Ile kosztuje obsługa informatyczna firmy i co da się policzyć z oficjalnych danych
Niezależnego cennika obsługi informatycznej w Polsce nie ma: stawki publikują głównie firmy, które tę usługę sprzedają. Da się za to policzyć składniki rachunku, czyli etat informatyka według GUS, dopłaty za Windows 10 według Microsoftu i obowiązki z ustawy o cyberbezpieczeństwie.
Odpowiedź na pytanie o cenę obsługi informatycznej firmy zaczyna się od niewygodnej prawdy: niezależnego, sprawdzonego cennika tej usługi w Polsce nie ma. Z tego tekstu dowiesz się, co da się w zamian ustalić z oficjalnych danych: ile zarabia informatyk na etacie, ile kosztuje podtrzymywanie starego systemu, jakie obowiązki dokłada ustawa o cyberbezpieczeństwie i jak z tych elementów złożyć budżet, który ma pokrycie.
Dlaczego jednej ceny nie ma
Obsługę informatyczną firmy można zorganizować na dwa sposoby: zatrudnić własnego specjalistę albo zlecić ją dostawcy zewnętrznemu, rozliczanemu abonamentem miesięcznym lub stawką godzinową. Konkretnych kwot nie da się tu jednak podać jako sprawdzonego faktu. Publicznie dostępne cenniki pochodzą z blogów i stron firm, które tę usługę sprzedają, zwykle bez podanego autora i z wyraźnym charakterem reklamowym. Takie liczby pokazują, ile sprzedawca chce pokazać, a nie ile usługa kosztuje.
Drugi powód to zakres. W obsługę wchodzi zwykle utrzymanie komputerów i sieci, a w cenę bywają wliczane licencje: pakiety biurowe, kopie zapasowe, oprogramowanie antywirusowe. Firmy o podobnej liczbie pracowników mogą więc dostawać różne wyceny, bo różni się lista rzeczy, za które dostawca bierze odpowiedzialność. Porównywanie samych kwot bez porównania zakresu nie ma sensu.
Ile kosztuje własny informatyk
Najpewniejszy punkt odniesienia to dane Głównego Urzędu Statystycznego. Według GUS przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, włącznie z wypłatami z zysku, wyniosło w drugim kwartale 2026 roku 9396,33 zł. To średnia dla wszystkich branż, nie tylko dla informatyków, ale inne ustalenie pomaga ją odczytać. Według danych GUS wynagrodzenia w sekcji informacja i komunikacja, obejmującej między innymi branżę IT, rosły w pierwszym półroczu 2026 roku o 6,9 procent rok do roku. To szybciej niż przeciętnie w całym sektorze przedsiębiorstw. Budżet na etat informatyczny trzeba więc co roku korygować w górę, bo rynkowa cena tych kompetencji rośnie szybciej niż średnia płaca.
Sama pensja brutto to zresztą tylko część rachunku. Do pełnego kosztu etatu dochodzą składki i narzuty pracodawcy, sprzęt, licencje, urlopy i szkolenia. Całościowego, zweryfikowanego zestawienia tych pozycji w liczbach nie ma, więc uczciwej sumy nie da się podać. Mechanizm jest jednak jasny: każdą z tych pozycji firma płaci niezależnie od tego, ile awarii wydarzyło się w danym miesiącu. Etat to koszt stały, który nie maleje, gdy wszystko działa.
Podtrzymywanie starego systemu kosztuje coraz więcej
Jedną z niewielu pozycji, którą da się policzyć co do dolara, jest program rozszerzonych aktualizacji zabezpieczeń dla Windows 10. Według bloga Windows IT Pro w serwisie Microsoft Tech Community wersja dla organizacji kosztuje 61 USD za urządzenie za pierwszy rok. Cena podwaja się w każdym kolejnym roku, program trwa maksymalnie trzy lata, a opłaty są kumulatywne: firma, która dołączy w drugim roku, dopłaca również rok pierwszy.
Według tego samego źródła organizacje zarządzające aktualizacjami z chmury, na przykład przez Intune lub Windows Autopatch, płacą za pierwszy rok 45 USD za urządzenie. Urządzenia działające jako Cloud PC w Windows 365 oraz maszyny wirtualne w Azure Virtual Desktop otrzymują rozszerzone aktualizacje bez dodatkowej opłaty.
