Szukaj...
Ctrl + K
Pomoc zdalna
Kompleksowa obsługa IT Katowice

Informatyk dla firm Katowice

Zakład pracujący w ruchu ciągłym zużywa informatyka inaczej niż biuro, bo praca rozkłada się na całą dobę i rzadko zaczyna od telefonu. Dostajecie imiennego inżyniera prowadzącego z biura przy Wspólnej 40 oraz zaplecze, które wchodzi za niego bez wprowadzania od zera. Środowisko do 25 komputerów to 2 000 zł netto miesięcznie.

  • Imienny inżynier prowadzący z biura przy Wspólnej 40
  • Nakład liczony ze zgłoszeń, nie z liczby biurek
  • Praca planowa wpisana w okna postojowe zakładu
  • Zastępstwo gotowe, zanim prowadzący pójdzie na urlop

Pracowaliśmy dla

Zakres

Co obejmuje informatyk dla firm Katowice?

Kupujecie czyjąś uwagę rozłożoną na cały miesiąc, a nie pakiet roboczogodzin do wykorzystania. Poniżej siedem rzeczy, które robi inżynier prowadzący śląski zakład: przyjmuje zgłoszenie z hali, planuje wejście w przestój, jedzie do szafy w rozdzielni, sprawdza kopie i spisuje to, czego nie chcecie trzymać w jednej głowie.

  1. 01

    Inżynier prowadzący z Katowic

    Zna Waszą halę, rozdzielnię i nazwy przełączników, a nie samą treść zgłoszenia.

  2. 02

    Praca planowa w oknie postojowym

    Aktualizacje i wymiany wchodzą w przestój wyznaczony przez produkcję, nie w środek zmiany.

  3. 03

    Jedna kolejka dla hali i biura

    Mistrz zmiany i księgowość dzwonią pod ten sam numer i trafiają do tej samej osoby.

  4. 04

    Wyjazdy z biura przy Wspólnej 40

    Jedziemy tam, gdzie trzeba dotknąć sprzętu, kabla albo punktu dostępowego na konstrukcji.

  5. 05

    Zastępstwo bez wprowadzania od nowa

    Druga osoba wchodzi w sprawę na tej samej dokumentacji i tym samym sejfie haseł.

  6. 06

    Poranny przegląd kopii i alertów

    Veeam i Zabbix czytamy, zanim ktokolwiek w firmie zdąży zauważyć problem.

  7. 07

    Wiedza o zakładzie na piśmie

    Schemat sieci, opis szaf i zależności między systemami rosną w trakcie pracy.

Wycena

Ile kosztuje informatyk dla firm Katowice w mieście Katowice?

Stawka nie zależy od tego, ile razy w miesiącu ktoś do Was przyjedzie. Decyduje liczba komputerów: do 25 sztuk 2 000 zł netto miesięcznie, do 50 sztuk 4 000 zł, do 100 sztuk 8 000 zł. Każdy próg zawiera helpdesk czynny od poniedziałku do piątku, 8:00 do 18:00, pracę planową, monitoring, serwer wirtualny i reakcję do 4 godzin.

Biuro na 10 komputerów 2 000 zł / mies.

Pierwszy próg, reakcja do 4 godzin w dni robocze.

Firma na 40 komputerów, reakcja do 2 godzin 5 000 zł / mies.

Drugi próg i skrócony czas reakcji.

Firma na 80 komputerów, reakcja do godziny 10 000 zł / mies.

Trzeci próg i najkrótszy dostępny czas reakcji.

Stawki miesięczne netto
Komputery
1 do 25 szt. 2 000 zł
26 do 50 szt. 4 000 zł
51 do 100 szt. 8 000 zł
Gwarantowany czas reakcji
Do 4 godzin w dni robocze w cenie
Do 2 godzin + 1 000 zł
Do 1 godziny + 2 000 zł

W kwocie jest

  • Serwer wirtualny w każdym progu: 32 GB RAM, 500 GB dysku, 4 rdzenie
  • Pomoc dla pracowników zdalnie i u nich przy biurku
  • Konta, hasła i dostępy przy zmianach w zespole
  • Opieka nad pocztą i plikami w Microsoft 365
  • Nadzór nad aktualizacjami i stanem sprzętu
  • Kopie zapasowe wraz ze sprawdzeniem, czy dane da się odtworzyć
  • Raport miesięczny ze zgłoszeń i czasu pracy

Płatne osobno

  • Powyżej 100 komputerów wycena indywidualna, po przeglądzie środowiska
  • Zakup sprzętu i licencji, rozliczany po cenie zakupu
  • Administracja serwerami poza tym jednym wirtualnym, osobna pozycja
  • Większe wdrożenia i migracje, wyceniane jako projekt
  • Wyjazd do miasta spoza listy obsługiwanej na miejscu

Wszystkie kwoty są netto. Mówimy o nich przed podpisaniem umowy, nie po pierwszej fakturze.

