Pomoc zdalna
Kategoria

Usługi Data Center

Serwery dedykowane i wirtualne z systemem Linux albo Windows, w abonamencie lub na własność. Do tego kolokacja w centrum danych, zasilanie gwarantowane, redundantne łącza i pełne zarządzanie maszyną. W tej kategorii abonament od 99 zł netto miesięcznie, prace jednorazowe od 5 900 zł netto.

Jak wybrać

Hosting, VPS czy serwer dedykowany, po czym poznać właściwy szczebel?

Cztery pierwsze pozycje w tej kategorii to jedna drabina, a nie cztery konkurencyjne produkty. Na najniższym szczeblu dzielicie maszynę z innymi firmami i nie macie do niej uprawnień administracyjnych. Wyżej dostajecie własny system operacyjny na cudzym żelazie. Jeszcze wyżej całą maszynę fizyczną. Na końcu stoi wariant, w którym żelazo jest Wasze, a wynajmujecie już tylko szafę, prąd i łącze.

Sygnał do przesiadki bywa techniczny albo formalny. Techniczny: aplikacja potrzebuje wersji biblioteki, której dostawca nie wystawia, proces w tle zaczyna przeszkadzać sąsiadom na tej samej maszynie albo dochodzi usługa nasłuchująca na własnym porcie. Formalny: kontrahent lub audytor pyta, kto jeszcze pracuje na tym sprzęcie, a odpowiedź „nie wiem” kończy rozmowę o umowie.

Reguła, którą stosujemy przy doborze, jest jedna: wchodzicie o szczebel wyżej dopiero wtedy, gdy potraficie nazwać, czego brakuje na obecnym. Kupowanie zapasu w drugą stronę, czyli maszyny fizycznej pod stronę wizytówkową i pocztę, kończy się płaceniem przez trzy lata za moc, która stoi bezczynnie.

Co obejmuje sam najem maszyny, a co administracja?

Rachunek za maszynę i rachunek za pracę człowieka to dwie różne pozycje i celowo ich nie zlepiamy. Pierwsza kupuje zasoby, zasilanie, chłodzenie, łącze i sprawne podzespoły. Druga kupuje kogoś, kto czyta logi, wgrywa poprawki bezpieczeństwa, pilnuje terminów certyfikatów i odbiera telefon, gdy usługa przestaje odpowiadać.

Ten podział ma praktyczną konsekwencję przy porównywaniu ofert. Dostawca podający jedną kwotę za wszystko zwykle nie wliczył administracji, tylko ją pominął. Pytanie kontrolne brzmi: kto instaluje poprawki w tym systemie i w jakim oknie czasowym. Jeżeli odpowiedzi nie ma w umowie, nie ma jej też w praktyce, a przekonacie się o tym przy pierwszej podatności w usłudze wystawionej do internetu.

Na najniższym szczeblu pytanie w ogóle nie powstaje, bo systemem zarządza dostawca i nikt inny nie ma do niego dostępu. Przy własnym sprzęcie w naszej szafie jest odwrotnie: maszyna i system należą do Was, a my odpowiadamy za warunki w pomieszczeniu, chyba że opieka nad nią zostanie dopisana osobną umową.

Gdzie fizycznie stoją Wasze dane i co z tego wynika przy RODO?

Adres serwerowni nie jest ciekawostką techniczną, tylko wpisem do rejestru czynności przetwarzania. Powierzając nam utrzymanie maszyny, powierzacie też dane, które na niej leżą, więc podpisujemy umowę powierzenia i wpisujemy do niej lokalizację sprzętu, listę podprzetwarzających oraz zasady dostępu naszych techników. Bez tego dokumentu audytor uzna proces za nieudokumentowany, nawet jeśli technicznie wszystko jest zrobione poprawnie.

Samo „dane w Polsce” nie jest jeszcze zgodnością, bo przetwarzanie w granicach Europejskiego Obszaru Gospodarczego jest dozwolone. Ułatwia natomiast dwie rzeczy: dowód, że nie ma transferu poza EOG i nie trzeba go zabezpieczać standardowymi klauzulami umownymi, oraz realny czas dojazdu do sprzętu, gdy trzeba coś obejrzeć na miejscu. W zamówieniach publicznych i w sektorze finansowym pierwsza z nich bywa warunkiem udziału.

