na drugim końcu zwariuje. Jedno urządzenie to od 1 000 zł netto.
Zobacz usługę