Kalkulator

Policz koszt dla swojej firmy

Ustaw parametry, które opisują Waszą sytuację. Liczymy na tych samych stawkach co pełny kalkulator.

10 szt.
Gwarantowany czas reakcji
Szacunkowy koszt 2 000 zł netto / mies.

Wyliczenie orientacyjne, na tych samych stawkach co pełny kalkulator. Ostateczną kwotę podajemy po krótkiej rozmowie.

Policz dokładniej

Ile pracy informatycznej dokłada druga i trzecia zmiana?

Nakład liczymy ze zgłoszeń, a nie z wrażenia. Każde ma numer, opis i zmierzony czas, zadania planowe idą z harmonogramu, więc po kilku miesiącach widać, ile konkretny zakład naprawdę zjada. Poniżej rozkład typowy dla śląskiej firmy na około 50 stanowisk, w której hala pracuje w ruchu ciągłym, a biuro w jednej zmianie.

Skąd bierze się pracaGodziny w miesiącuKiedy wypada
Zgłoszenia porannej zmiany15 do 25szczyt tuż po rozruchu, między 6:00 a 8:00
Zgłoszenia popołudniowe5 do 10logowania, kolektory, drukarki etykiet
Zgłoszenia nocne1 do 3rzadkie, ale prawie wyłącznie awarie
Praca planowa10 do 20okna postojowe i przerwy technologiczne
Wejścia na teren zakładu6 do 12dni umówione z wyprzedzeniem

Zaskakuje zwykle ostatni wiersz od dołu i trzeci od góry. Noc daje najmniej zgłoszeń w całym miesiącu, a mimo to buduje najwyższy koszt, bo o trzeciej nad ranem nie ma pod ręką nikogo, kto podniósłby stanowisko przy wadze albo przywrócił drukowanie etykiet. Godzina przestoju liczona na trzeciej zmianie kosztuje dokładnie tyle samo co w środku dnia roboczego, tylko decyzję podejmuje wtedy mistrz, a nie kierownik.

Sama liczba komputerów nie wystarcza do wyceny nakładu. Terminale przy liniach, kolektory w magazynie, drukarki etykiet, stanowisko przy wadze i komputer w portierni pracują w warunkach, w których sprzęt biurowy nie wytrzymałby kwartału. Zapylenie, wilgoć i skoki napięcia dokładają awarii sprzętowych, których w biurowcu przy tej samej liczbie stanowisk po prostu nie ma.

Kto odbiera telefon od mistrza zmiany?

Za środowisko odpowiada imienny inżynier prowadzący i to jest konkretna osoba, a nie skrzynka zbiorcza. Wie, który przełącznik stoi w rozdzielni przy hali, pamięta, że kolektory łączą się z osobną siecią bezprzewodową, i zna nazwisko technika, który przyjeżdża do maszyny etykietującej.

Zgłoszenie można złożyć telefonem, mailem albo z ikony pomocy zdalnej na pulpicie, a przy stanowiskach na hali najczęściej wygrywa telefon, bo brygada nie ma czasu opisywać usterki. Klasyfikacja jest naszą pracą: mistrz mówi, czego nie da się zrobić, a nie w której warstwie leży przyczyna.

Gdy sprawa przerasta jedną osobę, wchodzą kolejne role: od serwerów Windows Server i Linux, od wirtualizacji Proxmox VE, od sieci na urządzeniach MikroTik i FortiGate, od bezpieczeństwa stacji. Prowadzący zostaje wtedy Waszym punktem kontaktu i nie przekazuje Was pod inny numer w trakcie awarii.

Co da się zrobić w oknie postojowym i jak długo ono trwa?

Okno postojowe to najcenniejsze kilka godzin w miesiącu i szkoda je zużyć na jedną czynność. Zanim ono nadejdzie, mamy przygotowaną listę: aktualizacje serwerów, oprogramowanie przełączników, wymiana baterii w zasilaczu awaryjnym, przełożenie okablowania w szafie, próbne odtworzenie maszyny wirtualnej, sprawdzenie przejścia na łącze zapasowe.

Kolejność ustalamy z utrzymaniem ruchu, bo część zadań wymaga wyłączenia zasilania w rozdzielni, a część tylko zatrzymania ruchu w sieci. Każde wejście kończymy stanem działającym, nawet jeśli cały plan rozłożył się na trzy okna przez kwartał. Zadanie, którego nie da się przerwać, nie wchodzi do okna krótszego niż jego czas wykonania powiększony o powrót do stanu poprzedniego.

Reszta prac, czyli łatki na stacjach, przegląd kont, porządek w uprawnieniach i testy kopii, dzieje się bez pytania o postój, zdalnie i poza godzinami największego ruchu zgłoszeń.