Podmioty objęte dyrektywą NIS 2 mają dodatkowo nadzorować łańcuch dostaw, więc pytanie nie kończy się na tym, gdzie stoi szafa. Zaczyna się przy tym, kto ma do niej klucz, jak wygląda rejestr wejść, w jakim czasie zgłaszamy incydent i co dokładnie monitorujemy. Warto mieć te odpowiedzi na piśmie, zanim poprosi o nie ubezpieczyciel albo większy kontrahent.

Kiedy warto postawić własną macierz zamiast wynajmować przestrzeń?

Cztery pierwsze usługi kupuje się w abonamencie, piąta jest projektem. Przyjeżdżamy do Waszej serwerowni, dobieramy i uruchamiamy system pamięci masowej, który zostaje Waszą własnością, a pracę rozliczamy jednorazowo. To inna decyzja finansowa niż wszystkie poprzednie, bo zamiast stałej pozycji w kosztach bieżących pojawia się środek trwały i jego amortyzacja.

Własna macierz ma sens w trzech sytuacjach. Gdy objętość danych rośnie tak szybko, że wynajmowana przestrzeń przestaje być tańsza w kilkuletnim rachunku. Gdy aplikacja wymaga opóźnień liczonych w mikrosekundach i musi stać obok macierzy, a nie po drugiej stronie łącza. Gdy dane z powodów formalnych nie mogą opuścić Waszego budynku, a mimo to potrzebują nadmiarowości, migawek i replikacji.

Odradzamy ją w dwóch. Gdy nikt u Was nie będzie jej pilnował na co dzień, bo macierz bez opieki milczy dokładnie do drugiej awarii dysku. Oraz gdy prawdziwym problemem jest brak kopii, a nie brak miejsca: nadmiarowe dyski w jednej obudowie nie cofną skasowanego katalogu ani nie odwrócą szyfrowania, więc to sprawdzamy przed wyceną projektu.

Porównanie

Który szczebel infrastruktury wybrać dla swojej firmy?

Pięć usług Data Center ułożonych od zasobów współdzielonych po projekt u klienta: dla kogo są i co dostajecie
UsługaDla kogoCo dostajecieCena od
Hosting dla firmDla kogoFirma, której wystarczy działająca strona i poczta, bez własnego administratora.Co dostajecieMiejsce na środowisku współdzielonym, certyfikat, kopie plików i bazy, skrzynki na Waszej domenie.Cena odod 99 zł netto / mies.strona firmowa i poczta, do 10 skrzynek
VPS w PolsceDla kogoZespół potrzebujący własnego systemu i uprawnień administratora, ale nie całej maszyny.Co dostajecieMaszyna wirtualna z przydzielonymi rdzeniami i pamięcią, nośniki NVMe, konsola awaryjna, zmiana zasobów w locie.Cena odod 149 zł netto / mies.4 vCPU, 8 GB RAM, 100 GB NVMe, łącze 1 Gb/s
Serwer dedykowanyDla kogoFirma ze stałym, wysokim obciążeniem albo z wymogiem sprzętu bez współdzielenia.Co dostajecieCała maszyna fizyczna w abonamencie, wymiana podzespołów po naszej stronie, wykup po okresie umowy.Cena odod 590 zł netto / mies.Xeon, 32 GB RAM, 2 dyski SSD, łącze 1 Gb/s, najem z opcją wykupu
Kolokacja serwerówDla kogoFirma z własnym, sprawnym sprzętem, dla którego w budynku brakuje prądu, chłodzenia i ochrony.Co dostajecieMiejsce w szafie, dwa tory zasilania, chłodzenie, redundantne łącze, zdalne ręce technika.Cena odod 190 zł netto / mies.1U z zasilaniem do 200 W i łączem
Wdrożenia systemów pamięci masowychDla kogoFirma zostawiająca dane u siebie, której brakuje pojemności albo wydajności macierzy.Co dostajecieProjekt u klienta: dobór SAN, NAS albo object storage, montaż, wolumeny, migracja i testy wydajności.Cena odod 5 900 zł netto, jednorazowousługa wdrożenia macierzy, bez sprzętu

Kolumna z ceną pochodzi wprost ze stron usług. Cztery pierwsze pozycje to abonament miesięczny, wdrożenie systemu pamięci masowej rozliczamy jednorazowo za wykonaną pracę, więc tych dwóch liczb nie da się zestawić ze sobą. Sprzęt, licencje systemowe i opieka administracyjna są zawsze osobnymi pozycjami.

