- usługi
- Audyt RODO Olsztyn
Co obejmuje audyt RODO Olsztyn?
Zajmujemy się techniczną stroną ochrony danych, więc sprawdzamy pięć rzeczy. Gdzie dane gości i personelu naprawdę leżą, kto ma do nich sięgnąć, czym są zabezpieczone, kiedy znikają oraz co się dzieje w pierwszych godzinach po incydencie. Warstwę prawną zostawiamy prawnikowi i mówimy to na starcie.
- 01
Wykaz miejsc z danymi gości
System rezerwacyjny, skrzynki recepcji, arkusze grup, wydruki na zapleczu i pliki na pulpitach.
- 02
Dane spływające z portali
Co przychodzi z serwisów rezerwacyjnych, gdzie ląduje i kto z zespołu ma do tego wgląd.
- 03
Monitoring i jego zapisy
Zasięg kamer, czas przechowywania nagrań i to, kto potrafi je wyeksportować na pendrive.
- 04
Płatności i numery kart
Sprawdzamy, czy gdziekolwiek zostaje zapis danych karty poza terminalem operatora.
- 05
Terminy usuwania danych
Przy każdym zbiorze wpisujemy, po jakim czasie wpis ma zniknąć i kto ma to zrobić.
- 06
Dostępy personelu sezonowego
Kto widzi historię pobytów po zakończeniu umowy i czy da się to w ogóle odtworzyć.
- 07
Karta pierwszej godziny
Kto dzwoni, kto ustala zakres i skąd wziąć dane do zgłoszenia, zanim minie termin.
Ile kosztuje audyt RODO Olsztyn w mieście Olsztyn?
Techniczny przegląd ochrony danych w firmie do pięćdziesięciu stanowisk zaczyna się od 3 900 zł netto jednorazowo, czyli około dwóch dni pracy. Obejmuje wykaz zbiorów, przegląd dostępów oraz zabezpieczeń i kartę reakcji na incydent. Drugi obiekt dokłada czas. Polityki, rejestry i klauzule pisze prawnik albo inspektor ochrony danych.
Tyle kosztuje: strona techniczna RODO, firma do 50 stanowisk.
Wszystkie kwoty są netto. Tej usługi nie sprzedajemy z cennika, więc dokładną kwotę podajemy po rozmowie o zakresie, przed podpisaniem umowy.
Co oddajemy po dwóch dniach pracy
Jeden wykaz i trzy załączniki do niego. Wykaz odpowiada na pytanie, w ilu miejscach w firmie leżą dane osób, a przy każdej pozycji stoi system, osoba odpowiedzialna i termin usunięcia. Pierwszy załącznik to zestawienie dostępów, czyli kto z zespołu może dany zbiór otworzyć, wyeksportować i skasować. Drugi to lista braków technicznych z priorytetami. Trzeci to karta pierwszej godziny po incydencie.
Ten wykaz jest ważniejszy od wszystkich zabezpieczeń razem wziętych, bo nie da się chronić zbioru, o którym nikt w firmie nie pamięta. W obiekcie przyjmującym gości pamięta się o systemie rezerwacyjnym i o programie księgowym, a zapomina o reszcie.
Ile zbiorów z danymi zwykle znajdujemy
Więcej, niż wynika z pierwszej rozmowy, i nie jest to zarzut wobec kogokolwiek. Poniżej pozycje, które w warmińskich obiektach wracają najczęściej, razem z powodem, dla którego wypadają z pola widzenia.
