Czym jest NAWA?
NAWA (Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej) to państwowa agencja zatrudniająca ok. 120-150 osób oraz zajmująca się umiędzynarodowieniem polskiej nauki i szkolnictwa wyższego. Działa pod nadzorem ministra ds. nauki oraz finansują wiele programów, które pozwalają polskiemu szkolnictwu działać na całym świecie.
W dużym skrócie:
- trampolina dla talentów,
- ambasador polskiej nauki,
- promotor języka i kultury.
Po co są audyty sprzętu?
Audyt sprzętu ma za zadanie na papierze potwierdzić:
- stan wizualny danego urządzenia,
- jego funkcjonalność i sprawność,
- klasę do której się zalicza,
- cenę przy ewentualnej sprzedaży,
Jako jednostka audytująca bierzemy pełną odpowiedzialność za rzetelne potwierdzenie stanu rzeczywistego danego urządzenia. Sprawdzamy szczegółowo każde urządzenie za pomocą specjalistycznego oprogramowania, dzięki czemu wykluczamy czynnik ludzki ze sprawdzania parametrów technicznych.
Po takim audycie firma dostaje pełen raport wraz z opisem i zdjęciami ewentualnych uszkodzeń. Tym raportem może się posługiwać podczas sprzedaży lub zleceniu napraw danego sprzętu.
Dodatkowa zaleta dla podmiotów publicznych
Nie mogą one same z siebie zadecydować o sprzedaży lub wyrzuceniu danego sprzętu. Muszą mieć one jakąś podkładkę. Tutaj na białym koniu wjeżdża UXU i audytuje wasz sprzęt. Dzięki czemu macie podkładkę co z danym sprzętem powinniście zrobić.
Jak wyglądał taki audyt i co konkretnie audytowaliśmy
Zacznijmy może od liczb:
- 80 laptopów,
- 56 komputerów stacjonarnych,
- 15 monitorów,
- 34 telefony komórkowe,
- 12 drukarek,
- 40 stacji dokujących,
- 7 switchy.
Każde urządzenie wymaga innego podejścia, nie mówiąc o tym, że wśród typu urządzenia mamy różne modele urządzeń, co również utrudnia sprawę.
Tomasz Kaczmarek
Mogę Ci jakoś pomóc?
A jak wyglądał cały proces?
W pierwszej kolejności wypadałoby odebrać sprzęt od klienta ponieważ audyt trwał zdecydowanie więcej niż jeden dzień. Tak też zrobiliśmy. Po zapakowaniu sprzętu na busa i przetransportowaniu do naszej siedziby ekipa audytująca zaczęła prace.
Oznaczenie sprzętu
W pierwszej kolejności trzeba było oznaczyć cały sprzęt. W grę weszły naklejki odporne na temperaturę, aby nie odkleiły się podczas pracy urządzenia. Poza podstawowym oznaczeniem urządzenia składającym się z typu sprzętu oraz numeru porządkowego np. PC027 oznacza 27 komputer stacjonarny, na naklejce widniał też kod QR pozwalający po zeskanowaniu od razu wyświetlić wszystkie dane odnośnie tego urządzenia w naszej aplikacji lub w naszym panelu klienta. A jak wyglądała taka naklejka?
źródło: ZdjęcieOględziny oraz testy sprawności
Po oznaczeniu urządzenia musieliśmy:
- wprowadzić urządzenie do systemu wraz ze zdjęciami z każdego boku,
- wprowadzić wszystkie parametry danego urządzenia oraz jego wariant,
- spisać uszkodzenia, brakujące elementy lub niesprawne funkcje,
- ocenić sprzęt do jakiej klasy trafia oraz go wycenić.
Przy urządzeniach nieposiadających nośników pamięci historia tutaj się kończyła, a co z resztą?
Kasowanie danych
W urządzeniach posiadających nośniki pamięci, takie jak komputery czy telefony, musieliśmy wykasować dane. Nie jest to zwykłe kliknięcie "formatuj" na dysku. Musieliśmy zadbać o to, aby tych danych nie dało się już przywrócić. Użyliśmy do tego programu Active@KillDisk, dzięki któremu do każdego wyczyszczonego dysku mieliśmy elektroniczny certyfikat, który potwierdzał wykonanie czyszczenia dysku.
Po kasowaniu zostało tylko wprowadzenie certyfikatów do naszego panelu klienta i wygenerowanie raportu z całego procesu.
A co było w raporcie?
W raporcie było tak naprawdę wszystko. Wszystkie zdjęcia, każdy opis, certyfikaty, uszkodzenia, niesprawności oraz to co najważniejsze dla klienta czyli liczby. Podsumowania całości w postaci tabelek. Jakie ilości sprzętu trafiły do jakiej kategorii, ile to wszystko jest warte, które modele są najbardziej uszkodzone itd. Przykładowe podsumowanie kategorii i wartości z naszego raportu (z wstawionymi przykładowymi danymi z uwagi na bezpieczeństwo danych klienta).
źródło: Przykładowy raport poaudytowyDostarczenie sprzętu klientowi
Na sam koniec po wykonaniu audytu w ciągu 7 dni, dostarczyliśmy klientowi sprzęt w wyznaczonym terminie. Nie powstrzymała nas nawet przeszkoda w postaci braku windy na piąte piętro. Sprawnie wnieśliśmy całość sprzętu wraz z 2 przemysłowymi drukarkami.
Potem zostało tylko odebranie sprzętu przez klienta oraz sprawdzenie czy wszystko się zgadza. Niestety tego kroku nie da się przyspieszyć i najwięcej czasu zeszło właśnie na tym.
Tomasz Kaczmarek
Mogę Ci jakoś pomóc?
Ostatnim krokiem było przekazanie raportu w postaci: PDF, XML, paczki ze zdjęciami, paczki z certyfikatami, oraz certyfikatów w jednym PDF. Oczywiście wszystkie te dane były też w głównym PDF, ale czasem klientowi wystarczy sięgnięcie do certyfikatów zamiast wertować 1117-stronicowy raport, bo dokładnie tyle miał stron.
Podsumowanie
250 sztuk sprzętu, 7 dni i masa roboty do zrobienia. A jaki był efekt? Zadowolony klient, który nareszcie może się pozbyć całego magazynu sprzętu, z którym nie ma co zrobić.
Nie wierzycie, że klient był zadowolony? Sprawdźcie referencje, które od niego dostaliśmy, a jeżeli wy też macie w firmie magazyn zawalony starym sprzętem i nie wiecie co z nim zrobić, to napiszcie do nas i pozbądźcie się problemu.