- usługi
- Grafana, dashboard dla firmy Opole
Co obejmuje grafana, dashboard dla firmy Opole?
Budujemy pulpity na danych, które już zbieracie, najczęściej z Zabbiksa. W zakresie jest rozmowa o tym, kto na te ekrany patrzy, ułożenie widoków, dobór jednostek i nazw zrozumiałych poza informatyką, widok dla partnera oraz przekazanie z opisem, skąd pochodzi każda liczba.
- 01
Widok kierownika zmiany
Stan wysyłki, stan sieci w hali i stan urządzeń przy bramie, w układzie czytelnym z kilku metrów.
- 02
Odpowiedź zdaniem, nie wykresem
Tam, gdzie liczy się stan, a nie przebieg, pokazujemy jedno pole z odpowiedzią zamiast krzywej do interpretacji.
- 03
Zestawienie dla kontrahenta
Osobny, węższy widok z dostępnością i wynikami prób odtworzenia, bez nazw wewnętrznych i bez szczegółów sieci.
- 04
Widok miesięczny dla zarządu
Rzeczy do zaplanowania i koszty, które się zbliżają, w formie do rozmowy o wydatku, a nie do analizy technicznej.
- 05
Nazwy uzgodnione przed pierwszym panelem
Urządzenia opisujemy tak, jak nazywa je firma, bo pulpit z nazwami z konfiguracji jest czytelny tylko dla nas.
- 06
Przekazanie z opisem źródeł
Do każdego panelu dopisujemy, skąd pochodzi liczba, żeby dało się go poprawić bez naszego udziału.
Ile kosztuje grafana, dashboard dla firmy Opole w mieście Opole?
Zestaw pulpitów na działającym źródle danych zaczyna się od 1 800 zł netto jednorazowo, co odpowiada mniej więcej dniowi pracy. Kwota obejmuje rozmowę o odbiorcach, ułożenie widoków, nazewnictwo i przekazanie z opisem źródeł. Jeżeli źródła danych jeszcze nie ma, najpierw potrzebne jest wdrożenie monitoringu.
Tyle kosztuje: pulpit dla kierownika zmiany i zestawienie dla kontrahenta, na działającym źródle danych, około dnia pracy.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Kto w opolskiej firmie ma przed sobą ten ekran
Nie informatyk, bo go tam zwykle nie ma. Pulpity, które budujemy dla firm spod Opola, ogląda trzech różnych ludzi i każdy z nich patrzy przez inny czas oraz szuka czegoś innego.
Kierownik zmiany patrzy pięć sekund, o szóstej rano i po każdym telefonie od brygadzisty. Chce wiedzieć, czy może zaczynać pracę i czy problem, który mu zgłoszono, jest szerszy niż jedno stanowisko. Wykres obciążenia procesora nie mówi mu niczego, natomiast pole z napisem informującym, że wysyłka do kontrahenta wyszła o czwartej trzydzieści, mówi wszystko.
Osoba prowadząca kontakt handlowy patrzy raz na kilka dni albo wtedy, gdy partner zadaje pytanie. Szuka jednej rzeczy: czy w ostatnim okresie coś stało i czy trzeba to komuś wyjaśnić.
Zarząd patrzy raz w miesiącu i szuka wydatków, które się zbliżają. Sprzęt dochodzący do końca życia, miejsce kończące się w kwartale, baterie do wymiany. Trzy różne potrzeby oznaczają trzy różne ekrany, a nie jeden zagęszczony do granic czytelności.
Co musi znaleźć się na widoku dla hali
Trzy odpowiedzi, w tej kolejności, w układzie czytelnym z kilku metrów.
Pierwsza dotyczy wysyłki. Czy paczka do kontrahenta wyszła, o której i czy katalog wychodzący jest pusty. To pytanie zadaje sobie w tej firmie najwięcej osób i najrzadziej ma na nie prostą odpowiedź.
Druga dotyczy hali. Czy sieć działa, czy wszystkie punkty dostępowe odpowiadają i czy terminale mają połączenie. Nie chodzi o liczby, tylko o stan, więc pokazujemy go kolorem i jednym słowem.
