Pomoc zdalna
Kategoria

Audyty

Realny stan Waszego IT opisany po ludzku: co naprawić najpierw, ile to kosztuje i czym grozi odkładanie tego na później. Audyt zgodności z ISO/IEC 27001 prowadzi audytor wiodący. W tej kategorii prace jednorazowe od 1 900 zł netto.

Od czego zacząć

Czym różni się audyt IT od audytu bezpieczeństwa i od audytu zgodności?

To trzy różne pytania i trzy różne raporty. Przegląd informatyczny pyta, w jakim stanie jest środowisko i co grozi zatrzymaniem pracy. Badanie bezpieczeństwa pyta, którędy da się wejść do firmy i co wtedy zobaczy napastnik. Audyt zgodności pyta o coś jeszcze innego: czy spełniacie zestaw wymagań spisany w normie albo w przepisie.

Kolejność bywa ważniejsza od samego wyboru. Firma, która nigdy nie zebrała środowiska w jeden dokument, najwięcej wyniesie z przeglądu ogólnego, bo dopiero on pokazuje, co w ogóle podlega ocenie. Firma po incydencie albo z usługami wystawionymi do internetu potrzebuje badania nastawionego na wejście do sieci, a to usługa z kategorii cyberbezpieczeństwa.

Audyt zgodności ma jeszcze jedną cechę: jego zakres wyznacza dokument zewnętrzny, więc nie da się go zawęzić dla wygody. Kiedy wymaganie stawia kontrahent, organ nadzoru albo ubezpieczyciel, to ono decyduje o zawartości raportu, a nie nasza ocena, co w tej firmie jest najpilniejsze.

W jakiej kolejności robić audyt i wdrożenie ISO 27001?

Droga ma pięć kroków i każdy odpowiada innej stronie w tej kategorii: poznać wymagania normy, zmierzyć stan wyjściowy, uzupełnić brakujące elementy, spisać dokumentację pod własne procesy, wreszcie stanąć do badania jednostki. Przeskakiwanie kroków kosztuje, bo pomyłka w zakresie systemu wychodzi zwykle przy audycie, kiedy poprawki są najdroższe.

Najczęstszy błąd to zaczynanie od dokumentów. Polityki napisane przed oceną ryzyka opisują organizację, której jeszcze nikt nie zbadał, więc po analizie trzeba je pisać drugi raz. Drugi błąd to rezerwowanie terminu u jednostki pod presją klienta, zanim system przeżył choćby jeden pełny cykl przeglądów i zebrał zapisy z tego okresu.

Firma objęta przepisami sektorowymi układa tę oś inaczej i zaczyna od obowiązków z twardym terminem, a to, co dobrowolne, dokłada później. Papier da się zdobyć w kolejnym roku, terminu ustawowego przesunąć nie można. W praktyce oznacza to jedno badanie obejmujące oba zestawy wymagań i decyzję o certyfikacie odłożoną do momentu, w którym ktoś zacznie go od Was żądać.

Kto wydaje certyfikat ISO 27001 i za co wtedy płacicie nam?

Certyfikat wydaje akredytowana jednostka certyfikująca po własnym badaniu i to ona odpowiada za jego ważność. UXU tej roli nie pełni i pełnić nie może, bo firma budująca system nie może zarazem orzekać o jego zgodności. Właśnie rozdzielenie tych ról daje dokumentowi wartość w oczach Waszego kontrahenta.

Nasza faktura obejmuje pracę przygotowawczą: zmierzenie stanu, analizę ryzyka, dokumentację, uzupełnienie brakujących zabezpieczeń, audyt wewnętrzny oraz obecność w dniu badania. Opłatę jednostki wnosicie bezpośrednio do niej, a jej wysokość zależy od wielkości organizacji i liczby lokalizacji, nie od tego, ile pracy włożyliśmy wcześniej.

Pytanie o akredytację warto zadać na starcie każdej firmie zbierającej dla Was oferty, także nam. Propozycja, w której jeden podmiot wdraża, bada i wydaje dokument, jest tańsza wyłącznie do chwili, gdy poważny klient sprawdzi, kto stoi za akredytacją. Wtedy okazuje się, że zapłaciliście za papier, którego odbiorca nie uznaje, i cały projekt trzeba zaczynać od nowa.