Które sprawy wymagają wejścia na halę, a które zamyka pulpit zdalny?

Zdalnie zamyka się większość spraw użytkowników: konta, hasła, uprawnienia do folderów, poczta, zachowanie programu handlowego, instalacje, wydruki z systemu. Sesja startuje w minutę i nikt nie czeka z zablokowanym stanowiskiem, aż ktoś przyjedzie.

Na miejscu trzeba być wtedy, gdy sprzęt wymaga dotknięcia. Wymiana zasilacza w terminalu przy linii, punkt dostępowy powieszony na konstrukcji stalowej, pomiar zasięgu między regałami, przełożenie kabla w szafie, uruchomienie nowego stanowiska, inwentaryzacja na starcie współpracy. Do tego dochodzą sprawy, których nie widać ze zdalnego pulpitu: przegrzana szafa, wyciągnięta wtyczka, kurz w wentylatorze przełącznika.

Wyjeżdżamy z biura przy Wspólnej 40, a odległości w metropolii są krótkie tylko na mapie, bo popołudniowy ruch potrafi zamienić kilkanaście minut w czterdzieści. Dlatego wizyty planowe stawiamy rano, a w zakładzie zostawiamy sprzęt na wymianę, żeby najczęstsza naprawa nie zależała od korka na trasie.

Dlaczego jeden informatyk na etacie nie pokrywa trzech zmian?

Etatowy informatyk pracuje osiem godzin na dobę, a zakład w ruchu ciągłym pracuje dwadzieścia cztery. Nawet przy pełnej obecności jedna osoba obejmuje mniej niż jedną czwartą czasu, w którym firma może stanąć. Reszta doby jest pokryta tylko wtedy, gdy ktoś odbierze prywatny telefon, a to nie jest rozwiązanie, tylko przyzwyczajenie.

Do tego dochodzi arytmetyka nieobecności. Urlop, choroba, szkolenie i wypowiedzenie sumują się w kilka tygodni w roku, w których nikt nie sprawdza kopii, nie czyta alertów i nie ma kto założyć konta nowemu pracownikowi. Najdroższa jest ostatnia pozycja z tej listy, bo razem z człowiekiem wychodzi hasło do routera, powód wyłączenia jednej usługi i numer do handlowca od licencji.

Nasze zastępstwo jest wpisane w grafik przed urlopem, a nie improwizowane w jego trakcie. Jeżeli macie własnego informatyka, ten sam mechanizm działa jako jego zaplecze: bierzemy dyżur na czas nieobecności oraz obszary, na które jednej osobie nie starcza doby.

Gdzie zapisujemy to, co dziś wie tylko Wasz elektronik?

W dokumentacji środowiska, która rośnie razem z pracą, a nie powstaje raz w roku przed kontrolą. Zawiera schemat sieci z podziałem na część przemysłową i biurową, spis szaf z ich zawartością, wykaz serwerów i maszyn wirtualnych, opis zadań kopii razem z retencją, listę licencji i kontakty do dostawców maszyn.

Hasła trzymamy w sejfie z historią odczytów, do którego wchodzą wyłącznie imienne konta inżynierów. Zmiana po naszej stronie oznacza wyłączenie jednego konta, a nie wymianę wszystkich haseł w zakładzie. Całość jest Waszą własnością i wydajemy ją na prośbę w dowolnym momencie, także po miesiącu współpracy.

Sprawdzenie stanu wyjściowego przed podpisaniem umowy najlepiej zacząć od audytu IT, bo inwentaryzacja regularnie znajduje w zakładzie sprzęt, o którym nikt już nie pamiętał.

Zlecenie na godziny czy stała opieka, gdy postój liczy się od pierwszej minuty?

Rozliczenie godzinowe broni się przy kilku komputerach bez serwera oraz przy pracy o wyznaczonym początku i końcu, na przykład przy przeprowadzce biura albo migracji poczty. W zakładzie produkcyjnym działa przeciwko Wam, i to nie przez stawkę.

Przy płaceniu za czas każdy kalkuluje, czy warto dzwonić, więc drobne sprawy czekają, aż uzbiera się ich na jeden przyjazd. Wypadają wtedy przede wszystkim zadania, których nikt nie zamawia: przegląd kopii, wymiana baterii w zasilaczu, porządek w uprawnieniach. Każde z nich wraca później jako postój, zwykle w najgorszym możliwym momencie. Wykonawca rozliczany od godziny nie ma też powodu prowadzić dokumentacji, skoro płacicie mu za naprawę, a nie za to, by kolejna naprawa była krótsza.