| Zbiór | Gdzie zwykle leży | Dlaczego umyka |
|---|---|---|
| Historia pobytów | system rezerwacyjny, bez limitu czasu | nikt nie ustawił terminu usuwania przy wdrożeniu |
| Zapytania z portali | skrzynka recepcji, foldery sprzed kilku lat | poczta rośnie sama i nikt jej nie przegląda |
| Listy uczestników grup | arkusze na dysku sieciowym | powstają doraźnie przed przyjazdem wycieczki |
| Karty meldunkowe | segregator na zapleczu recepcji | papier nie pojawia się w rozmowie o systemach |
| Skany dokumentów | folder na komputerze recepcji | ktoś kiedyś tak robił i zostało to nawykiem |
| Nagrania z kamer | rejestrator w pomieszczeniu technicznym | zapis nadpisuje się dopiero po zapełnieniu dysku |
| Dane personelu sezonowego | teczki i pliki po kilku latach naboru | umowy się kończą, dokumenty zostają |
| Opinie i ankiety | narzędzie marketingowe kupione na jeden sezon | konto działa dalej, choć nikt się na nie nie loguje |
| Kopie starego systemu | dysk przenośny w biurze właściciela | zbiór zniknął z widoku razem z wymianą programu |
Ostatnia pozycja bywa największym pojedynczym ryzykiem w całym przeglądzie. Kopia sprzed wymiany systemu zawiera komplet danych z kilku sezonów, nikt jej nie chroni, a przy pytaniu o zakres wycieku nikt o niej nie wspomni, bo od lat nie jest częścią żadnego procesu.
Kto poza obiektem widzi te dane
Zwykle kilka firm i to jest część, która najbardziej zaskakuje właścicieli. Dostawca systemu rezerwacyjnego trzyma bazę na swoim serwerze. Serwis rozliczający płatności widzi transakcje. Biuro rachunkowe dostaje dane z faktur. Firma sprzątająca albo ochrona bywa wpuszczana do pomieszczenia z rejestratorem. Każda z tych relacji powinna mieć umowę, a w praktyce ma ją jedna albo dwie.
Naszą rolą jest wypisanie tej listy z faktów, czyli z tego, kto ma login, kto ma klucz i dokąd faktycznie wychodzą dane. Ocena samych umów należy do prawnika, ale bez tej listy nikt nie wie, ilu umów w ogóle brakuje.
Co powinno zniknąć, a zostaje na lata
Dane gościa mają w obiekcie dwa różne życia. Pierwsze kończy się z wyjazdem i tu decyzja jest prosta. Drugie wynika z rozliczeń i z ewentualnych roszczeń, więc trwa dłużej, a jego długość ustala się z prawnikiem, nie z informatykiem. Problem zaczyna się wtedy, gdy nikt nie ustalił żadnego z tych terminów i system po prostu trzyma wszystko od dnia uruchomienia.
W raporcie każdemu zbiorowi przypisujemy propozycję terminu i wskazujemy, czym technicznie da się go wymusić. W jednym systemie będzie to zadanie czyszczące, w drugim polityka retencji, a w trzecim, przy papierze, po prostu niszczarka i data w kalendarzu.
Gdzie kończy się nasza część tej pracy
Na technice. Sprawdzamy szyfrowanie komputerów i nośników, drugi składnik logowania, zawężenie uprawnień, rejestrowanie zdarzeń, odporność kopii na skasowanie i realną możliwość ustalenia zakresu naruszenia. Nie piszemy polityk, nie prowadzimy rejestru czynności i nie oceniamy podstaw prawnych przetwarzania.
Zgodność z normą sprawdza osobno audyt ISO 27001, a stan całej infrastruktury pokazuje audyt IT. Termin przeglądu ustalamy przez kontakt.
Treść sprawdzona i zaktualizowana: 14 sierpnia 2026
Od telefonu do działającego środowiska, pięć kroków
Nie przejmujemy środowiska w ciemno. Najpierw sprawdzamy, co macie, potem wyceniamy.
- Krok 1 Rozmowa i szybki przegląd tego, co macie i co boli najbardziej.
- Krok 2 Przegląd środowiska. Dostajesz listę ryzyk i kolejność ich naprawiania.
- Krok 3 Oferta z zakresem, czasem reakcji i ceną. Bez ukrytych pozycji.
- Krok 4 Przejęcie środowiska, dokumentacja, dostępy, monitoring.
- Krok 5 Praca bieżąca i przeglądy. Raport co miesiąc.
Pytania, które padają najczęściej
Odpowiedzi na to, o co pytają firmy przed podpisaniem umowy.
Częste pytania klientów na tym etapie:Nie zastępuje i nie udajemy inaczej. Odpowiadamy na pytanie, czy dane są technicznie zabezpieczone i czy da się ustalić, kto miał do nich dostęp. Rejestr czynności, klauzule i umowy powierzenia to praca prawnika, z którym spokojnie pracujemy przy jednym projekcie.