Ten program dobrze ilustruje ogólną zasadę: odłożona wymiana sprzętu nie znika z budżetu, tylko zamienia się w rosnącą ratę. Przy stu komputerach pierwszy rok podtrzymania Windows 10 kosztuje 6100 USD, a trzeci cztery razy więcej niż pierwszy.
Bezpieczeństwo jako pozycja, która rośnie
Według raportu CERT Polska opisanego na portalu kompetencjecyfrowe.gov.pl w 2025 roku 97 procent incydentów obsłużonych przez CERT stanowiły oszustwa internetowe, a ich liczba wzrosła o 158 procent wobec roku 2024. Wśród przyczyn wzrostu raport wskazuje cyfryzację firm i instytucji oraz brak świadomości zagrożeń u pracowników.
Skala oszustw oznacza, że ochrona nie kończy się na licencjach. Oprogramowanie antywirusowe i kopie zapasowe zabezpieczają sprzęt i dane, ale nie zatrzymają przelewu, który pracownik sam zleci oszustowi. Świadomość zespołu jest realną częścią rachunku za informatykę, nawet jeśli nie ma dla niej osobnej linii na fakturze.
Obowiązki prawne zmieniają rachunek
Dla części firm obsługa informatyczna przestaje być wyłącznie decyzją biznesową. Według portalu biznes.gov.pl nowelizacja ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa wdraża w Polsce wymagania unijnej dyrektywy NIS2. Nakłada na objęte nią podmioty obowiązki w zakresie zarządzania ryzykiem, zgłaszania incydentów i organizacji bezpieczeństwa IT. Przepisy obejmują firmy z sektorów określonych jako kluczowe, w tym z energetyki, transportu i zaopatrywania w wodę pitną. Obejmują też sektory ważne, w tym produkcję, gospodarkę odpadami i usługi cyfrowe. Według Dziennika Ustaw ustawa zmieniająca z 23 stycznia 2026 roku została opublikowana 2 marca 2026 roku.
Firma objęta tymi przepisami musi mieć uporządkowane procesy informatyczne niezależnie od tego, czy prowadzi je etatowiec, czy dostawca zewnętrzny. Wymogi prawne stają się więc kolejną pozycją w kosztach obsługi IT: ktoś musi te obowiązki zorganizować i udokumentować.
Mogę Ci jakoś pomóc?
Chmura jako stała opłata
Coraz większą częścią rachunku są abonamenty. Według regionalnego opracowania Głównego Urzędu Statystycznego w 2025 roku ponad połowa badanych przedsiębiorstw w województwie wielkopolskim korzystała z płatnych usług chmury obliczeniowej. Technologie sztucznej inteligencji wskazało w tym badaniu blisko 8 procent jednostek. To dane regionalne i nie wolno ich mechanicznie przenosić na cały kraj, ale pokazują kierunek. Infrastruktura przenosi się z firmowej serwerowni do subskrypcji, a koszt informatyki staje się cykliczną opłatą zamiast jednorazowego zakupu.
Jak porównywać oferty
Skoro niezależnych stawek nie ma, oferty trzeba porównywać po zakresie, nie po samej kwocie. Praktyczna lista pytań do każdego dostawcy:
- Co dokładnie obejmuje abonament: ile stanowisk, jakie systemy i czy w cenie są kopie zapasowe oraz oprogramowanie antywirusowe?
- Co rozliczane jest osobno: licencje, sprzęt, prace wykraczające poza standardowy zakres?
- Czy dostawca potrafi odnieść swoje procesy do uznanych metod pracy?
Punktem odniesienia dla ostatniego pytania jest norma ISO/IEC 20000-1:2018. Według ISO opisuje ona sposób zarządzania usługami IT i pokazuje, jak włączyć do niego metodyki takie jak ITIL, Agile, Lean, DevOps, COBIT czy CMMI-SVC. Dostawca, który potrafi odnieść swoją pracę do normy, daje klientowi coś do sprawdzenia, a nie tylko obietnicę.
Od czego zacząć rachunek
Budżet na informatykę składa się z pozycji, które da się policzyć z oficjalnych danych. Należą do nich: płace według GUS, dopłaty za stare systemy według cennika Microsoftu, subskrypcje chmurowe i koszt spełnienia wymogów ustawy o cyberbezpieczeństwie. Drugą grupę stanowią pozycje, których z publicznych danych policzyć się nie da, bo stawki abonamentowe i godzinowe publikują wyłącznie sprzedawcy. Uczciwe porównanie zaczyna się więc nie od pytania o kwotę, tylko od pytania o zakres.
Mogę Ci jakoś pomóc?