Stała opieka odwraca ten układ, bo im mniej przestojów, tym lepiej dla obu stron. Kwotę dla swojej liczby stanowisk policzycie w kalkulatorze, pełny zakres umowy opisuje obsługa informatyczna firm w Katowicach, a rozmowę umawiacie przez kontakt albo pod numerem +48 888 777 822.

Treść sprawdzona i zaktualizowana: 2 sierpnia 2026

Start współpracy

Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków

Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.

  1. Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
  2. Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
  3. Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
  4. Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
  5. Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.

Pytania, które padają najczęściej

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Gwarantowany czas reakcji biegnie od poniedziałku do piątku, 8:00 do 18:00, i tak jest zapisany w umowie. Niezależnie od zegara pracuje monitoring, więc o zatrzymanym serwerze albo nieudanej kopii wiemy w nocy. Obecność poza tymi godzinami kupujecie jako dyżur, rozliczany odrębnie i wyceniany dopiero po spisaniu krytycznych stanowisk.

Roboty jest tam na mniej więcej jedną trzecią etatu, ale rozłożoną na sto sześćdziesiąt osiem godzin tygodnia zamiast na czterdzieści. Dlatego pytanie o liczbę osób prowadzi donikąd, a liczy się to, kto podejmie sprawę o szóstej rano przy rozruchu i kto zrobi to samo, gdy ta osoba akurat choruje.

Zbieramy je i czekamy na okno, które i tak jest w harmonogramie: przezbrojenie, przegląd maszyn, przerwa technologiczna albo planowany postój. Listę zadań układamy tak, żeby jedno wejście zamykało kilka pozycji naraz. Prace bez wpływu na pracę linii idą na bieżąco, zdalnie i poza godzinami szczytu zgłoszeń.

Bo to dwa różne zawody i dwa różne zestawy uprawnień. Elektronik odpowiada za maszynę i jej sterowanie, my za sieć, komputery, serwery, konta i za dane wychodzące z produkcji. Granicę rysujemy przy sterowniku, wspólnie z utrzymaniem ruchu, i zapisujemy ją, żeby przy awarii nikt jej nie szukał.

Biuro na dziesięć stanowisk widuje inżyniera zwykle raz na kwartał, zakład na dwadzieścia pięć raz w miesiącu, na pięćdziesiąt co dwa tygodnie. Do tego dochodzą wejścia w okna postojowe i dojazdy przy awarii sprzętu. Wizyty planowe umawiamy na godziny poranne, bo przejazd przez metropolię po piętnastej potrafi się podwoić.

Od rozmowy z nim, jeszcze w okresie wypowiedzenia. Spisujemy hasła, schemat sieci, powody nietypowych ustawień i kontakty do dostawców maszyn, bo odtworzenie tego po jego odejściu trwa tygodnie zamiast kilku godzin. Przy okazji ustalamy, co zostaje po Waszej stronie, a co przejmujemy.

Nie sprzedajemy wycinka doby, bo środowisko jest jedno i ta sama niesprawdzona kopia zaszkodzi na każdej zmianie. Sprzedajemy stałą opiekę nad całym zakładem, a potrzebę obecności poza godzinami helpdesku zamykamy osobno wycenianym dyżurem, po ustaleniu, które stanowiska są naprawdę krytyczne.

Kontakt

Obsługa IT w mieście Katowice

Do klientów w mieście Katowice dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.

Nasze biura, 14 adresów

Pierwszy krok

Umów przegląd IT w mieście Katowice

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.

Powiązane

Pozostałe usługi w mieście Katowice

Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.

Administracja serwerami

Wirtualizacja serwerów Katowice

Zakład na Śląsku prędzej czy później traci napięcie, a wtedy o długości przestoju decyduje nie sam zanik, tylko to, w jakiej kolejności środowisko wraca do życia. Budujemy je tak, żeby wstawało samo i we właściwym porządku. Opieka to 250 zł netto miesięcznie za maszynę, budowa środowiska od 7 900 zł netto.

Zobacz usługę
Monitoring

Wdrożenie Zabbix Katowice

W śląskim zakładzie sieć produkcyjna bywa oddzielona od biurowej zaporą i tak ma zostać. Monitoring nie może być wyjątkiem od tej reguły, więc budujemy go na jednej sesji wychodzącej z segmentu przemysłowego. Do trzydziestu hostów od 5 900 zł netto jednorazowo, uporządkowanie istniejącej instalacji od 1 900 zł.

Zobacz usługę
Administracja siecią

Administracja siecią firmową Katowice

Firma z metropolii rzadko mieści się pod jednym adresem: produkcja stoi w jednym mieście, biuro handlowe w drugim, magazyn przy trasie wylotowej w trzecim. Prowadzimy taką sieć jako jedną całość, w tym samym standardzie w każdym obiekcie. Pierwsza lokalizacja do sześćdziesięciu użytkowników kosztuje od 2 000 zł netto miesięcznie.

Zobacz usługę