Pytania, które słyszymy przed wyborem serwera

Odpowiedzi na wątpliwości wracające w rozmowach o hostingu, maszynach wirtualnych i własnym sprzęcie.

Częste pytania klientów na tym etapie:

Od spisu, co na tym sprzęcie faktycznie działa i ile z tego musi być dostępne z zewnątrz. Dopiero potem patrzymy na wiek maszyn i na warunki w pomieszczeniu. Zwykle okazuje się, że część usług idzie na maszyny wirtualne, a jedna albo dwie zostają na własnym żelazie. Ten podział jest ważniejszy od wyboru dostawcy.

Tak i tak to planujemy od pierwszego dnia. Przejście ze środowiska współdzielonego na maszynę wirtualną, a później na fizyczną, odbywa się wewnątrz jednej infrastruktury, więc zmienia się konfiguracja i umowa, a nie firma odbierająca telefon. Największą pracą bywa przeniesienie danych, nie uruchomienie nowej maszyny.

Abonament kupuje dostępność zasobu w czasie: dopóki płacicie, maszyna stoi, zasilanie działa, a podzespoły wymieniamy my. Projekt kupuje wynik jednorazowej pracy inżynierów, czyli zaprojektowany i uruchomiony system, który zostaje u Was. Pierwsze obciąża koszty bieżące co miesiąc, drugie zwykle trafia do ewidencji środków trwałych, o czym warto uprzedzić księgowość.

Zależy od liczby jednocześnie pracujących osób i od tego, czy baza jest wrażliwa na opóźnienia. ERP dla kilkunastu użytkowników mieści się na maszynie wirtualnej z odpowiednio dobraną pamięcią. Przy setce osób, raportach nocnych i integracjach z produkcją proponujemy maszynę fizyczną albo własną macierz obok serwerów. Decyduje pomiar obecnego środowiska, nie karta katalogowa.

Tak, to częsty układ. Wasza maszyna w szafie i wynajęta maszyna wirtualna stoją w tej samej sieci, więc można trzymać bazę na własnym serwerze, a środowisko testowe albo kopię obok niego. Adresację i separację ustalamy przy uruchomieniu, żeby ruch między nimi nie musiał wychodzić do internetu.

Dostajecie je w uzgodnionej formie: obraz maszyny, archiwum plików albo zrzut bazy, w terminie zapisanym w umowie powierzenia. Po potwierdzeniu odbioru kasujemy nośniki i wystawiamy oświadczenie o usunięciu. Przy własnym sprzęcie sprawa jest krótsza, bo maszyna wyjeżdża razem z danymi po rozliczeniu okresu wypowiedzenia.

Listy aplikacji z liczbą użytkowników każdej z nich, szacunkowej objętości danych i tempa ich przyrostu, informacji o wymaganiach kontrahentów co do lokalizacji przetwarzania oraz jednej decyzji: ile godzin przestoju firma wytrzyma. Na tej podstawie wskazujemy szczebel i mówimy też wtedy, gdy niższy w zupełności wystarczy.

Powiązane

Kategorie powiązane z usługami Data Center

Trzy obszary, o które pytacie zwykle zaraz po ustaleniu, gdzie mają stać serwery.

02

Backup

Nadmiarowe dyski i drugi zasilacz nie przywrócą skasowanego pliku, więc plan kopii układa się razem z wyborem miejsca dla maszyny.

Zobacz: backup
Pierwszy krok

Powiedz, co Was boli, a dobierzemy zakres

Krótka rozmowa wystarczy, żeby ustalić zakres prac i podać widełki kosztu. Bez zobowiązań.