Pomoc zdalna
  • tag
  • cloudstack
Pexels, Timothy Huliselan
Tag

#cloudstack

Apache CloudStack, czyli platforma do prowadzenia własnej chmury: serwer zarządzający, hierarchia strefa, pod i klaster, dwa rodzaje magazynu oraz maszyny systemowe.

4 wpisy z tym tagiem

Apache CloudStack to oprogramowanie, z którego buduje się chmurę obliczeniową na własnym sprzęcie: takie miejsce, gdzie użytkownik zakłada sobie maszynę wirtualną z przeglądarki, sam wybiera jej rozmiar i sam ją kasuje, a administrator nie musi przy tym asystować. Opiekuje się nim fundacja Apache, kod jest otwarty na jej własnej licencji, a wydania idą w liniach oznaczanych jako długo wspierane.

Adres pocztowy zamiast listy serwerów

Największa różnica między szafą z serwerami a chmurą polega na tym, że w chmurze sprzęt przestaje mieć imiona. Zamiast tego ma adres, zbudowany warstwami dokładnie tak jak adres pocztowy: region odpowiada krajowi, strefa miastu, pod ulicy, klaster klatce schodowej, a host pojedynczemu mieszkaniu. Kiedy ktoś zamawia maszynę, podaje najwyżej strefę, a resztę adresu dopisuje platforma.

Ta hierarchia nie jest ozdobą w dokumentacji. Klaster musi składać się z maszyn identycznych, z tym samym wirtualizatorem, bo dopiero wtedy da się przenieść maszynę między nimi bez wyłączania. Pod ogranicza zasięg awarii i zasięg sieci. Strefa to zwykle jedna serwerownia i to na jej poziomie trzyma się rzeczy wspólnych.

Serwer zarządzający i agenci na hostach

Mózgiem jest serwer zarządzający: aplikacja w Javie z bazą danych, wystawiająca interfejs webowy dla ludzi i interfejs programistyczny dla wszystkiego innego. Nie wykonuje pracy sam. Na hostach z KVM stoi mały agent, który przyjmuje polecenia, a przy VMware i Xen rozmowa idzie przez własne interfejsy tych wirtualizatorów.

Hipernadzorca pozostaje więc cudzy i to jest cecha, nie kompromis. Ta sama instalacja potrafi obsługiwać naraz kilka rodzajów wirtualizacji, co przy migracji ze środowiska komercyjnego pozwala mieć stary i nowy świat pod jedną konsolą.

Dwa magazyny, które łatwo pomylić

Magazyn podstawowy trzyma dyski działających maszyn i musi być szybki oraz widoczny dla całego klastra, bo bez tego nie ma przenoszenia maszyn. Magazyn wtórny trzyma rzeczy nieruchome: szablony systemów, obrazy płyt instalacyjnych i migawki, i obsługuje całą strefę.

Zamiana ról w projekcie kończy się źle w obie strony. Szablony na drogiej macierzy to wyrzucone pieniądze, a dyski produkcyjne na wolnym udziale sieciowym to środowisko, które działa do pierwszego poważniejszego obciążenia.

Maszyny, które chmura uruchamia sobie sama

Po uruchomieniu strefy pojawiają się maszyny wirtualne, których nikt nie zamawiał. Router wirtualny obsługuje sieć jednego najemcy: rozdaje adresy, przekazuje ruch, trzyma reguły zapory, rozkłada obciążenie i kończy połączenia VPN. Maszyna od magazynu wtórnego kopiuje szablony i migawki. Pośrednik konsoli daje obraz ekranu maszyny w przeglądarce, także wtedy, gdy system w środku nie wstaje.

Konsekwencja jest praktyczna: część problemów z siecią najemcy rozwiązuje się nie na przełączniku, tylko przez odtworzenie routera wirtualnego, bo to on jest tu prawdziwym urządzeniem sieciowym.

Czym różni się od OpenStacka

Obie platformy odpowiadają na to samo pytanie i różnią się sposobem złożenia. OpenStack to zbiór osobnych projektów, każdy z własną usługą, własnym interfejsem i własną konfiguracją, składany w całość przy każdym wdrożeniu na nowo. CloudStack jest jednym produktem: jeden instalator, jedna baza, jeden interfejs programistyczny obejmujący obliczenia, sieć i magazyn.

Skutek widać w liczbie decyzji do podjęcia przed startem i w liczbie osób potrzebnych do utrzymania. Elastyczność ma wtedy cenę, a spójność ma granicę: rzecz, której nie przewidziano w modelu, wchodzi tu trudniej. Wybór między nimi jest wyborem między platformą do złożenia a platformą do uruchomienia.

Skąd się to wzięło

Zaczęła to firma o nazwie Cloud.com w 2008 roku, kod udostępniono publicznie dwa lata później, a w 2011 roku całość kupił Citrix. Rok później przekazał ją fundacji Apache, gdzie po okresie inkubacji stała się samodzielnym projektem najwyższego poziomu. Rozwój trwa do dziś, a wokół projektu utrzymuje się kilka firm żyjących ze wsparcia komercyjnego.

Komu opłaca się to prowadzić

Najczęściej dostawcom usług: regionalni operatorzy hostingu, firmy telekomunikacyjne z ofertą serwerów, uczelnie z własnym środowiskiem dla wydziałów. Wspólną cechą jest wielu odbiorców, którzy mają się obsłużyć sami i zostać rozliczeni z tego, co zużyli, bo platforma zbiera dane o zużyciu i wystawia je do systemu rozliczeń.

Decyzje, których się potem nie cofa

Tryb sieci wybiera się przy tworzeniu strefy i zmiana tego wyboru później oznacza w praktyce zbudowanie strefy od nowa. Podobnie z magazynem podstawowym: technologia dobrana pod pierwszy klaster wyznacza możliwości na lata.

Druga sprawa to warstwa zarządzająca jako pojedynczy punkt. Same maszyny wirtualne pracują dalej, gdy serwer zarządzający leży, ale nikt wtedy niczego nie uruchomi, nie skasuje i nie zobaczy, więc jego zapasowa instancja i kopia bazy są częścią wdrożenia. Trzecia to ludzie: program jest darmowy, a znajomość jego modelu, sieci i wirtualizacji już nie, i to ona jest tu głównym wydatkiem.

Kiedy CloudStack jest przerostem formy

Przy trzech serwerach i jednym zespole cała ta maszyneria dokłada warstwę, po której potem nikt się nie porusza, bo maszyny wirtualne zakłada raz na kwartał ta sama osoba. Prostszy klaster wirtualizacji da ten sam efekt bez portalu i bez modelu najemców. Sens zaczyna się przy dziesiątkach zamawiających, dla których czekanie na administratora jest właśnie tym, za co nie chcą płacić.

Tomasz Kaczmarek
Tomasz Kaczmarek

Mogę Ci jakoś pomóc?