Kiedy audyt jest obowiązkiem, a nie decyzją zarządu?

W trzech sytuacjach decyzja zapada poza firmą. Przepisy o cyberbezpieczeństwie obejmują wskazane sektory i nakładają obowiązki niezależnie od tego, czy zarząd uznaje je za potrzebne. Duzi odbiorcy wpisują wymagania do umów i ankiet, a odmowa oznacza wypadnięcie z łańcucha dostaw. Ubezpieczyciele pytają o stan zabezpieczeń przed wystawieniem polisy od ryzyk cybernetycznych.

Różnica dla kupującego jest praktyczna. Badanie z własnej woli można zawęzić do tego, co najbardziej boli, i rozłożyć na etapy. Badanie wymuszone ma zakres podyktowany dokumentem, termin podyktowany cudzym kalendarzem i odbiorcę, który zapyta o dowody, a nie o dobre chęci.

Dlatego w pierwszej rozmowie pytamy nie o liczbę komputerów, tylko o to, kto postawił wymaganie i jaki termin z niego wynika. Od tej odpowiedzi zależy nawet to, czy rozmowa o certyfikacie ma sens: część firm potrzebuje wyłącznie raportu, który zamknie ankietę odbiorcy, i wydawanie pieniędzy na resztę byłoby marnotrawstwem.

Porównanie

Który audyt wybrać i co zostaje po nim w firmie?

Osiem usług tej kategorii: dla kogo są, co zostaje po nich w firmie i od jakiej kwoty
UsługaDla kogoCo dostajecie na koniecCena od
Audyt IT i audyt informatycznyDla kogoFirma, która nigdy nie zebrała swojego środowiska w jednym dokumencie.Co dostajecie na koniecSpis sprzętu, systemów i licencji oraz plan napraw ułożony według pilności, z szacunkiem kosztu.Cena odod 2 900 zł netto, jednorazowoprzegląd infrastruktury, 20 stanowisk, około 1,5 dnia pracy
Audyt licencji oprogramowaniaDla kogoFirma przed oświadczeniem o legalności oprogramowania albo po latach bez porządku w zakupach.Co dostajecie na koniecRejestr licencji zestawiony z fakturami, wykaz nadpłat do zamknięcia i braków do uzupełnienia.Cena odod 1 900 zł netto, jednorazowodo 50 stanowisk, spis i zestawienie zgodności
Audyt RODODla kogoAdministrator danych, od którego wymaga się wykazania zabezpieczeń technicznych.Co dostajecie na koniecWykaz miejsc, w których leżą dane osobowe, przegląd uprawnień oraz braki techniczne z priorytetem.Cena odod 3 900 zł netto, jednorazowostrona techniczna RODO, firma do 50 stanowisk
ISO 27001, co to jest i wymaganiaDla kogoZarząd, który słyszy o normie od klienta i chce wiedzieć, co ona realnie oznacza.Co dostajecie na koniecRozpoznanie wymagań i wycena badania stanu wyjściowego, od którego zaczyna się każdy projekt normy.Cena odod 7 900 zł netto, jednorazowoaudyt zerowy, firma do 50 osób
Audyt ISO 27001Dla kogoFirma sprawdzająca, czy w obecnym stanie przeszłaby badanie jednostki certyfikującej.Co dostajecie na koniecWykaz niezgodności z wagą każdej z nich, przydatny również jako odpowiedź na ankietę kontrahenta.Cena odod 7 900 zł netto, jednorazowoaudyt zgodności, firma do 50 osób
Wdrożenie i certyfikacja ISO 27001Dla kogoFirma z terminem wpisanym w umowę albo w warunki przetargu, idąca po certyfikat.Co dostajecie na koniecDziałający system, komplet dowodów oraz obecność przy badaniu jednostki, która wydaje certyfikat.Cena odod 24 900 zł netto, jednorazowofirma do 50 osób, jedna lokalizacja, do certyfikacji
ISO 27001, dokumentacjaDla kogoZespół prowadzący wdrożenie własnymi siłami, któremu brakuje warstwy dokumentów.Co dostajecie na koniecPolityka, rejestr ryzyk, deklaracja stosowania, procedury i formularze zapisów pod Wasze procesy.Cena odod 9 900 zł netto, jednorazowokomplet dokumentacji pisanej pod firmę do 50 osób
ISO 27001 a NIS 2Dla kogoFirma z sektora objętego przepisami, sprawdzająca, ile z obowiązku pokrywa jej norma.Co dostajecie na koniecJeden raport dla obu zestawów wymagań, z rozdzieleniem tego, co dobrowolne, od tego, co ustawowe.Cena odod 7 900 zł netto, jednorazowoaudyt zgodności obejmujący oba zestawy wymagań