Trzecia dotyczy urządzeń przy bramie. Drukarka etykiet, waga, ewentualnie szlaban. Wszystko, co zatrzymuje auto na placu.
| Panel | Forma | Kto z niego korzysta |
|---|---|---|
| stan ostatniej wysyłki z godziną | pole z tekstem | kierownik zmiany, biuro handlowe |
| liczba paczek czekających na odbiór | duża liczba z progiem | kierownik zmiany |
| stan sieci w hali | kolor i jedno słowo | kierownik zmiany, brygadzista |
| urządzenia przy bramie | lista z oznaczeniem stanu | kierownik zmiany |
| temperatura w szafie serwerowej | wykres z ostatniej doby | osoba techniczna po Waszej stronie |
| obciążenie łącza i droga zapasowa | wykres z ostatniego tygodnia | osoba techniczna, my |
Trzy górne wiersze to cały ekran, który wisi w biurze magazynu. Trzy dolne stoją na osobnym widoku, do którego zagląda się przy konkretnej sprawie.
Jak wygląda widok, który pokazujecie kontrahentowi
Osobny i węższy, bo pokazywanie partnerowi wewnętrznego pulpitu byłoby dwoma błędami naraz: dałoby mu informacje, których nie potrzebuje, i pokazało nazwy oraz adresy, których pokazywać nie ma po co.
Widok dla partnera zawiera dostępność usług istotnych z jego punktu widzenia, czyli kanału wymiany plików, oraz wyniki prób odtworzenia kopii z datami. Nic poza tym. Nazwy są opisowe, a nie techniczne, jednostki takie, jakich używa się w rozmowie handlowej, a okres pokazany zwykle w miesiącach.
Powód, dla którego to robimy, jest praktyczny. Zagraniczni odbiorcy przysyłają opolskim firmom kwestionariusze dostawcy z pytaniami o ciągłość działania, a odpowiadanie na nie za każdym razem od zera zajmuje kilka godzin pracy. Widok, do którego można odesłać albo z którego da się wydrukować zestawienie, zamyka tę sprawę raz.
Dostęp do niego dajemy w sposób ograniczony i uzgodniony z Wami, bo to Wasza decyzja handlowa, komu i co pokazujecie.
Dlaczego nazwy ustalamy przed pierwszym panelem
Bo pulpit z nazwami wziętymi z konfiguracji jest czytelny wyłącznie dla osoby, która tę konfigurację pisała. Nikt w firmie nie wie, co znaczy oznaczenie hosta złożone ze skrótu i numeru, i nikt nie zapyta, tylko przestanie na ten ekran patrzeć.
Przechodzimy więc listę urządzeń razem z kimś z Waszej strony i zapisujemy, jak te rzeczy nazywają się w firmie. Punkt dostępowy nad rampą, przełącznik w kantorku, drukarka przy bramie drugiej, serwer magazynowy. Nazwy potoczne są tu lepsze od poprawnych, bo pulpit ma być czytany, a nie zgodny z dokumentacją.
Ta sama zasada dotyczy jednostek i progów. Zamiast pokazywać zajętość dysku w procentach, pokazujemy liczbę dni pozostałych do zapełnienia. Zamiast opóźnienia w milisekundach, pokazujemy stan słowem. Liczba, której odbiorca nie umie zinterpretować, jest gorsza od braku liczby, bo zajmuje miejsce i buduje fałszywe poczucie kontroli.
Czego ten pulpit nie pokaże
Nie pokaże rzeczy, których nikt nie mierzy, i to jest najczęstsze nieporozumienie przy takim zleceniu. Grafana rysuje dane z istniejących źródeł, więc odczyt, którego monitoring nie zbiera, nie pojawi się na żadnym ekranie. Jeżeli czegoś brakuje, dokładamy to najpierw po stronie narzędzia zbierającego, opisanego przy wdrożeniu Zabbiksa.
Nie zastępuje też powiadomień. Ekran, na który nikt akurat nie patrzy, nie zgłosi awarii o trzeciej w nocy, więc reguły i ścieżki powiadamiania zostają po stronie monitoringu i tam mają zostać. Opisuje je monitoring IT.