Od przejścia drogą, którą idzie gość. Zapytanie z portalu, potwierdzenie w skrzynce, wpis w systemie, karta meldunkowa, płatność, wystawiona faktura i opinia po wyjeździe. Na każdym z tych kroków powstaje zapis, a większość z nich zostaje w obiekcie dłużej, niż ktokolwiek zakładał.
To pytanie ma odpowiedź prawną, nie techniczną, więc odsyłamy je do prawnika, a w raporcie zaznaczamy jako pozycję do rozstrzygnięcia. Naszą częścią jest pokazanie, gdzie te skany leżą, ile ich jest, kto je otwiera i czy ktokolwiek je kiedyś usuwa.
Sprawdzamy, jaki obszar obejmują, jak długo rejestrator trzyma zapis i kto potrafi go skopiować. Częstym znaleziskiem jest kamera obejmująca teren sąsiada albo publiczną drogę oraz nagrania trzymane bez żadnego limitu, bo dysk jeszcze się nie zapełnił.
Około dwóch trzecich. Przeglądy uprawnień, konfigurację poczty, ustawienia systemu rezerwacyjnego i zawartość dysków sieciowych czytamy łączem. Na miejscu zostają rozmowa z recepcją, obchód pomieszczeń z wydrukami i sprawdzenie rejestratora, po które przyjeżdżamy z biura w Toruniu.
Ustalić zakres, zanim zacznie się cokolwiek naprawiać, bo późniejsze porządki potrafią skasować ślady. Karta z raportu prowadzi przez to krok po kroku i wskazuje, z których dzienników wziąć dane. Sprawdzamy przy okazji, czy te dzienniki w ogóle przetrwają zdarzenie.
Tak, i robimy to albo osobnym zleceniem, albo w ramach umowy o opiekę nad środowiskiem. Najczęściej chodzi o szyfrowanie komputerów recepcji, zawężenie uprawnień do historii pobytów, drugi składnik logowania do poczty oraz automatyczne usuwanie starych wpisów zamiast ręcznych porządków raz na kilka lat.
Obsługa IT w mieście Olsztyn
Do klientów w mieście Olsztyn dojeżdżamy na miejsce, resztę zamykamy zdalnie.
W mieście Olsztyn pracujemy u klienta na miejscu, bez własnego biura. Najbliższy adres wybierzesz z listy poniżej.
Nasze biura, 14 adresów
Umów przegląd IT w mieście Olsztyn
Krótka rozmowa wystarczy, żeby ocenić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.
Pozostałe usługi w mieście Olsztyn
Zestaw zmienia się codziennie, więc przy kolejnej wizycie zobaczysz inny wycinek katalogu.
Veeam Backup Olsztyn
W obiekcie turystycznym połowa ważnych maszyn nie stoi w serwerowni, tylko za ladą recepcji, na zapleczu kuchni i w pomieszczeniu z rejestratorem. Obejmujemy je jednym zestawem zadań razem z serwerem i sprawdzamy powrót, zanim będzie potrzebny. Wdrożenie środowiska do dziesięciu maszyn od 2 900 zł netto.
Zobacz usługęProxmox czy VMware Olsztyn
W obiekcie, który zarabia przez cztery miesiące, wybór hypervisora ma nie tylko cenę, ale i termin wykonania. Zestawiamy koszt obu platform z jedynym okresem roku, w którym da się je zmieniać, i mówimy, kiedy lepiej kupić rok zwłoki. Utrzymanie maszyny kosztuje u nas 250 zł netto miesięcznie na obu.
Zobacz usługęBackup danych firmy Olsztyn
W obiekcie turystycznym kopia jest warta tyle, ile szybki powrót do meldowania gości, bo kolejka przy ladzie recepcji rośnie z każdą minutą. Prowadzimy kopie w dwóch trybach, gęstym od maja do września i spokojnym zimą, z jedną wersją danych trzymaną poza terenem obiektu. Serwer i terabajt danych to od 500 zł netto miesięcznie.
Zobacz usługę