Kwoty netto, pobierane wprost ze stron usług, wszystkie prace tej kategorii rozliczamy jednorazowo. Poza nimi stoją opłata jednostki certyfikującej oraz licencje i sprzęt potrzebne do zamknięcia wykrytych braków.

Pytania, które padają przy wyborze audytu

Odpowiedzi na to, o co pytają firmy, zanim zdecydują, które badanie z tej kategorii zamówić.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Od przeglądu ogólnego, bo bez spisu środowiska każdy kolejny raport opisuje wycinek. Dopiero po nim widać, czy pilniejsza jest strona danych osobowych, porządek w licencjach, czy zgodność z normą. Odwrotna kolejność zdarza się wtedy, gdy termin narzuca kontrahent albo przepis.

To ta sama praca oglądana z dwóch stron. Stan wyjściowy mierzymy, gdy firma dopiero rozważa projekt i potrzebuje wyceny oraz harmonogramu. Audyt zgodności zamawia organizacja, która chce ocenę swojego systemu, także bez planów certyfikacyjnych. Zestaw pytań jest wspólny, różni się to, co dzieje się z raportem później.

Za badanie jednostki certyfikującej i za sam dokument, bo tę opłatę wnosicie do niej bezpośrednio. Osobno stoją licencje i sprzęt potrzebny do zamknięcia braków wykrytych na starcie oraz czas Waszych ludzi poświęcony na warsztaty. Do nas trafia wyłącznie praca przygotowawcza i obecność przy badaniu.

Częściowo tak, bo część danych zbiera się raz: spis sprzętu, systemów i uprawnień. Reszta to trzy odrębne zestawy pytań i trzy raporty pisane dla innych odbiorców. Łączymy je, gdy terminy się pokrywają, i mówimy wprost, ile na tym oszczędzacie, a czego połączyć się nie da.

Osoba znająca środowisko techniczne oraz ktoś odpowiedzialny za procesy: kadry, zakupy, obsługę klienta. Przy badaniach normowych potrzebna jest też krótka rozmowa z zarządem, bo część wymagań dotyczy decyzji, których nikt inny nie podejmie. Razem wychodzi zwykle kilka godzin rozłożonych na parę dni.

Część techniczna starzeje się najszybciej, bo środowisko zmienia się z każdym zakupem i każdą zmianą w zespole. Wnioski o procesach i dokumentacji trzymają dłużej. Przyjmujemy, że po roku raport nadaje się do rozmowy o kierunku, ale nie do wykazania stanu przed kontrahentem ani ubezpieczycielem.

Że wdrożenie jest w toku, i pokazać dowody: raport z badania zgodności, plan zamknięcia braków z terminami oraz umowę z jednostką, jeśli termin jest już zarezerwowany. Taki komplet przechodzi w większości ankiet bezpieczeństwa, bo odbiorca szuka wiarygodnego procesu, a nie samego papieru.

Powiązane

Kategorie, w które wchodzi rozmowa po audycie

Trzy obszary, z których pochodzi większość zaleceń wpisywanych do naszych raportów.

02

Backup

Kopie wypadają w raportach najgorzej, a bez sprawdzonego odtworzenia nie zamkniecie ani wymagań normy, ani rozmowy z ubezpieczycielem.

Zobacz: backup
Pierwszy krok

Powiedz, co Was boli, a dobierzemy zakres

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ustalić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.