Poszczególne warstwy zbierają dane osobno: maszyny monitoring serwerów, łącza i urządzenia monitoring sieci. Zakres pulpitów ustalimy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Bo powiadomienie odpowiada na pytanie, co się właśnie zepsuło, a pulpit na pytanie, czy w tej chwili wszystko jest w porządku. To drugie pytanie zadaje kierownik zmiany o szóstej rano, zanim ruszy hala, i nie ma go komu zadać. Ekran odpowiada bez telefonu do kogokolwiek.
Trzy rzeczy i nic ponadto: czy wysyłka do kontrahenta poszła, czy sieć w hali działa i czy urządzenia przy bramie odpowiadają. Reszta, czyli obciążenie maszyn i wykresy pasma, jest na innym ekranie, bo dla osoby zarządzającej zmianą to szum, przez który nie widać tych trzech odpowiedzi.
Bo wykres wymaga interpretacji, a osoba stojąca przed ekranem przez pięć sekund nie interpretuje niczego. Pytanie o to, czy paczka wyszła, ma odpowiedź tak albo nie, więc pokazujemy ją wprost. Krzywe zostawiamy tam, gdzie liczy się przebieg w czasie, na przykład przy temperaturze i obciążeniu łącza.
Tak, ale nie ten sam. Przygotowujemy osobny widok, węższy, z dostępnością usług i wynikami prób odtworzenia kopii, bez nazw wewnętrznych, adresów i szczegółów sieci. Partnerzy zagraniczni pytają o te dwie rzeczy w kwestionariuszach dostawcy i taki widok bywa wygodniejszy niż wymiana korespondencji.
Najczęściej z Zabbiksa, który już u Was pracuje, czasem dodatkowo z bezpośredniego zapytania do bazy systemu magazynowego albo z dziennika transferów. Do każdego panelu dopisujemy źródło, żeby po pół roku dało się go poprawić bez zgadywania, skąd pochodzi konkretna liczba.
Wtedy pulpit nie ma z czego powstać i mówimy to przed wyceną. Najpierw potrzebne jest źródło danych, czyli wdrożenie narzędzia zbierającego odczyty, a dopiero potem warstwa pokazująca je ludziom. Kolejność odwrotna kończy się ładnymi ekranami zasilanymi z niczego.
Gotowe pulpity, dostęp do ich edycji, opis źródeł oraz krótka instrukcja dodania kolejnego panelu. Utrzymanie i poprawki po zmianach w infrastrukturze prowadzimy w ramach nadzoru, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby robiła to Wasza osoba, bo narzędzie jest otwarte.
Obsługa IT w mieście Opole
Do klientów w mieście Opole dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Opole pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Opole
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Opole
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Administracja chmurą Opole
Opolska firma pracująca dla kilku odbiorców zza granicy rzadko wybierała swoją chmurę. Dostała ją w kawałkach: portal do awizacji, katalog na dokumenty, konto w cudzym środowisku. Zbieramy to w jedno prowadzone środowisko z rejestrem i właścicielami. Nadzór kosztuje 590 zł netto miesięcznie, maszyna wirtualna 250 zł.
Zobacz usługęCertyfikaty SSL i szyfrowanie Opole
Certyfikat na portalu awizacyjnym wygasa zwykle w sobotę i wtedy przewoźnik nie zgłosi dostawy, a kanał wymiany plików z kontrahentem przestaje się zestawiać. Pilnujemy wszystkich terminów w jednym miejscu i wymieniamy certyfikaty przed czasem. Nadzór nad dziesięcioma domenami to od 190 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługęSerwer dedykowany Opole
Magazyn albo moduł przy węźle A4 wynajmuje się na kilka lat, a kupiony serwer zostaje w firmie na sześć. Najem maszyny pasuje do najmu powierzchni, bo nie wymaga budowania pomieszczenia technicznego w cudzym budynku. Serwer z Xeonem i 32 GB pamięci kosztuje od 590 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę